#Rn0iE
Przeobrażenie mojej osoby następuje późnym wieczorem, gdy leżę już samotnie w swoim łóżku. Lubię się sama zadowalać. Bardzo często to robię. Wiem, że to grzech i spowiadam się. Postanawiam poprawę. Szczerą poprawę. Ileż to razy obiecywałam już sobie zerwać z nałogiem... Bo to już chyba nałóg. Przysięgałam sama sobie, że więcej nie będę, że to był ostatni raz, że nigdy więcej, że od dziś zaczynam nowe życie. Aha, obiecanki cacanki. Po jakimś czasie wszystko wraca. Początkowo czując narastające napięcie, próbuję mu się opierać, walczę jeszcze. Uciekam w zajęcia, odwracam uwagę itd. W dzień jakoś wymknę się pokusom, ale najgorzej gdy zapada noc i zostaję sama w swoim łóżku. Ilekroć zamykam oczy, to widzę pod powiekami sceny z obejrzanych filmów dla dorosłych. Tak, sięgam i po nie. Te wspomnienia nękają mnie, potrafię godzinę przekręcać się z boku na bok, ale sen wciąż nie nadciąga. Przeciwnie, wzmaga się napięcie. W końcu ulegam mu, a po wszystkim zasypiam niemal natychmiast. Bywa, że z ręką między udami. Jest coraz gorzej. Obecnie gdy rodziców nie ma w domu, to potrafię w biały dzień rozebrać się i zrobić to przed kamerą. Potem oglądam to na telefonie i robię zbliżenia, szalenie mnie to kręci. Potem wszystko kasuję. Ostatnio okazało się, że jednak nie wszystko...
Raz mama utopiła swój telefon w sedesie. Wypadł jej z kieszonki koszuli przy nachylaniu. Spiesząc się do pracy, wzięła mój. Po powrocie urządziła mi straszną awanturę. Okazało się, że odnalazła filmik. Pokazała go tacie. Obydwoje na mnie wsiedli, bym przyznała natychmiast, komu wysyłam te zboczone filmy. Odpowiadałam zgodnie z prawdą, że nikomu. Zaczęli grozić mi policją, że jak nie chcę się sama przyznać, to gliny szybko ustalą korespondującego ze mną pedofila. Przysięgałam im, że NIE MA żadnego pedofila, że nigdy nikomu nic nie wysyłałam, ale oni nadal nie wierzą. W głowie im się nie mieści, że ich spokojna, cicha córeczka, taka przykładna i ułożona, może być aż tak zboczona, że sama dla siebie filmuje własne palcówki.
Ze wstydu mam ochotę wyskoczyć przez okno.
Samo zaspokajanie się to jeszcze nic złego. Z wiekiem pewnie trochę minie. Piszesz, że chodzisz do szkoły, czyli jesteś w wieku, gdy popęd seksualne jest duży, a jeszcze jesteś za młoda na normalną relację seksualną. Tylko to nagrywanie trochę słabe, bo filmiki mogą wpaść w niepowołane ręce.
"Samo zaspokajanie się to jeszcze nic złego."
Zależy według jakiej moralności. Masturbacja jest wykroczeniem wobec szóstego przykazania Bożego, czyli jest czymś złym.
ms0nobody, masturbacja nie jest obiektywnie niczym złym.
Ja jestem ciekawa, gdzie w Piśmie Świętym jest napisane, żeby się nie masturbować? Czy to księża dopowiedzieli?
ms0nobody wiara w Boga nie ma nic do rzeczy. Obiektywizm zasad moralnych nie jest zależny od jakiejkolwiek wiary. A skoro moralność katolicka jest bardzo dobrze zdefiniowana w kwestii masturbacji, stąd prawdziwe jest stwierdzenie, że masturbacja jest obiektywnie zła.
I subiektywizm się objawia tylko i wyłącznie w tym, czy przyjmujesz to zdanie jako prawdziwe dla Ciebie. Obiektywnie jest prawdziwe. Subiektywnie może nie być.
