#RuKxF
Krew mnie zalała kilka lat temu, gdy u nas w szkole organizowali wycieczkę poza UE i Strefę Schengen, potrzebny był paszport, a mój polski był nieważny i trzeba było na szybko wyrabiać nowy. Osoba ta namawiała mnie, aby użyć paszportu tamtego państwa. Tak. Żeby ludzie w szkole zaczęli mnie wytykać palcami. Mało kto lubi ludzi stamtąd. Oczywiście, jedynymi opcjami było dla mnie poczekanie na wyrobienie polskiego paszportu albo rezygnacja z wycieczki.
Co ciekawe, gdyby moi znajomi dowiedzieli się, że mam podwójne obywatelstwo, prędzej obstawialiby inne państwo, graniczące z Polską, które wręcz uwielbiam. Inna część moich przodków była stamtąd i to z tamtym państwem bardziej się utożsamiam.
Interesuje mnie zrobienie sobie za ileś lat badań genetycznych, bo ciekawi mnie, jakie dokładnie mam pochodzenie. Mogę być każdym, byle by nie przedstawicielem narodu, którego mam obywatelstwo. Ludzie w Polsce są tak wymieszani, że wszystko jej możliwe i wiem, że gdyby okazało się, że jednak mam pochodzenie od nich, będę mniej lubić siebie. Dlatego raczej tych badań nie zrobię.
Marzę o momencie, w którym zrzeknę się obcego dla mnie obywatelstwa. I nie obchodzi mnie to, że może być wojna i - tak jak ostrzega osoba z rodziny, wpatrzona w tamte państwo - paszport może się przydać. Jedno z rodziców i tak ma tylko polskie obywatelstwo i bez tej osoby nigdzie się nie ruszę, nie zostawię jej w potrzebie. Rodzice nie są razem i to na mnie spoczywa odpowiedzialność za rodzica.
Dużą wagę przywiązujesz do tego, skąd pochodzisz.
Czy to tajemnicze państwo, co to jest tak paskudne, że się wstyd do niego przyznawać to Izrael czy Białoruś?
Chodzi zapewne o Izrael?
O tym samym pomyślałam. A uwielbia pewnie Niemcy.
Ewentualnie ma paszport rosyjski, a uwielbia Ukrainę.
Anonimowe są na tyle anonimowe, że chyba można było napisać o jakie państwo chodzi.
Od przybytku gliwa nie boli. Ciesz się że nie jesteś cyganką.
co to znaczy "nienawidzę tego państwa jako takiego" jako jakiego?
Najprawdopodobniej jako takiego, jakie jest
czyli jakiego? ono zawsze jest jakie jest, więc taki zapis chyba jest beznadziejny. coś jak nie byłabym sobą gdy byłabym inna?