#RwDvf
Patrzę w lewo, w prawo, do tyłu – pusto. Spokojnie wyjeżdżam. Kiedy ujechałam zaledwie pół metra, jakiś typ zajechał mi drogę. Zatrzymał się zaledwie kilka cm od mojego auta. Chciałam wjechać z powrotom na parking, jednak nie zdążyłam. Wiecie co typ zrobił? Podjechał te parę cm, uderzając delikatnie w mój samochód. I zaczął drzeć twarz, że to moja wina. Jako że była to moja pierwsza w życiu "stłuczka", wysiadłam bardzo zdenerwowana i roztrzęsiona. Typ mówił, że mam mu dać 200 zł, to łaskawie nie zadzwoni na policję. Jestem blondynką, więc myślał, że może coś wskóra. Nie zgodziłam się i od razu zadzwoniłam do taty zapytać się co robić.
Facet jeszcze nie wiedział, ale wam już zdradzę, że mój tata jest policjantem.
Wytłumaczyłam mu, w którym miejscu zaszło całe zdarzenie. Bardzo szybko zjawiła się straż miejska, wyjaśniając temu jegomościowi, że 10 metrów dalej jest kamera, która wszystko nagrała i na której doskonale widać, jak stare panisko wjeżdża mi w tyłek. Gość czerwony jak cegła, wkurzony jak dziki rosomak, dostał karę nawet nie wiem jaką, bo byłam zbyt przerażona całą sytuacją. Jednakże wbrew powszechnemu stwierdzeniu, dobrze mieć znajomości. Oczywiście jeżeli wina nie leży po waszej stronie.
Co za typ... i bardzo dobrze, ze tak się skończyło, nawet nie chce myśleć co by było jakbyś nie miała taty policjanta
To zalezaloby od wezwanych policjantow...
Mam nadzieje ze spora karę mu wlepili. Chytry dwa razy traci;)
Super pomysłem jest kamerka samochodowa :) W razie braku monitoringu lub świadków np takiej stłuczki jak w wyznaniu
Ale przeważnie ma się ją z przodu z tego co wiem, więc w tym wypadku niewiele by pomogla
W Polsce działa to na odwrót: Dobrze mieć znajomości, ZWŁASZCZA jeśli wina LEŻY po Waszej stronie.
Ja swoją pierwszą kolizję miałem też po roku posiadania prawka.Co zrobiłem? Wjechałem pod tira xD
PS. nikomu nic się nie stało. Takie sytuacje dużo człowieka uczą.
Tak. Straż Miejska wlepiła mu mandat za kolizję w ruchu drogowym. Tak było, nie zmyślam.
Jeśli wkurzony jak Wolverine (rosomak) to masakra na komendzie XD.
A tak na serio to niestety ale takich ludzi jest wiecej. Można tylko seryjnie zabijać lub modlić się o ludzi którzy to zrobią
Mój przyjaciel miał identyczną sytuację. Na parkingu pod dw. Centralnym w Warszawie jest nieco spadzisty wyjazd. Taryfiarz wyjechał przed niego, raptownie stanął i stłuczka. Złotówa mówi "400 albo policja". Przyjechała policja, stwierdzili, uwaga, winę przyjaciela i mandacik. Miałaś szczęście.
Bo to była jego wina, nie zachował bezpiecznej odległości. Gdyby zachował, zdążyłby wyhamować
Jak wina leży po naszej to jeszcze lepiej mieć znajomości. Niestety...