Oczywiście ten sam tok myślenia można przeprowadzić dla każdej dobrze zdefiniowanej, obiektywniej (niezależnej od człowieka) moralności. Wtedy prawdziwym zdaniem może okazać się, że masturbacja jest czymś obiektywnie neutralnym albo dobrym. I tylko subiektywnie można stwierdzić, że są to zdania fałszywe lub prawdziwe.
Nie można jednak stwierdzić, że masturbacja jest obiektywnie dobra/neutralna/zła na podstawie tylko i wyłącznie własnych przemyśleń. Moralność własna zawsze będzie subiektywna - wynika to z samego określenia: "moralność własna".
Tyle w temacie.
Postac, w Piśmie Świętym nie znalazłem żadnego fragmentu BEZPOŚREDNIO wiążącego masturbację z grzechem. Ale...
1. Jak przekonują bibliści, pojęcie masturbacji jako takiej było obce początkowi judaizmu, więc radzili sobie opisem ogólnym albo łącząc wszystkie wydzieliny ciała jako jedno i to samo. Mimo wszystko trzeba pamiętać, że tekst pochodzący sprzed kilku tysięcy lat nie może zawierać pojęć znanych dopiero od 3 wieków.
2. Oczywistym było dla żydów, że szóste przykazanie jest jednym z bardziej restrykcyjnych i wszelkie odstępstwa nie wymagają tłumaczenia. A sam Pan Jezus jeszcze je zrobił bardziej restrykcyjne: Mt 5,28-32. Stąd wniosek, że wszelkie odstępstwa od płciowości małżeńskiej są grzechem.
3. Listy apostolskie wielokrotnie wspominają nieczystość płciową i umieszczają je na równi z grzechami ciężkimi (np. Gal 5,19, Kol 3,5).
Odpowiadając więc na pytanie: nie, w Biblii nie znajdziesz bezpośredniego stwierdzenia "masturbacja jest grzechem", ale też "księża to dopowiedzieli" nie jest prawdą. Wiedza o tym, że jest to grzech wynika z prostego wynikania, mając na uwadze wiedzę, język i kulturę czasów opisywanych w biblii.
@ZwyklyFilozof - nie rozumiem, jak możesz twierdzić że moralność katolicka jest "obiektywna" czyli "niezależna od człowieka"???
Przecież została ona wymyślona właśnie przez ludzi. Za obiektywne można uznać coś, co jest prawem natury, np. obiektywne jest prawo grawitacji. Nic, co zostało wymyślone przez człowieka, nie jest obiektywne, skoro "obiektywny" oznacza "niezależny od człowieka".
raj001, bardzo dobre pytanie! Ale (niestety) zawiera w sobie brak zrozumienia jednej kwestii: "niezależny od człowieka" oznacza danego pojedynczego człowieka przyjmującego zasady moralne, nie tworzącego ich - dlatego moralność nie jest od niego zależna. Może ją przyjąć taką jaka jest, albo odrzucić (i tu jest jedyna subiektywność, ale nie dotyczy ona samej moralności). Dlatego też moralność katolicka, podobnie jak wszystkie inne dobrze zdefiniowane moralności - jest obiektywna.
@katol123Ż
Masturbacja wykroczeniem przeciwko przykazaniu NIE CUDZOŁÓŻ? No chyba nie ma mniejszego nadużycia tego przykazania, niż we własnym łóżku uprawiać seks z samym sobą?
Ale czego ja oczekuję od wyznawców uważających, że terminacja ciąży z ciężko uszkodzonym i cierpiącym ból płodem, niemającym szans na przeżycie, to zabójstwo, ale z osobą z PTSD po przeżytej skrajnej przemocy i torturach można legalnie rozwiązać sakrament małżeństwa.
