#RKiYp

Kandydatka do pracy przyszła do mnie na rozmowę rekrutacyjną. W połowie spotkania wzięła kubek z wodą i ostentacyjnie przechyliła go nieco mocniej przy ustach. Krople wody zaczęły jej spływać po brodzie, szyi i aż na dekolt, mocząc jej bluzkę. Przez cały czas nie odrywała ode mnie wzroku.

Praca na moim stanowisku to przez to masakra. Ciągle mam takie przypadki i z reguły i założenia to bym od razu takie paniusie wyrzucał na drzwi, a z drugiej strony się boję, że jak one stosują takie sztuczki, to jak ich nie przyjmę, to mnie w takiej sytuacji pozwą o dyskryminację i jeszcze oskarżą o nie wiadomo co.
Dragomir Odpowiedz

Mówi się słynne "oddzwonimy do pani kiedy rekrutacja dobiegnie końca" i sajonara.

KarolinaPoludniowa Odpowiedz

Jaki rekruter, takie kandydatki. Nie myślałeś o zmianie pracy?

Trubadur Odpowiedz

Nagrywaj rozmowy rekrutacyjne i po wszystkim

wyzwolonaa Odpowiedz

Ojej ktoś się poczuł molestowany? Na pewno ją prowokowałeś, przecież tak tłumaczycie odwrotne sytuacje. A co do rekrutacji - twoim obowiązkiem jest oceniać kandydatów WYŁĄCZNIE na podstawie merytorycznych przesłanek: doświadczenia, wykształcenia, kompetencji. Płeć, wygląd, czy sposób picia nie mają żadnego znaczenia u szanującego się pracodawcy

Dodaj anonimowe wyznanie