#RVYjI
– Słuchajcie, jestem gejem.
Zapadła grobowa cisza. Na co ja, niewiele myśląc, postanowiłam wykorzystać okazję i rzekłam:
– A ja rzuciłam studia i zrezygnowałam z pracy w sklepie. Ciekawi czemu? Jestem w ciąży.
I zaczęłam się panicznie śmiać. Tylko że to nie był żart...
Zastanawiacie się, co było później? Tata wziął pilota do ręki i włączył program przyrodniczy. Obiad dokończyliśmy w zadumie, oglądając piżmowoły.
Ewidentnie w tej rodzinie się nie rozmawia, stąd takie podchody i wyznania wyrwane z kontekstu.
Ale czemu autorka rzuciła studia i pracę z powodu ciąży? Tak na wszelki wypadek? Pracodawca powinien jej znaleźć zajęcia, które są dozwolone dla kobiet w ciąży. Ok, jeśli nie miała umowy, to noszenie ciężarów albo stanie za ladą długie godziny jest niebezpieczne dla dziecka.
Ale studia? Można chodzić na zajęcia, potem wziąć dziekankę i mieć mniej do zaliczenia po porodzie. Po co od razu rzucać?
Po pierwszej częściej chciałoby się rzec, że dzieci z tego nie będzie, ale taki plot twist, że jednak będzie 😆
To jak w tej grze, nie wiem czy nie Dragon Age. Siedzi z rodzicami jakieś rogate demoniszcze i zaczyna rozmowę - "So, i'm nonbinary". Serio ktoś tak zaczyna rozmowę?
Oni nie rozmawiali. Syn wyjawił ojcu swą orientację, a stary postanowił oglądać piżmowoły. Dzień jak co dzień.
No staruszek dostał tą wiadomością jak obuchem. Nic dziewnego że tylko tyle z siebie wykrzesał. W pełni rozumiem.
Dlaczego właściwie? Liczył na to, że mu syn młode dziewuchy do domu przyprowadzać będzie, czy jak?
upadlygzyms dokładnie młode dziewuchy, chłopaczków, kiedy się na to mówiło wnuki, ale ja widać język ewoluuje 😄
Serio by Ci to nie zrobiło różnicy absolutnie żadnej, jakbyś myślał że będziesz się bawił z wnukami kiedyś, a tu syn Ci przychodzi i mówi, że tak właściwie to on lubi sobie dogadzać w anusa z kolegą i tak bedzie wyglądać jego przyszłość? Tak nic, zero, null?
Dragomir, no ale przecież autorka jest w ciąży, więc wnuk lub wnuczka będzie. XD