Mój tata jest typowym śmieszkiem, uwielbia stroić sobie żarty gdziekolwiek się da. Niedawno był w sądzie jako świadek. Sędzina zapytała go, czy był kiedyś karany za krzywoprzysięstwo. A on jak gdyby nigdy nic odpowiedział: "Przez sąd nigdy, przez żonę wielokrotnie". Po tych słowach sędzina nie zdołała opanować śmiechu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Sędzia! Skąd wy bierzecie to wieśniackie określenie?
Prawdopodobnie od feministek, które przypier...alają się o każdą nazwę bez odmiany żeńskiej.
Właśnie to raczej nie ma nic wspólnego z feministkami, bo to obraźliwe dla kobiety-sędzi, bo to oznacza żonę sędziego, a nie sędzię, czyli w ten sposób umniejsza się osiągnięciom kobiety.
Żona to by była raczej sędziowa. Sędzia to jak nie wiem, kierowniczka albo ekspedientka. Nie rób gównoburzy.
Sędzina jest jedynym poprawnym w staropolskim języku określeniem żony sędziego. Nie ma czegoś takiego jak "sędziowa".
Jednak jakby się tak głębiej zastanowić, jeśli facet miałby na nazwisko Sędzia, to jego żona byłaby Sędziową. Nie zmienia to faktu, że sędzina =/= Sędziowa.
Nie robię gównoburzy, po prostu stwierdzam fakt. To określenie obraża kobiety, które są sędziami. To one zapracowały na to, by być tam gdzie są obecnie. Ich mężowie nawet nie muszą być prawnikami. Mężczyzn nikt nie określa przez zawód, jaki wykonuje ich żona.