#RAqvP

Wybrałam się z rodzicami do Castoramy. Mama jak mama, poszła popatrzeć na żyrandole, ozdóbki itp. Ja za tym nie przepadam, więc chodziłam sobie z tatą. W pewnym momencie zauważyliśmy mężczyznę, na oko 30 lat z 6-letnim synem. Między nimi nawiązał się taki dialog:
- Chodź, Maciuś, musimy kupić jeszcze blaszkę.
- Tatuś, a co to jest blaszka?
- Widzisz, synu. Blaszka to jest blaszka.

Śmiech mój i mojego taty pewnie śni się temu panu po nocach.
blairswan Odpowiedz

Jaki jest koń każdy widzi, jak mawiał klasyk, widocznie z blaszką jest tak samo :D

Wroclawianka Odpowiedz

A potem blaszka to blaszka :(

Antrophoidea Odpowiedz

- Czy wiesz Rochu co to jest wuj?
- Wuj to jest wuj.

Aktopytaa Odpowiedz

Wytłumaczył? Wytłumaczył. A w jaki sposób, to inny szczegół :D

salaterka01 Odpowiedz

To i tak nic :D Zapytałam kiedyś nauczyciela od rysunku w AutoCadzie czym różni sie linia od lini konstrukcyjnej. Jego odpowiedź: "No cóż...linia konstrukcyjna, jest to linia konstrukcyjna" Cała klasa w śmiech :D

Orex Odpowiedz

Głębokie wyznanie :)

Naodpalealbowcale Odpowiedz

Hahaha XD sama bym się śmiała z takiego czegoś ale ja nie jeżdżę do takich sklepów wolę już siedzieć w aucie ?

batman

Jak tak można? :D Tam jest tyle fajnych rzeczy :D

GallAnonim

HerbataMiStygnie fajny nick :-P

Naodpalealbowcale

Nie przepadam za takimi sklepami, od zawsze tak mam i tak mi zostało xD

abcd Odpowiedz

Właśnie dlatego chciałbym mieć kiedyś syna^^

ZaWlosy Odpowiedz

Hahaha >:)

anonimowa00 Odpowiedz

Blaszka to blaszka synku...
Rozwaliłaś mnie!!

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie