#RKiYp
Praca na moim stanowisku to przez to masakra. Ciągle mam takie przypadki i z reguły i założenia to bym od razu takie paniusie wyrzucał na drzwi, a z drugiej strony się boję, że jak one stosują takie sztuczki, to jak ich nie przyjmę, to mnie w takiej sytuacji pozwą o dyskryminację i jeszcze oskarżą o nie wiadomo co.
Mówi się słynne "oddzwonimy do pani kiedy rekrutacja dobiegnie końca" i sajonara.
Jaki rekruter, takie kandydatki. Nie myślałeś o zmianie pracy?
Nagrywaj rozmowy rekrutacyjne i po wszystkim
Ojej ktoś się poczuł molestowany? Na pewno ją prowokowałeś, przecież tak tłumaczycie odwrotne sytuacje. A co do rekrutacji - twoim obowiązkiem jest oceniać kandydatów WYŁĄCZNIE na podstawie merytorycznych przesłanek: doświadczenia, wykształcenia, kompetencji. Płeć, wygląd, czy sposób picia nie mają żadnego znaczenia u szanującego się pracodawcy