O tak, zakaz ślubu przedmałżeńskiego to faktycznie bardzo ważna i obiektywna zasada XD
Wiem, po prostu zabawnie wyszło xd
tylko ze masturbacja jest normalna
nie mialabys tych wszystkich wyrzutow sumienia, gdyby rodzice wychowali cie w tym przekonaniu i nie pietnowala tego
nie jestem przekonana, ze to nalog, bardziej masturbacja instrumentalna mi sie kojarzy, czyli redukcja napiecia tym sposobem, poczytaj o tym zjawisku i moze o zdrowych sposobach redukcji napiecia?
Akurat rodzice wychowali autorkę bardzo dobrze bo wie co jest dobre a co nie
bosh, dlaczego nie ma tu reakcji "haha"
Chyba zle zrozumiałaś…rodzice niepokoją się ze ona to nagrała bo myślą ze komuś to wysyła
no nie pochwalam robienia takich filmikow, nigdy nie wiadomo, w czyje rece trafia, wystarczy sie zalogowac na podejrzanym linku i hakier ma dostep do danych z tel
z drugiej strony pozyczenie telefonu nie rowna sie przegladaniu galerii, po co jej matka w filmikach grzebala? pewnie rozmowy tez przeczytala, to dopiero dramat
i jeszcze pokazywanie ojcu filmikow z miejscami intymnymi corki, no hit normalnie, ona zdecydowanie ma mocno nie tak z glowa
natomiast opka wyglada na osobe wychowana w ultrakatolickiej rodzicie, samo to, ze odczuwa potrzebe spowiadania sie z masturbacji, a ja uwaza za grzech o tym swiadczy, kazdy fanatyzm jest zly
Mam ochotę sobie wydrukować to wyznanie i oprawić żeby było jako przykład w temacie "ale po co dzieciom w szkole edukacja seksualna, a w ogóle to WHO to głupie jest i śmierdzą mu stopy".
Edukacja seksualna nie zlikwiduje założeń religii i tego, że ktoś dobrowolnie przyjmuje jej zasady, a gdy ich nie przestrzega, tonie w poczuciu winy. Żeby nie było, popieram edukację seksualną we właściwy sposób - a to sporna kwestia. Nauka o działaniu organizmu, procesach w nim zachodzących, higienie, chorobach, zagrożeniach i rozmnażaniu - to jest potrzebne, ale nie podobałoby mi się uczenie dzieci takich haseł: "Jeśli chcecie, uprawiajcie seks tak wcześnie jak chcecie i z kim chcecie, bo nikomu nic do tego", czy też: "Próbujcie wszystkich praktyk seksualnych, bo wszystkiego trzeba spróbować". Moja opinia jest taka, że osoby niepełnoletnie nie powinny uprawiać seksu (z kimś) i to nie przez jakieś zakazy, tylko same powinny być świadome zagrożeń. Pomijając kwestie religijne, bezpiecznie jest zacząć takie praktyki, gdy ma się ukończoną szkołę - liceum, zawodówkę albo technikum. W moim idealnym świecie. ;)
@Essaidoprzodu
Akurat w przypadku dzieci i nastolatków ciężko mówić o dobrowolnym przyjmowaniu zasad religii, ponieważ są one najczęściej narzucane przez opiekunów. Na etapie kształtowania osobowości taka edukacja jak najbardziej może pomóc młodemu człowiekowi w porządnym poukładaniu sobie tego w głowie. Dopiero znając założenia wiary i fakty biologiczne będzie w stanie podjąć w miarę świadomą decyzję.
@ohlala: Każdy w danym wieku może być na innym etapie rozwoju i mieć inny stan wiedzy. Akurat ja świadomie przejmowałam się wiarą i polityką już w wieku 14 lat. To mało, ale wydaje mi się, że autorka jest starsza. Obstawiam wiek licealny.
@Essaidoprzodu
Wiesz, troszkę mądrzejsi od nas ludzie ustalili pewne ogólne etapy rozwoju, które sprawdzają się u większości. A edukację seksualną należy rozpocząć zanim dzieci zaczną się interesować seksem.
