#RykAc

Pracuję w sklepie z drobną elektroniką, dzień jak co dzień. Przychodzi klient, prosi o pewne towary, dopytuje... Wydałam już mu resztę, gdy nagle coś spadło i odbiło się od lady, więc odruchowo to złapałam.
Po otwarciu dłoni okazało się, że to górna proteza, obślinione sztuczne zęby. Hamując obrzydzenie jak najszybciej oddałam je właścicielowi, który jak gdyby nigdy nic założył je z powrotem.
Od tamtej pory nie łapię w pracy już nic, co leci w moją stronę.
tramwajowe Odpowiedz

Bardziej mnie brzydzi że on od razu założył, niż ze Autorka odruchowo złapała.

ohlala

Mnie też, ale rozumiem, że było mu głupio i zrobił pierwsze, co przyszło mu do głowy.

Dragomir Odpowiedz

Sprzedajesz sprzęt na podzespołach Sony? :)

Dodaj anonimowe wyznanie