#R12CW
Jednego dnia, przed dniem matki, pani w szkole pytała się nas, co lubią robić nasze mamy. Niektóre dzieci mówiły, że pięknie rysują, niektóre że śpiewają, a ja zadowolona z siebie powiedziałam, że moja mama lubi pić alkohol i spać (była wtedy chora). Tego samego dnia moja mama dostała telefon z prośbą zjawienia się w szkole, ale z powodu choroby nie mogła się tam zjawić. Niecały tydzień później do naszych drzwi zapukała opieka społeczna.
Najlepsze w tej historii jest to, że moja mama jest abstynentką.
Wyobraźnia dzieci autentycznie mnie przeraża.
Widziałem kiedyś taki rysunek zrobiony przez dziecko przedstawiający tatę tego dziecka i napis "Mój tata tak kocha cukier, że aż wciąga go nosem " :)
Co Ty piszesz ?!! A obrazek wisiał ? Bo chyba nie w przebieralni przedszkolaków ? xD A tak serio to dosc przykre.
To już jest gruba przesada - a jakby mamusia była smakoszem/degustatorem wina, miała własną winnicę, to dziecko nie może już tak powiedzieć w szkole? Od razu opieka społeczna? Żeby chociaż porozmawiać z dzieckiem na osobności i poprosić o wytłumaczenie...