"Wiem, że to grzech i spowiadam się."
Ach jak słitaśnie.
I Ty rozgrzeszona, i ksiądz zadowolony.
Po prostu facepalm.
Darowałbyś sobie ten komentarz, autorka szczerze chce skończyć z nałogiem ale nie może bo o tym właśnie w nałogu chodzi, potrzebuje pomocy i wsparcia a nie chamskich komentarzy. Żałosne, przypominam że mnie też hejtowałeś pod moim wyznaniem
@YunHaneul
Też Cię lubię :)*
A ja ciebie nie
@YunHaneul
Nielubienie literek na ekranie to wyższy poziom wtajemniczenia.
Podziwiam.
Dla wyjaśnienia:
Wszystko, co (wydaje Ci się, że) o mnie wiesz, jest tylko i wyłącznie Twoim wyobrażeniem.
To samo mogę powiedzieć o tobie. I o innych osobach które mnie hejtowaly. Nie znają mnie, widzą tylko tekst, gdzie jest opisana JEDNA sytuacja z mojego życia, a na podstawie tego oceniają mnie.
Każdy ma swoje problemy i są one dla niego poważne.
@YunHaneul
Jeśli traktujesz moje wypowiedzi jako hejt, to musisz być WWO.
To po pierwsze. Po drugie - nie mam w zwyczaju oceniania nikogo, tym bardziej randoma z sieci.
Tak więc, jeśli cokolwiek z moich (albo czyichkolwiek) wypowiedzi w jakiś sposób Cię dotknęło, przypomnę, że problem leży w Tobie i w Twoich osobistych zasobach (doznań, przeżyć, pamięci emocjonalnej i temu podobnych rejonach) i NA PEWNO wymaga przepracowania.
Życzę powodzenia w ogarnianiu siebie, rzeczywistości i internetowych rozmówek.
@Essaidoprzodu
"Każdy ma swoje problemy i są one dla niego poważne."
Tak, oczywiście, nigdzie temu nie zaprzeczam ani nie deprecjonuję niczyich problemów. Jednak, wchodząc na jakiekolwiek forum ze swoimi sprawami (przyjmijmy, że wyznanie nie jest fejkiem), trzeba się zawsze liczyć z najróżniejszymi reakcjami.
Natomiast, gdyby moje teksty istotnie były ordynarnym hejtem, jak chce @YunHaneul, admini już dawno by mnie po prostu zbanowali.
Frog, owszem, jestem wwo. Ale oto twój komentarz który dodałeś pod moim wyznaniem - 'nie wypisuj swoich gorzkich żali tylko skasuj wyznanie' - pomijając już fakt że wyznania tutaj skasować się nie da, o czym wie raczej każdy, to był może nie hejt, ale bardzo niemiły komentarz, na dodatek pod tym samym wyznaniem mnie oceniłeś, że jestem dziecinna. Oceniłeś, nie będąc w mojej sytuacji, widząc tylko tekst w którym ją w skrócie opisałam.
Współczuję nałogu i tego, jak zachowała się Twoja matka. Rozumiem, że się zaniepokoiła o Ciebie i bardzo słusznie że zareagowała, bo mogłaś naprawdę komuś to wysyłać, ale pokazywać ojcu Twój intymny film? Serio? 🤦♀️
Nie wiem co doradzić jeżeli chodzi o rodziców, ale w sprawie nałogu warto sięgnąć po pomoc specjalisty, skoro sama sobie z tym nie radzisz. Wierzę, że uda Ci się. Trzymaj się ❤️
Co to za matka, że pokazała ojcu taki filmik zamiast porozmawiać z Tobą?!?! Masturbacja nie jest grzechem...to ludzie sobie wymyślili, a nie bóg.
Masturbacja jest grzechem
Autorka ma chorych rodziców, którzy uwielbiają upodlać swoje dziecko - najpierw wmawiając nastolatce, że jest nienormalna bo chce się masturbować, a potem rodzinnie oglądając filmiki z jej waginą...
