#QuK7g
Pojechaliśmy do ośrodka. Kiedy przybyliśmy na miejsce, zacząłem uważnie się wszystkiemu przyglądać, aby zapamiętać "mój pierwszy krok ku przemianie". Później udaliśmy się na salę gimnastyczną, gdzie podchodziliśmy do dzieci i z nimi rozmawialiśmy. Tak w sumie to na pierwszy rzut oka można było stwierdzić, czy są one chore, czy nie. Po pewnym czasie pojawił się Święty Mikołaj (wysoki uczeń). Przywitał się z dziećmi i poprosił wolontariuszy oraz nas, uczniów, aby każde z nas ustawiło się z jakimś dzieckiem w kolejce po prezent (którym były oczywiście słodycze). Postanowiłem więc udać się do pewnego blondyna, z którym wcześniej przez chwilkę rozmawiałem. Byłem w połowie drogi, kiedy to nagle pojawiła się ONA (nie wiem kto do końca; prawdopodobnie jakaś nowa wolontariuszka).
- Hej. Byłeś już u Świętego Mikołaja? - zapytała. Przez chwilę patrzyłem się w nią tępo, po czym odpowiedziałem coś w stylu "yyyaaayy", co nie świadczyło chyba do końca o moim całkiem sprawnym umyśle.
- Byłeś u Świętego Mikołaja? - ponowiła pytanie z wyraźnym zażenowaniem na twarzy.
- Tooo znaaczyyy.... jaa jeesteeem zeee szkołyyy - odpowiedziałem, przeciągając sylaby.
- Aha... - zmieszała się dziewczyna. - No bo wiesz... hmmm... wyglądasz jak dziecko z ośrodka...
- Spoko - wyjąkałem.
Po tym całym zdarzeniu usiadłem na ławce, czekając na powrót do domu. I chwilowo odeszła mnie chęć pomagania innym.
Chyba wiem, kto jest autorem tego wyznania - w takim przypadku reakcja dziewczyny była całkowicie zrozumiała:))
Czyżby Gargallus Maximus czy Fallus Minimus Wyzwolonuus?
Gargal jest piękny, męski i pewny siebie. Nie mógł by być posądzony o upośledzenie. 😉
Znaczy Wczesny Gargal był trochę chuderlawy i zakompleksiony, ale ten późniejszy to niczym grecki Apollo. Wiadomo - samozaparcie, praca nad sobą, wstawanie o 5 rano i są efekty po kilku latach.
No faktycznie, bardzo dojrzałe. Po pierwsze wyznanie jest napisane przez faceta, a po drugie choroba to nie jest temat do żartów
Z choroby się nie śmiejemy, tylko z dwóch MĘSKICH użytkowników Anonimowych.
Ja jestem kobietą, a gargal - c*uj go wie. Wychodzi na to że śmiejesz się z siebie i hansa