#QxJUL

Od paru miesięcy męczą mnie okropne migreny, powtarzające się cyklicznie co około 2 tygodnie i trwające kilka dni. Tak silne, że nie dają mi żyć. Jak już złapie mnie ból głowy to mam jeszcze przy tym mdłości i zdarza się, że czasem zwymiotuję.
Zaczęłam sobie notować dni występowania migren i wyszło, że są to dni przed okresem (około 3-4 dni) oraz dni płodne (około 2-3 dni migren). Wygląda tak jakby w tym czasie wariowały mi hormony i stąd te bóle głowy. Jak tylko odkryłam tą zależność, zapisałam się do ginekologa i czekam na termin (wydaje mi się, że do tego lekarza powinnam z tym iść).

Ale nie w tym rzecz. Na czas kiedy łapie mnie tak silna migrena muszę czasami brać wolne z pracy, bo żadne leki przeciwbólowe nie pomagają, albo jak pomagają to dopiero po kilku godzinach i to nigdy nie jest tak, że przestanie mnie głowa boleć całkowicie, tylko ból się trochę zmniejsza, ale zanim to nastąpi, to po prostu czuję się jakbym miała zaraz umrzeć i ledwie mogę podnieść się z łóżka. Przesypiam cały dzień, a jak się budzę, to wyję z bólu i nie rozstaję się z miską w razie jakbym musiała zwymiotować. Do tego jeszcze dochodzi światłowstręt i wrażliwość na dźwięki. Najgorsze jest to, że nikt w pracy tego nie rozumie i potrafią mi rzucić komentarzem typu "co, znowu cię główka bolała? Fajne masz wymówki." Nikt nie rozumie, że to nie jest wymówka i jak mnie dopadnie migrena to jestem całkowicie wyłączona z życia i nawet pójście do łazienki na siku to dla mnie wielkie wyzwanie.
Ostatnio jedna dziewczyna zamówiła u mnie portret, obiecałam, że w weekend go zrobię jak będę miała wolne. Niestety cały weekend umierałam od migreny, żadne tabletki nie pomogły i nie zrobiłam zamówienia. Powiedziałam o tym klientce i liczyłam na wyrozumiałość. Niestety, ona też stwierdziła że to tylko wymówka i poszuka kogoś innego.

Pójdę do lekarza i mam nadzieję że coś na to zaradzi, bo jak nie, to boję się, że stracę pracę.
Trzymajcie proszę kciuki żeby mi się udało z tym coś zrobić.
Milczucha Odpowiedz

Rozumiem Cię, mam migreny od 11 roku życia, takie wyłączające z normalnego trybu życia. I nic mnie tak nie doprowadza do szału jak tekst „no, mnie też czasem boli głowa” od osób, którym próbuje wytłumaczyć dlaczego nie byłam w stanie czegoś zrobić. Przestałam tłumaczyć. Było tu kiedyś wyznanie dziewczyny, która zmagała się ze strasznymi migrenami, sporo tam było przydatnych informacji w komentarzach, może ktoś pamięta gdzie to było. A ja z mojej strony powiem Ci tak: fajnie, że obserwujesz organizm, notuj wszystko tak jak to robiłaś do tej pory. Ale zapisz się też do innych specjalistów, bo czeka się trochę, a pojawienie się migren tak nagle to niepokojący znak. I wybierz się do różnych lekarzy (np. jeszcze neurolog). Znalezienie powodu powstawania migren często trwa latami, a często nigdy nie udaje się go do końca określić, wiec im szybciej różni lekarze wykluczą różne przyczyny tym szybciej znajdziesz sposób na poradzenie sobie z tym problemem. Albo i nie, niestety oprócz mnie znam jeszcze kilka osób, które zwyczajnie z tym żyją. I tak, one też cierpią z powodu tego, że migrena w społeczeństwie nie jest traktowana jako choroba. Trzymaj się!

Serwatka31

Ja jeszcze pomyślałam o endokrynologu, bo w sumie hormony.

Kukolino

Ja miałam migreny z aurą przy każdej zmianie pogody. Okazało się, że to wynik problemów kardiologicznych. Poczytajcie o przetrwałym otworze owalnym.

