Kiedy byłam dzieckiem, w gazetach z tyłu była lista dzwonków na telefon, które otrzymywało się po wysłaniu SMS-a z odpowiednim kodem. Tak bardzo chciałam mieć jeden z nich, że postanowiłam wydać te oszczędzane na koncie kilka złotych.
Nawet nie wiecie jakie było moje rozczarowanie jak się okazało, że był to dzwonek polifoniczny, a mój telefon obsługiwał tylko dzwonki mono...
Dodaj anonimowe wyznanie
O mamo, pamietam te czasy i to samo rozczarowanie :)
A ja pamietam jak sama w necie wyszukiwałam „kodów”, które można było wpisać w telefonie i miało się dzwonki za free ☺️
a potem przychodziły smsy od automatu, za które przy odpisaniu płaciło się kilkanaście złotych
O matko, miałam to samo. Później weszły kolorowe tapety, których też nie mogłam pobrać :(
Ja za to mogłem kupować takie czarno białe tapetki na starą Nokię, ale mieściły się tylko cztery.
Ja myślałem, że oni z takiej gazety wysyłają dzwonki, tapety czy gry SMSem, więc kiedyś kupiłem sobie grę z takiej gazetki. Potem okazało się, że oni wysyłają tylko kod, który pozwala to pobrać z internetu, a jako że nasze telefony wtedy o internecie za bardzo nie słyszały, to miałem problem.
No, fajna historyjka, aż się łezka zakręciła w oku, a teraz już możesz wrócić opowiadać ją przy rodzinnym stole. To są anonimowe, a nie „opowiedz nam swoją randomową historię”.
@cmsjvpx nie podała wieku, imienia, ani miejscowości, wiec anonimowe jest
a jak ci historia nie pasuje to omin i nie komentuj.
Ocochodziwtf
Czyli równie dobrze mogę napisać historie o tym, jaki to mój bombelek jest słodki bo takom śmisznom rzecz powiedział i wy nie możecie się oburzać xD. Wiesz, że najpierw trzeba coś zobaczyć, by stwierdzić, czy się nam podoba czy nie? xDDD