#RF6re
A teraz wyobraźcie sobie, że podczas robienia jej dobrze ustami pierdnęła mi w twarz. Niby nic takiego, każdemu się zdarzy, jednak to nie był zwykły pierd. To był pierd morderca, taki, że prawie straciłem przytomność. Zrobiłem wtedy bardzo śmieszną minę (tak mi później powiedziała) i wpadła w ten swój niepohamowany śmiech. Gdybym wiedział, co się szykuje, od razu bym uciekł, ale nie... Patrzyłem jak robi się cała czerwona na twarzy, łzy jej ciekną po policzkach, dusiła się ze śmiechu. I wtedy jej siki wystrzeliły w moja twarz. Ja naprawdę nie sądziłem, że kobieta może sikać pod takim ciśnieniem. Uciekłem od razu i jedyne z czego mogę się cieszyć, to fakt, ze łóżko oberwało bardziej niż ja.
Ps. Nadal jesteśmy razem i teraz ja jej pierdzę.
To teraz nawzajem sobie pierdzicie w twarze?
"Teraz jesteśmy małżeństwem od 10 lat, a pierdzenie sobie w twarz to taka nasza rodzinna tradycja"
A śmieje Ci się też prosto w jajka?
O fuu... Ale się uśmiałam. 😁
Biednemu zawsze wiatr w oczy
Ale taki wiatr morderca, jak z wyznania.
Wreszcie normalne prawdziwie anonimowe wyznanie! Oby więcej takich :D
@xlubiematmex to nie jest anonimowe. Wymyślone na siłę, bo pierdy i kupa są w modzie. Nie wierzę, że zadowoleni (MOŻE WLASNIE W TEJ CHWILI) popierduja sobie w twarze.
Obrzydliwe
Dobre :D
A może to jej fetysz? 🤔
Każdy ma swoje upodobania, nie ma się czym zachwycać
Na początku przeczytałam siostra...
ja przeczytałam "mama"...