#RWPjh
Gdy miałem kilka lat i nocowałem u dziadków podczas ferii zimowych, miałem zwyczaj schodzenia do kuchni w środku nocy i włączania starej, radzieckiej farelki - za oknem prószył śnieg lub padał deszcz, obijając się o metalowy parapet, a ja po prostu siedziałem na wprost niej na podłodze opatulony kocem i gapiłem się w nią, namiętnie doglądałem, jak żarniki robią się coraz bardziej czerwone. Szum wiatraczka wprowadzał mnie w błogostan. Jedyną żywą duszą w kuchni, poza mną, był stary kocur mojej babci. Wydawał się czekać na mnie co noc, bo praktyczne nigdy nie spał, siadał mi na kolanach i dopiero wtedy zasypiał, cicho pomrukując. I tak oto razem grzaliśmy się ciepłym powietrzem farelki. W ten sposób spędzałem niemal każde zimowe i jesienne wieczory u babci. Zdarzało się, że delikatnie przysypiałem, oddając się tej rozkoszy.
Dziś, po parudziesięciu latach, często wracam wspomnieniami do tamtych chwil, nawet teraz siedzę we własnej kuchni z włączoną nowoczesną elektryczną farelką, której ciepły strumień powietrza ogrzewa moje ciało i piszę to wyznanie, czując w sobie namiastkę małego chłopca owiniętego w koc, z kotem na kolanach.
Lubię to!
Jestem już zbyt dorosła, bo jedyne o czym pomyślałam to rachunki za prąd ;(
Boże ja też ...
Ale pomyślałam potem że kiedyś to było tanio to mogło lecieć
Autor dalej jej używa i może nawet się przy niej odprężyć 😱
Szwedacz jak go stać to niech siedzi 🙀 z drugiej strony jedni relaksuja się przy świecach , inni przy Tv a on przy farelce. Na coś kasę trzeba wydawać co nie 🤣
Miałeś dużo szczęścia że nie zasnąłes przy tej farelce i nie spaliłes babci domu bo wtedy opowiadanie by pisał kto inny i nie było by tak pogodne. A w PRLu w mroźne zimy była to bardzo częsta przyczyna pożarów.
No ale nie zasnął , na ch... Drążyć temat 😄
Żeby uniknąć naśladowców.
Tak, zimą zostawia się fareli włączone na noc. Ba, nawet w piecach pali się ogień, gdy wszyscy śpią.
Yt: asmr farelka, szum kaloryfera itp.
Twoje wspomnienia można odkurzać online :)
Poprawnie napisane opowiadanie
Bardzo mi się podoba to wyznanie, nie wiem czemu, ale jest takie pozytywne.
Super wyznanie, po nim poleciałem sprawdzić czym jest farelka. Ale ogólnie bardzo tak przyjemnie się czytało.
Faktycznie anonimowe :-/