#R8Dkh
Gdy miałam jakieś 9-11 lat przeżyłam swój "pierwszy raz".
A dokładniej, to nie stosunek, a samą przyjemność.
Otóż, będąc dzieckiem, wraz z kuzynką bawiłam się na trzepaku (tej rurze, na którą zawieszało się dywany do wytrzepania lub kołdry do przewietrzenia).
Zamontowałyśmy sobie jakąś metalową rurkę długości może 40 cm z wylotem z obu stron. Na tę chwilę myślę, że to była jakaś rama pod siodełko od roweru.
Przez nią przewlekłyśmy sznurek bądź cienką linkę i to była nasza 'ala huśtawka.
Któregoś dnia usiadłam na nią w poprzek, że linka umiejscowiła mi się w kroczu.
A dokładniej, to moja łechtaczka znalazła się między podwójnym sznurkiem i przy poruszaniu się w takt lekkiego bujania, poczułam nieziemską przyjemność. Wtedy jeszcze nie wiedziałam dlaczego tak się stało i co to było... Ale spodobało mi się.
Próbowałam potem niejednokrotnie zrobić to samo, lecz bez efektów.
Az wpadłam na pomysł, że może ścisnę sobie moje krocze zeszytem z grubą okładką. Udało się... Doszłam potem już do takiej wprawy, że wystarczyło że będę ściskać udami jakiś przedmiot; typu pilot, kabel, pasek od spodni. Aby tylko dotykało tam...
Robiłam to nawet kilka razy dziennie.
Teraz, gdy o tym myślę, to sama nie wiem czy jakoś to na mnie wpłynęło. Raczej nie.
Po prostu tak mi się przypomniało, że raz gdy ściskałam pilota, to tata widział. Na szczęście może nie zauważył, albo nic nie mówił.
Dodam, że wszystkie sytuacje były zawsze w ubraniach :)
Dopiero, gdy byłam starsza i wiedziałam co to wszystko jest, to naturalnie się masturbowałam nago :)
A to masturbować należy się nago? Cholera...
cale zycie w klamstwie ;)
Całe życie robiłam to źle
Waniliowa, majtki z dziurką mam, jak sobie sama tą dziurke zrobie 😂
Czym?
Kut**em xd
Tylko pytanie czy swoim...
Tak jakoś napisałam :) Nie wiem czemu 😂
Jednak dociekliwość nakazuje mi sprawdzić czy robisz to poprawnie ;)
Jest to naturalny proces poznawania swojego ciała przez dziecko. Najważniejsze, by rodzic potrafił zareagować, jeśli "przyłapie" swoją pociechę na tym procesie - właśnie ignorując lub tłumacząc, byle nie uciekając się do złości. Dopiero z wiekiem przychodzi świadomość, co się robi. Oczywiście u każdego wygląda to trochę inaczej, ale nie był to ani "pierwszy raz", ani nic odstającego od normy.
Moja matka była mistrzynią w tłumaczeniu takich rzeczy. Jak mnie przyłapywała, to zaczęła robić wykłady (nieraz zdenerwowana), że jak nie przestanę to będę tam miała robaki, zachoruję i w ogóle to dostanę masę zastrzyków. Nie przejmowałam się tym za bardzo, bo dorośli często opowiadali bajki, że sobie krzywdę zrobisz, że pan cię porwie, że coś tam, a potem wiadomo - nic się nie działo. Najgorzej jednak, że zdarzyło mi się masturbować przy kuzynostwie, bo matka nie powiedziała mi, że nie powinnam, a sama nie rozumiałam wszystkiego. Do dziś nie wiem, po co tak wymyślała, zamiast normalnie wytłumaczyć.
Tato akurat przechodził Przez drugi pokój. Do końca nie wiem czy widział co robię, a nawet jeśli, to mógł nie zauważyć, że siedzę i ściskam udami pilota przez spodnie 😉
Jestem az tak stara, ze sa osoby, ktore nie wiedza co to trzepak? 😱
Witamy w klubie.
Kij wie, teraz dzieciakom słowo "trzepanie" może się kojarzyć inaczej niż z dywanem.
@ Dragomir: No teraz to mnie rozwaliles literalnie. Zupelnie nie skojarzylem.
Miastowe młode dzieciaki mogą nie wiedzieć ;) chciałam to sprecyzować.
Dzięki za info, moje życie nie miałoby sensu bez tych informacji.
Nie rozumiem, po co ten komenatrz? To jest strona z anonimowymi wyznaniami, a to jest anonimowe wyznanie.
To raczej normalne. Dzieci w wieku przedszkolnym też się mastrubuja, wiadomo, że nie wiedzą co robią, ale sprawia im to przyjemność, więc robią to bardzo często. Jak pracowałam w przedszkolu to prawie w każdej grupie było jedno lub więcej takich dzieci. Nie ma w tym nic odkrywczego. A Twój tata na pewno zorientował się co robisz, ale nie zareagował i w sumie dobrze bo nie powinno się w takich sytuacjach krzyczeć na dziecko i mowic, że to obrzydliwe itd itp.
Kurczę, to po tylu latach się dowiaduję, że powinienem się masturbować nago, bo inaczej jest nieprawidłowo.
A swoją drogą nic w tym wyjątkowego, nie ty pierwsza i nie ostatnia uprawiasz takie pocieractwo.
Z tą nagością to faktycznie dziwnie napisałam :) Nie wiem czemu.
Wybacz :)
Dlatego ważna jest edukacja seksualna od najmłodszych lat. Nie wiedząc co robisz mogłaś zrobić sobie krzywdę. A jak widać i małe dzieci się "masturbują". To normalne.
Bardzo dziwnie się poczułam po tym, jak wyjaśniłaś co to jest "trzepak"... Tak staro trochę
Wiesz, to dlatego, że jeśli czytają to miastowe dzieciaki to mogą nie wiedzieć :) Takie czasy się zrobiły.
Nie chciałam nikogo urazić
Dzieci się masturbują, to nic dziwnego. Nie trzeba ich tego "uczyć".
Trzeba je jednak uczyć by nie robiły tego w miejscu publicznym i że jeśli same się dotykają to jest to ok, ale jak ktoś już je zmusza to natychmiast mają informować rodziców lub innych dorosłych.
Jestem facetem i ja miałem pierwszy swój raz podczas wspinania się po rurze. Ocieranie tak na mnie działało. W podstawówce były takie rury w ogródku sportowym, no i wszyscy chłopcy tam się wspinali. Ja też. Za każdym razem w okolicach szczytu ja też miałem szczyt :).
To raczej nie jesteś "maratończykiem"...