Od miesiąca mieszka z nami moja 24-letnia siostra. Od miesiąca jest wdową, jej mąż zmarł na raka po 2 latach małżeństwa, trzy miesiące po diagnozie. Jest jej bardzo ciężko, cały czas siedzi w łóżku, praktycznie z niego nie wychodząc. Jest mi bardzo przykro z tego powodu, staram się jak mogę jakoś ją wspierać, chociażby zwykłą rozmową i towarzystwem.
Wczoraj usłyszałam w nocy, jak coś ogląda i płacze. Przyszłam do jej pokoju - oglądała film ze swojego ślubu, a obok leżał test ciążowy, pozytywny. Płakała, bo maluszek nie pozna swojego taty, ale były to też łzy szczęścia, bo właśnie ten maluszek będzie żywym dowodem ich miłości.
Dodaj anonimowe wyznanie
Przykra historia :(
Przykro mi
Bardzo współczuję :(...
aborcja ze wskazaniem
Żywy dowód miłości i -75% do znalezienia partnera.
Nie sądzę, żeby siostra autprki w najbliższym czasie chciała rozglądać się za partnerem
"Od miesiąca jest wdową, jej mąż zmarł na raka po 2 latach małżeństwa, trzy miesiące po diagnozie. "
nie rozumiem do czego te "trzy miesiące po diagnozie "? skoro on zmarł po dwóch latach a nie po 3 miesiącach czy ona ma 3 miesiące po diagnozie ? wtf
Nie bez powodu w tym zdaniu jest przecinek. Zastanów się chwilę.
Koniecznie ochrzcij dziecko - brak chrztu wywiera presję na rodzinie i nie ma podloza.
Pierdu pierdu akurat umierający chłop splodzilby dziecko...
@SzubiDubi a co, myślisz, że chorzy nie uprawiają seksu? Muszę Cię zmartwić :D
Nawet w trakcie chemioterapii brała mnie chcica. Zdarzało mi się zamykać z mężem w szpitalnej łazience - trochę creepy, bo non stop miałam podpięte kroplowki ;p
Halusia Omg, to brzmi jak super wyznanie
@Halusia bo niektórzy to myślą, że jak się jest ciężko chorym to trzeba już się położyć i czekać na śmierć.
Czytać ze zrozumieniem proszę- splodzilby a nie uprawialby seks. W sensie, że śmiertelnie chory człowiek, po chemioterapii raczej nie jest zbyt płodny?pomijam juz brak odpowiedzialności przy braku antykoncepcji w obliczu możliwości nagłej utraty partnera i ryzyko splodzenia upodledzonego dziecka. Bo chyba nie powiecie mi, że po takiej dawce chemii nasienie jest super zdrowe...
Masz coś na poparcie tej tezy, czy tak sobie gdybasz?
Tak, powiedzmy że jestem z branży medycznej i się interesuję tematem.
Miałem na myśli konkretne publikacje naukowe, a nie z jakiej branży jesteś.
Jestem z branży wiec sporo takowych publikacji czytałam.