Ciomak Odpowiedz

Ja miałem migreny gdzie jak mnie dopadło to oznaczało to kilka godzin płaczu. Poszedłem do neurologa, przyczyny się wykryć nie udało, ale dobrać leki już tak. Dostałem lek który działał tak po pół godziny od zażycia. Potem kolejne pół było średnio ale później już dało się funkcjonować. W szkole jak mnie bolała głowa to brałem lek szedłem do pielęgniarki poleżeć i po lekcji wracałem na zajęcia. Na szczęście byłem prymusem i nikt nie mówił że symuluje.

Nie wiem jak będzie u Ciebie, ale przyczyny migren mogą być rożne. Od stresu po guz mózgu, więc warto iść i się zbadać.

Mmpp00

Jeżeli dopadnie cię migrena, spróbuj wziąć zimny prysznic lub oblać głowę zimną wodą. Możesz wziąć gorąca kąpiel a potem bardzo zimny prysznic. Jeżeli migreny mają charakter napięciowy, polecam Excedrin. Nie łykajmy za dużo ibuprofenu ani ketonalu. Ogólnie odradza się przyjmowanie ketonalu regularnie.

Ciomak

@Mmpp00 Zimno pogarsza sprawę. Na migreny biorę Cinie, obecnie ataki mam raz na rok-dwa więc nie jest źle.

@Postac Mi też powiedzieli, że po ciąży przejdzie. Problem w tym, że mimo regularnego seksu chyba w ciąże zajdzie moja żona a nie ja. Chyba że spożywcza ciąża też się liczy ;) Natomiast jak byłem prymusem w szkole, z własnej woli zarywałem noce, żeby się uczyć to trochę inaczej patrzyli na to. Podobnie nauczyciele. Co innego gdy nagle ataku dostaje osoba która ma dwójki i trójki, co innego gdy ma rząd 5tek i 6tek.

ohlala Odpowiedz

Myślałam, że skoro mamy 2020 to ludzie już wiedzą, jak mordercze potrafią być migreny, zwłaszcza, że sporo się o tym mówi. Ale cóż, zawsze to dobry powód, aby komuś dojechać. Trzymam kciuki, że dobrze Cię zdiagnozują i dadzą leki, które pomogą.

tramwajowe Odpowiedz

Migrena to nie jest ból główki!!

PoraNaPiwo Odpowiedz

Jako dziecko i nastolatka miałam bardzo ciężkie migreny podczas każdej zmiany pogody. To była masakra i prawie zawsze kończyło się haftaniem. Przeszło samo, mniej więcej w czasie jak pojawił mi się okres, tak migreny zaczęły ustępować.
Co możesz zrobić: na pewno warto co dziennie mierzyć sobie ciśnienie. Najlepiej rano i pod wieczór. Pełne badania krwi, to kolejna rzecz. Warto też przyjrzeć się swojej diecie, ale też i nawodnieniu. Przedyskutowanie tego z ginekologiem też nie zaszkodzi, ale przede wszystkim neurolog i koniecznie prześwietl głowę. Takie pojawiające się nagle migreny mogą być objawem chorobowym.
Jeśli okaże się, że migreny są spowodpwane problemem z ciśnieniem, to mojemu koledze lekarz polecił wyjazd w góry- wiadomo z głową i na spokojne spacerki. Bardzo mu to pomogło.

PachystachysLutea Odpowiedz

Migrena to najgorsze co może być, ale gorszy jest brak empatii ze strony innych osób. Jak dostałem pierwszy atak w podstawówce, to cieszyłem się, że rodzice tego nie zlekceważyli, tylko rozporządzili wycieczki po lekarzach. Gdy lekarz się dowiadywał, że zarówno od strony mamy jak i taty jest kilka migrenowców, to najczęściej proponowaną diagnozą była (i właściwie do tej pory jest) genetyka. Mega mnie cieszyło, że jak miałem atak to wszyscy w rodzinie wiedzieli, żeby nie było za głośno, że miska ma stać koło łóżka, jest zakaz używania perfum, lakierów i innych rzeczy, które mają zbyt intensywny zapach, pod żadnym pozorem nie dotykać rolet i najlepiej nie wchodzić do mojego pokoju.

