#QwZ1C
Ostatnio zabrałem się za wymianę lampy w kuchni. Sprawa nie była tak całkiem prosta, ponieważ nieboszczka odmeldowała się dość spektakularnym spięciem, przy okazji smażąc końcówki przewodów.
Poradziłem sobie z elektryką, poprawiłem sufit i zacząłem zakładać to nowe coś, co moją żoną kupiła i nazywała lampą.
Byłem zdania, że jest to raczej tzw. "zemsta Chińczyka". No ale uparła się i już.
Deliberując nad sposobem mocowania tego czegoś, wpadłem na szatański pomysł.
Poprosiłem o podanie zwykłej, przeźroczystej taśmy klejącej i zacząłem za jej pomocą montować to ustrojstwo.
Pytania typu "czy na pewno wiesz co robisz?" zbyłem wyniosłym milczeniem.
Gdy poszła do pokoju, aby się nieco uspokoić, usunąłem taśmę i zamontowałem toto jak należy. Następnie obwieściłem uroczyście koniec pracy.
Moja żona przyszła, obejrzała efekt, kliknęła parę razy włącznikem, następnie spytała się: "nie spalimy się? nie spadnie?".
Wtedy położyłem jej dłonie na ramionach, spojrzałem głęboko w oczy i powiedziałem po dłuższej chwili: "zaufaj mi, jestem inżynierem".
Marzyłem o tej kwestii.
Gama uczuć, odbijająca się w oczach mojej żony była wspaniałą. Przerażenie, niedowierzanie, załamanie i rezygnacja w końcu.
Co ciekawe, późnym wieczorem było bardzo fajnie. Nie ma to jak wprowadzić trochę życia, uświadamiając bliskość śmierci.
Oczywiście bez prawdziwego ryzyka. Naprawdę jestem inżynierem.
No fascynujące. Nie ma to jak wyznanie o wymianie lampy. Tego potrzebowałam z rana, wow!
@Karo Oj tam, chodziło może o to, że nawet opis zwykłej czynności można ładnie ubrać w słowa. Autor jest może niespełnionym pisarzem 🙂
Ktoś mi może wytłumaczyć, na czym polega fascynacja Autora samym sobą?
Że nastraszył żonę, a wieczorem i tak mu dała.
Jeśli w tak barwny sposób opisujesz wymianę lampy, to jesteś nie tylko inżynierem, ale też pisarzem xD
...grafomanem.
A nie mozna było normalnie
Montując "Zemste Chińczyka", postanowiłem zrobić zonie kawał. Udałem, ze montuje ustrojstwo na taśme samoprzylepna... A niech sie zastanawia..
W razie, gdyby komuś nie chciało się czytać: autor jest inżynierem i wymienił lampę w kuchni.
Anonimowe jest to, że tam jednak nie ma taśmy klejącej?
Otóż tak!
Grafomańskie i na siłę
Niesamowita sprawa.
Nieźle napisane. Podoba mi się
Nudne to jak flaki z olejem i trąci grafomanią.