#Rmapp
Oboje używamy aplikacji snapchat. Pewnego dnia dostałam przysłowiowego "snapa" od niego. Codziennie wysyłamy sobie kilka, więc dla mnie to było normalne. Otwieram i aż usiadłam z wrażenia. Na zdjęciu widniał on i jakaś dziewczyna przytuleni. Dziewczyna z pierścionkiem na palcu, w podpisie napisał tylko "powiedziała TAK". Czułam, jak uderza mnie fala gorąca, jakby mnie ktoś rozrywał mnie od środka.
Siedziałam tak sobie rozmyślając nad swoim życiem przez kilka minut i doszłam do wniosku, że teraz lepiej nie poruszać tematu.
Wieczorem, kiedy przyszedł mnie odwiedzić, od razu zaczął od "kochanie" i te sprawy, wiecie, jakby nigdy nic.
- Kochanie to sobie mów do swojej nowej "narzeczonej" - powiedziałam.
- Myślałem, że nie zobaczysz tego snapa, przez przypadek tobie wysłałem. Bo to miała być niespodzianka.
- Niespodzianka?! Niby dla kogo?
- Dla ciebie! Nie chciałem się ujawniać z Anią, bo wiesz, nie wiedziałem, czy jako moja przyjaciółka zaakceptujesz ją.
- ...przyjaciółka?
- No wiesz, jesteś dla mnie kimś więcej. Taką najlepszą najlepszą przyjaciółką, kocham cię jak własną siostrę przecież.
Tak. Od trzech miesięcy jestem we friendzonie, nawet o tym nie wiedząc. Bo szeptanie sobie słodkich słówek, uprawianie seksu, trzymanie się za ręce i wyznawanie wszystkim jak bardzo się kochamy to tylko oznaki PRZYJAŹNI.
Jakie przysłowie jest związane ze snapem? :V
Komu w drogę temu snap.
Kto snapem wojuje, ten od snapa ginie.
Jak on takie rzeczy robi z przyjaciółkami, to strach pomyśleć co wyprawia z dziewczynami XD
mam nadzieje, ze uswiadomilas "narzeczona" jak wygladala wasza "przyjazn"?
dwie osobne mysli, wiec dwa osobne komentarze
w odleglosci godziny jeden od drugiego
w historii o zaplamionej okresem kanapa cos ci napisalam na temat hejtu
*kanapie, bo znowu sie przypiertolisz
Przyznam, że przy tego typu miłości nie chciałabym być jego siostrą 😳
I wtedy skończyłam swój post na Wattpadzie, bo musiałam odrobić lekcje.
Co za as. Prawdziwy wirtuoz, wybrnał jak poeta. Takich męzczyzn nam potrzeba, miłych, czułych, kochających, potrafiących każdego obdarzyć swoim urokiem i miłościa. No i bądźmy uczciwi, monogamia to przezytek. wierność, godnosć, honor, komu to potrzebne tylko przeszkadza w dobrym samopoczuciu jak niechciana ciaza.
oj wiem cos o tym
typ 3 miesiace przekonywal mnie zeby sie do niego przeprowadzic (200 km), zamieszkac z nim, on mi zalatwi prace (wlasna firma i znajomosci), od pierwszego spotkania lecialby w sline...
a po tych 3-4 miesiacach jeczenia, jak to barzo mu zalezy dowiedzialam zie, ze jak mowi, ze "mu zalezy" to chodzilo o to, z ejak na znajomej...
ziady sa wszezie niestety i jak cie facet nie przedstawia znajomym/rodzinie, nie okazuje czulosci przy ludziach to nalezaloby sie zastanowic
Biedny chłop, teraz mu pewnie awanturę chcesz zrobić