Dorastając w takim środowisku byłem pełen niewiedzy jak inni ludzie odbierają migreny. Na studiach niewiele mi brakowało do trzykrotnego wyrzucenia na 2, 4 i 5 roku, bo zachciało mi się mieć migreny podczas sesji. Nawet jak dawałem, wypisy z izby przyjęć (bo jak nie pomagał cinie 100 i lody, trzeba było gdzieś skoczyć po ketonal lub coś mocniejszego), to i tak reakcje były pełne braku zrozumienia. Później po 2 latach pracy dostałem wypowiedzenie, z komentarzem, że w życiu nie spotkali tak lekceważącej, leniwej i chorowitej osoby (wychodzili z założenia, że biorę sobie wolne, żeby posiedzieć w domu bez żadnego celu). Nawet raz dostałem mandat, bo nie zdążyłem do końca zjechać autem na pobocze, a już paraliż połowy ciała chwycił.

Najgorsze jest to, że informuje się ludzi o większościach chorób, a temat migren jest chamsko pomijany. Właśnie przez brak wiedzy ludzie negatywnie reagują na migrenowców. Tak więc doskonale znając położenie autorki wyznania życzę dużo zdrowia i zrozumienia.

anka89100 Odpowiedz

Moja babcia miała takie migreny. Jak zaczęła boleć ją głowa, musiała leżeć kilka dni w łóżku, po ciemku, nic prawie nie jadła. A że była gospodarka i codziennie trzeba było zajmować się zwierzętami, obowiązek spadał na dziadka, który się denerwował, że musi sam sobie zrobić jedzenie, sam zająć się zwierzętami. Nie rozumiał, że babcia nie jest wstanie cokolwiek zrobić. Długo miała takie migreny, ale jakoś jej przeszło, czy samo, nie wiem, bo już nie leży kilka dni, tylko przez dzień poleży i jest lepiej.

Dromader Odpowiedz

Polecam wizytę u osteopaty 😊 moja mama miała dawniej problem z migrenami, po jednej wizycie odpuściło. Warto spróbować, nie zaszkodzi, a może pomóc.

Mmpp00 Odpowiedz

Jeżeli chodzi o migreny to niestety muszę cię zmartwić, ale rzadko udaje się znaleźć ich przyczynę, z jednego powodu - przyczyną może być praktycznie wszystko. U mnie pomogła dopiero neurolog, która tak między nami zaoferowała mi akupunkturę.. Też byłam trochę sceptyczna, ale pomogło. Napięcia mięśniowe, sztywność karku zresztą bardzo powszechna w obecnych czasach, obciążenia stawów i wady postawy to niestety straszne chytrusy. Mógłby zainterweniować fizjoterapeuta albo kręgarz. Z takich niestandardowych metod. Jeżeli migreny są notoryczne a badania nic nie wykazały, na prawdę, spróbuj czegoś innego. Mi się opłaciło, może tobie też. :)

WendyWu Odpowiedz

Ketonalu próbowałaś? To bardzo mocny lek
Albo czy myślałaś, że to może byc od ciśnienia?
Moja znajoma kiedyś opowiadała, że trzy dni z rzędu głową ją bolała. Żaden Ibuprom, paracetamol nie pomagał. Wypiła kawę. Pół godziny i przeszło

Ciomak

ketonal to nie jest mocny lek, mocny lek to np tramal. A z migrenami to zapraszam do neurologa. Tam spróbują dobrać leki i sprawdzić przyczynę.

princcess08

@WendyWu to , że ketonal wcale taki mocny nie jest to jedno, dwa, że na migrene trzeba brać leki ukierunkowane na ten konkretny rodzaj bólu, bo każdy ból wynika z czegoś innego. I o ile na bóle kostne lub zębów ketonal może pomóc, tak na migrene nie sądzę. Borykalam się z tym problemem kilka lat i tylko leczenie u neurologa oraz odpowiednio dobrane leki po wykonaniu badań mają sens. To nie jest ból głowy, bo się źle spało albo pogoda brzydka, że kawka pomoże. To choroba i trzeba to leczyć. U lekarza, nie domowymi sposobami.

SmutnyZenskiKot

Mi na migreny ketonal nie pomaga natomiast taka solpadeina już tak. :3

Zobacz więcej komentarzy (18)
Dodaj anonimowe wyznanie