#QsLcB
A szło tragicznie, po kolejnym kiksie któregoś z zawodników powiedziałem na ucho do kumpla "k*rwa ale patałachy". Do kumpla. No właśnie, okazało się że kolega stoi 50 metrów dalej, a ja podsumowałem, w ten dość niewybredny sposób, grę zawodnikowi rezerwowemu jednej z grających drużyn. Ten natomiast odpowiedział z szerokim uśmiechem na twarzy: "faktycznie, nie idzie nam dzisiaj najlepiej".
Dobrze, że chłopak miał dystans do sytuacji :)
Najważniejszy jest dystans do siebie!
Pewnie był zły, że siedzi na rezerwowej :D
dobrze, że nie trafiłeś na agresywnego kibola :D