Ubiegłej nocy śniło mi się, że zostawiam swojego męża oraz czwórkę naszych dzieci dla ciemnoskórego, miastowego przestępcy. Moment, kiedy wyznawałam mężowi, że od niego odchodzę i już go nie kocham, był straszny, czułam, jak serce łamie mi się na małe kawałki. Jednocześnie jednak byłam szczęśliwa, że w końcu mogę być z osobą, którą naprawdę kocham. Po tej rozmowie rzuciłam się w ramiona mojemu nowemu partnerowi.
I wtedy się obudziłam.
Mam dwadzieścia lat, nie mam nawet chłopaka, a tym bardziej dzieci.
Mimo wszystko, kiedy pomyślę o tym śnie, czuję emocje nie do opisania. To pierwsze takie doświadczenie w moim życiu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Kiedyś śniło mi się, że trafiłam do jakiegoś wypasionego zakładu poprawczego w górach. Warunki niby dobre, ale miałam tam siedzieć rok, a przecież rok nieobecności w liceum do nadrobienia to nie byle co... postanowiłam uciec. W pewnym momencie do mojego pokoju został dokwaterowany chłopak. Miły, przylizany brunet, okularnik i chciał spędzać ze mną czas... okazało się, że on też planuje ucieczkę i, co więcej, zna słaby punkt ogrodzenia (był w miejscu, gdzie raczej nikt nie szukał, na pustkowiu przeciwległym do lasu, do którego wypuszczali nas na spacery i gdzie większość osób szukała sposobności ucieczki.) W trakcie ucieczki i późniejszych przygód (polegających głównie na chowaniu się przed pościgiem) okazało się, że czujemy do siebie coś więcej... obudziłam się, rozczarowana, że to tylko sen.
Kilka dni temu byłam w sklepie kosmetycznym, późnym wieczorem, tuż przed zamknięciem. Na tyle, że kiedy w drodze powrotnej przypomniałam sobie, że zostawiłam tam parasol i wróciłam się do drzwi, zastałam tylko kratę w oknie.
Wtedy pojawił się on -wysoki brunet, zwichrzone włosy, przyjechał na rowerze z kolegą i pyta, w czym może pomóc. Opisałam mu sytuację, on popatrzył, zastanowił się, zażartował, że chyba trzeba będzie się włamać... w końcu, ot tak po prostu zaprosił mnie na kawę. Byłam wniebowzięta, że w końcu idę na pierwszą w życiu randkę...
Tak, to też był sen.
A ja myślałam, że to będzie chłopak ze snu :P
W połowie komentarza tak się wciągnęłam, że sama zapomniałam, że to sen :/
Kilka rzeczy z Twojego snu bardzo przypomina sytuacje z książki "Pierwsze życie" autorstwa Geny Showalter. Jeśli lubisz czytać to polecam :)
Ale fabuła pierwszego nadaje się na książkę :D
Mi się kiedyś śniło że startuję w zawodach pływackich. Prawie się udusiłem przez sen :D
Kiedyś śniło mi się, że w jakiejś konkretnej sytuacji zmieniam się w żądnego mordu potwora. Mój facet ze snu przez cały ten czas zmiany trzymał mnie mocno całym ciałem, żebym nie zrobiła nikomu krzywdy, jemu między innymi. Dla niego to było śmiertelnie niebezpieczne. Ale tak trwaliśmy, potem się wyleczyłam i mieliśmy mnóstwo cudownych przygód. Niestety pod koniec snu umarł. Obudziłam się i płakałam tak niesamowicie, jakby to była prawda. W sumie nadal wspominam go z miłością, mimo że nie spotkałam nigdy nikogo nawet trochę podobnego. Nie wiem czy bardziej wzruszyła mnie jego śmierć, czy jego bezgraniczna miłość, której w prawdziwym życiu nigdy tak nie doświadczyłam.
Wow
Posłuchałbym o tym więcej ;)
Dobry materiał na książkę
Mi kilka razy śnił się ten sam chłopak, nigdy go nie widziałam na żywo, ale zwykle mnie przytulał i mówił, że mnie pilnuje. Teraz jest mi nie do śmiechu bo wygląda jak brat kolegi 😐
A mi sie kiedyś śniła cyganka na koniu. Obudziłem się, cyganki już nie było, tylko koń stał
Kiedyś mi się śniło, że znalazłam mnóstwo kasy, podniosłam je z ziemi i trzymała w rękach, w tym momencie się obudziłam i nadal czułam te pieniądze w rękach. Przeszukałam całe łóżko i nic nie znalazłam :(
Ostatnio śniło mi się że trafiłam na jakieś odludziu do specialnej żeńskiej szkoły. Coś się okazało że w tym jest jakaś sekta, szemrana karczma, 3 'przychodnie' jako miejsca masowych pochowkow osób które widziały za wiele. A o wszystkim mi powiedział mężczyzna podobny to pewnego wasatego polityka hm. Chyba pora na nowe opowiadanie
Też mi się często śnią takie szkoły. W jednej z nich byłam przetrzymywana wraz z klasą przez Michała Wiśniewskiego, który został kochankiem mojej koleżanki z klasy i razem zmuszali nas do grania roli warzyw w reklamach.
Najciekawsze jest to, że miałam wtedy 7 lat. Koleżanka ze snu też.
O boże XD kreatywnie. Jak sobie pomyślę o moich snach to serio. Mózg jest najlepszym autorem
A mi się śniło ostatnio że pracowałam w restauracji, zamiatalam podłogi, myłam brudne naczynia a na końcu dostałam jebe że mogłabym sie bardziej postarać, obudziłam się i nie moglam przeżyć tego opierdolu ;D
Mi natomiast niedawno się śniło, że przyłapałam swojego chłopaka z inną, poczułam się wtedy w tym śnie tak okropnie, aż miałam ochotę popełnić samobójstwo :v
Mi często się śni, jak to fajnie spędzam czas ze swoim chłopakiem i znajomymi. Niestety nie mam chłopaka ani znajomych.