Jesteś całkowicie normalna, a rodzice ci robią papkę z mózgu. Odczuwasz NORAMALNE w tym wieku napięcie seksualne. Ja w liceum miałam chłopaka, wielką chcicę i super seks, gdy tylko mieliśmy do tego okazję. Piekło mnie nie pochłonęło, zdzirą nie zostałam i cieszę się, że nie miałam żadnych chorych wyrzutów sumienia.
Potrzebujesz psychiatry. I nie ze względu na masturbację.
Nie psychiatry tylko psychologa i nie rozumiem jaki widzisz problem poza masturbacją. Przecież to jest właśnie problem autorki. Psychiatry potrzebuje matka która pokazuje ojcu intymny film córki
Najlepiej wysłać do psychiatry kogoś, kto ma inny punkt widzenia, zasady, przekonanie i wrażliwość sumienia...
Yun np. dla mnie problemem jest naruszenie prywatnosci i grzebanie komus w telefonie oraz pokazywanie wuzerunku NAGIEJ corki, a wlasciwie jej miejsc intymnych ojcu
Masturbacja jest zupełnie normalna i pomaga poznać swoje ciało i potrzeby, a to co zrobili Twoi rodzice jest wyjątkowo obrzydliwe. Ośmieszanie i zawstydzanie, a do tego grzebanie w twoich prywatnych rzeczach, to oni powinni się wstydzić nie Ty!
hej mialem podobny problem:) w tym, ze uciekalem w gry i masturbacje, bo nie radzilem sobie z napieciem ( w domu, moze w szkole), zastaszzenie, zawstydzanie, duze wymagania rodziców i brak wyrazania uczuc.
serio, rodzicie uwalili mi dziecinstwo:)
jeśli chcesz polecieć po hardkorze, weź pobierz apke Nowenna Pompejańska, dołacz do grupy na fb, a mozesz tam prosic anonimowo o dodatkowe wsparcie modlitewne:)
mi się udalo zerwać z nałogiem i od 2 lat żyje w czystosci (zero masturbacji/seksu/porno/nudesow/sextingu), a w moim przypadku zło krok po kroku wciagało w swoją sieć:)
generalnie wyzwanie jest dość hardkorowe, ale mi się udało.
Przy okazji rozaniec po łacinie jest jedną z lepszych form medytacji,
im więcej spedzałem za pomocą niego czasu z Bogiem, tym bardzij dostrzegałem wiele fałszywych rzeczy w ktorych tkwiłem, (min fałszywe przekonanie, ze Bog tylko czeka aby mnie ukarać, które wynikało z tego co mi rodzice robili[za byle przewinienie potrafili bic, a mam wrażenie ze moja matka wyłądowywała swoje problemy i flustracje na mnie])
generalnie moje nerwice i problemy mocno się ograniczyly po tym jak od 2 lat walczę o siebie tą medytacją:)
pozdrawiam
PS czemu warto walczyć z masturbacją i 'poczekać':
1) trening siły woli
2) większa przyjemność z seksu
PS2 nie obwiniaj się, ja na twoim miejscu znalazłbym stałego spowiednika, ja nie znalazłem i to był mój bład, przez to trochę sie rozsypało mi życie
PS3 może jakaś sekcja sportowa? gdy człowiek jest zmęczony treningiem na sali ciężej o skupaniu się na napięciu, może warto wybiegać się. ja jak szłem na camino(taka pielgzrymka w Hiszpanii), to praktycznie mnie nie cisnęło tak jak siedzę w mieszkaniu:)
A skd wiesz, że jest większa przyjemność z seksu, skoro się go wyrzekłeś?
Fakt, napisał też o seksie. Co nie zmienia faktu, że - szczególnie w przypadku mężczyzn - nałogowa masturbacja wspomagana pornografią prowadzi - bardzo ogolnie mówiąc - do gorszego seksu z partnerką. Świadectwa i badania dostępne w sieci.