Za każdym razem, gdy widzę, że ktoś przede mną w miejscu publicznym niesie na rękach dziecko odwrócone przodem do mnie, straszę je głupimi minami. Gdy dziecko zaczyna płakać - ulatniam się.
Ja raz chciałam przełamać się i otworzyć do ludzi i uśmiechnęłam się do jakiegoś dziecka, które na mnie patrzyło. Niestety chyba coś mu się nie spodobalo, bo zaczęło płakać i schowało sie za (prawdopodobnie) mamą. :/
joshspookyjim
takie sytuacje bolą :(
Jasnosiwa
Co ciekawe, niezbyt lubie dzieci a jak juz sie do nich usmiechne to one tez sie usmiechaja, dziwny czlowiek :V
Ostatnio byłam nad morzem i jakaś rodzina z dzieckiem robiła sobie zdjęcie. Zatrzymałam się, żeby im w kadr nie wejść, a dziecko w ramionach matki było zainteresowane bardziej mną, niż pozowaniem do zdjęcia, więc zaczęłam robić do niego miny, machać i takie tam. Dzieciak się do mnie śmiał, wyciągał rączki. Po wszystkim podszedł do mnie ze śmiechem pan robiący zdjęcie i pokazał mi, jak wyszłam na ich rodzinnym zdjęciu. Z zezem i wywalonym ozorem, w pozycji Tofika.
Po pierwsze współczuję mamom które potem muszą uspokajać te dzieci
Po drugie. A ja robię wręcz przeciwnie:) gdy widzę jakieś dziecko po prostu sie do niego uśmiecham, bo wierzę że jeśli zobaczą że ludzie nie są tacy źli w dzieciństwie to będą potem otwarci na nowe znajomości i będą miały łatwiej w życiu.
ja kiedyś zobaczyłem że kolega w tramwaju prawie uderza o wózek z dzieckiem kazałem mu uważać i się odsunąć troche żeby nie szturchnał wózka, po chwili mała sie na mnie spojrzala to sie do niej uśmiechłem, usłyszałem od ojca że zaraz mi dojebie, ludzie są dziwni.
Mydlo
Może do niego dziecko się nie uśmiecha i poczuł się zazdrosny.
Ty zła istoto :D
Ja raz chciałam przełamać się i otworzyć do ludzi i uśmiechnęłam się do jakiegoś dziecka, które na mnie patrzyło. Niestety chyba coś mu się nie spodobalo, bo zaczęło płakać i schowało sie za (prawdopodobnie) mamą. :/
takie sytuacje bolą :(
Co ciekawe, niezbyt lubie dzieci a jak juz sie do nich usmiechne to one tez sie usmiechaja, dziwny czlowiek :V
@NimfadoraTonks, to ty nie zginęłaś? :o
Ostatnio byłam nad morzem i jakaś rodzina z dzieckiem robiła sobie zdjęcie. Zatrzymałam się, żeby im w kadr nie wejść, a dziecko w ramionach matki było zainteresowane bardziej mną, niż pozowaniem do zdjęcia, więc zaczęłam robić do niego miny, machać i takie tam. Dzieciak się do mnie śmiał, wyciągał rączki. Po wszystkim podszedł do mnie ze śmiechem pan robiący zdjęcie i pokazał mi, jak wyszłam na ich rodzinnym zdjęciu. Z zezem i wywalonym ozorem, w pozycji Tofika.
Ty lepiej strasz grzesznikow a nie bezbronne dzieci
@GrazynaPiczkas one są z grzechu zrodzone
Biedne dzieci
Może jestem dziwny ale ja się do takich śmieję. A jak się zaczynają chichrać - to udaje głupa i że nie wiem o co chodzi.
Po pierwsze współczuję mamom które potem muszą uspokajać te dzieci
Po drugie. A ja robię wręcz przeciwnie:) gdy widzę jakieś dziecko po prostu sie do niego uśmiecham, bo wierzę że jeśli zobaczą że ludzie nie są tacy źli w dzieciństwie to będą potem otwarci na nowe znajomości i będą miały łatwiej w życiu.
ja kiedyś zobaczyłem że kolega w tramwaju prawie uderza o wózek z dzieckiem kazałem mu uważać i się odsunąć troche żeby nie szturchnał wózka, po chwili mała sie na mnie spojrzala to sie do niej uśmiechłem, usłyszałem od ojca że zaraz mi dojebie, ludzie są dziwni.
Może do niego dziecko się nie uśmiecha i poczuł się zazdrosny.
A ktoś na ulicy patrzy na ciebie i puka się w czoło.
Też tak robiłem w wieku 12 lat.