#Rhc8z

Mam 5 lat starszego brata. Gdy miałam 4 lata, on szykował się już do trzeciej klasy szkoły podstawowej, a ja jako niezwykle ciekawe świata dziecię, bardzo interesowałam się jego lekcjami i wszystkim, koniecznie chciałam się uczyć. Rodzice to zauważyli i zachęcali mnie do nauki czytania, więc nie mając jeszcze pięciu lat, umiałam już czytać całkowicie płynnie. Kiedy poszłam do pierwszej klasy, wyróżniałam się na tle moich rówieśników, jeśli chodzi o czytanie. Widać do tego stopnia, że pewnego dnia moja wychowawczyni wezwała moją mamę do szkoły i poprosiła, żeby nie uczyła mnie w domu czytanek z podręcznika na pamięć. Nie udało jej się wytłumaczyć, że ja po prostu umiem czytać, więc mama zaproponowała, żeby dać mi do przeczytania choćby gazetę. Nauczycielka nie była zadowolona gdy faktycznie okazało się, że po prostu potrafię dobrze czytać. Ot, "wspieranie" dziecięcych zdolności. ;)

A rodzicom (i bratu poniekąd też) jestem ogromnie wdzięczna, bo miłość do słowa pisanego goreje we mnie do dziś :)
corny Odpowiedz

Nie rozumiem, po co tak tępić zdolności dzieci. Jak coś umie lepiej, to trzeba dziecko wspierać... nie rozumiem tej nauczycielki..

Icanfly

Nauczycielka myślała, że autorka "rrcytuje" z pamięci czytanki. Nie wierzyła, że autorka potrafi czytać ;)

Evanescence

No ok, ale 'Nauczycielka nie była zadowolona gdy faktycznie okazało się, że po prostu potrafię dobrze czytać', to mnie szczególnie zdziwiło.

corny

@Up dokładnie.

HurremSultan Odpowiedz

Miałam to samo w zerówce. Przedszkolaka mówiła że nauczyłam się na pamięć. Nie znosiła mnie. Byłam trochę zdolniejsza od średniej ale najbrzydsza i trochę zaniedbana z ubioru . Ciągle dostawałam kary.

honeymoney Odpowiedz

Też byłam "nadzdolnym" dzieckiem. Również nauczyłam się czytać w wieku 4-5 lat, w "zerówce" czytałam płynnie. Z tym, że wtedy jeszcze bylam jedynaczką (mam młodszą o 7 lat siostrę) :). Jestem wdzięczna rodzicom, babciom, ciociom, że dużo mi czytali, przez co sama się do tego zachęcałam. jednak u mnie w szkole nauczycielki nie miały z tym problemu. Wręcz chwaliły :D szkoda, że moja siostra już nie jest tak uzdolnionym dzieckiem, jakim byłam ja. Rodzice sami to potwierdzają xD

Nandee

Miałam niemal identycznie. Jedynaczka, dobrze czytałam, dobrze się uczyłam. Mam również 7 lat młodszą siostrę, nie tak uzdolnioną i na dodatek męczy się z dysleksją i dysortografią, ale za to ślicznie maluje, a ja stickmana ledwo namaluję xD

honeymoney

@Nandee hahaha, starsze siostry, łączmy się! Moja też ma dysleksję. Jeszcze nie stwierdzoną tak że przez lekarza, ale ja już to zrobiłam! :D

Issska Odpowiedz

Nauczyciele, zawsze pomocni ;)

schyrr Odpowiedz

Też umiałam czytać w wieku 4 lat. Kiedy nauczycielka w przedszkolu musiała coś zrobić, kazała dzieciakom słuchać, jak czytam bajkę, a potem z tego pytała. A mnie to sprawiało czystą przyjemność! W końcu wszyscy mnie słuchali! :D

lovely Odpowiedz

Miałam tak samą już w pierwszej klasie umiałam więcej, bo siedziałam przy rok starszym bracie i z nim się uczyłam.

lovely

*samo

musee Odpowiedz

Jakbym czytała o sobie ?

KeivraLovee

Ja też :-) Piona

Effie0609 Odpowiedz

Ta nauczycielka chyba była jakaś zacofana, bo na przykład mój tas uczył mnie czytać jak miałam 5 lat, więc gdy poszłam do pierwszej klasy miałam 7 lat. Na naukę poświeciliśmy dwa lata mimo moich sprzeciwów, ale choćby moje dziecko nie wiem jak sie zapierało to ja rownież nauczę czytać je wcześnie, ponieważ dzięki temu moja najwieksza pasja to literatura, a ja obecnie siedząc w domu całymi dniami nie robię nic innego tylko czytam książki. Do tej pory pamietam jak osoby bez dysleksji czy innych opinii jeszcze w gimnazjum nie potrafiły czytać bez jąkania i zamieniania wyrazów....

Ja2446

No, ja czytam głośno i wyraźnie i na polskim pani mnie prawie zawsze wybiera, ale z tego stresu czasem coś tam przekręcam. No bo muszę czytać tak szybko! Ale tak samo płynnie czytałam w wieku 6 lat i to wtedy lepiej umiałam, ale na tamtym mi zostało.

bazinga Odpowiedz

Mam kuzyna w pierwszej klasie szkoły podstawowej... Kończy się pierwszy semestr a on tylko literki zna i to dość często się myli...

Mahdaaaa22

Może dlatego, że od tego roku w 1 klasach sa 6-latki. Jak np. Moja siostrzenica. Ona też jeszcze nie zna wszystkich literek

Padida

Ja jako 6-latka byłam jedną z dwóch najlepszych uczennic w klasie i nauczyłam się płynnie czytać już w przedszkolu ;) więc to niekoniecznie przez wiek :)

bazinga

Owszem, mój kuzyn poszedł jako 6-latek, ale jego kolega z klasy ma 7 lat i tak samo ? Moim zdaniem to po prostu zależy od wychowania rodziców ? Wiek nie gra istotnej roli ?

Mahdaaaa22

To prawda, ale w zerówce też się dziecko uczy czytać i pisać, więc w 1 klasie ma łatwiej. A takie dziecko, które od razu rzucone jest do 1 klasy jako 6-latek razem z 7-latkami to ma trochę trudniej.

bazinga

@Mahdaaaa22, być może źle zrozumiałam Twój komentarz, ale mój kuzyn chodził do zerówki. Różnica w tym, że poszedł rok wcześniej ?

Twice Odpowiedz

Miałam tak samo w zerówce. Umiałam płynnie czytać w przeciwieństwie do moich rówieśników. Zaskutkowalo tym że nauczycielka na spotkaniu rodziców na początku roku powiedziała do mojej mamy żeby przestała mnie uczyć czytanek na pamięć. Później nauczycielka pokazywała swoją niechęć do mnie.

Zobacz więcej komentarzy (22)
Dodaj anonimowe wyznanie