#Qqs29
Po pewnym czasie pomyślałem sobie "Nosz kurna, tak nie może być!". Postanowiłem wyznać mojej przyjaciółce czego tak naprawdę oczekuję oraz co do niej czuję. Zaprosiłem ją na spacer. Było miło. Jak zwykle rozmowa szła. W pewnym momencie poczułem, że to idealny moment na wyznanie. Mówiłem jej, że bardzo mi na niej zależy i skończyłem na zdaniu "Liczę na coś więcej niż przyjaźń". Na co ona "Chcesz żebyśmy zostali najlepszymi przyjaciółmi?"...
Te słowa sprawiły, że nie mogłem już nic powiedzieć, tylko smutnie pokiwałem głową.
I teraz nie wiem czy dać strzałkę w górę czy w dół . Troszku mi cię szkoda
Dziewczyna jakas głupia. Idź do niej i prosto z mostu powiedz "czuję do Ciebie coś więcej niż tylko przyjaźń i chciałbym żebyś została moją dziewczyną" albo jest tak glupia ze po prostu trzeba sobie odpiscic. Bo takie zalezy mi, oh ah nic nie da. Sprobuj prosto z mostu:)
Ależ dziewczyna jest inteligentna. Specjalnie to powiedziała, bo nie chce miłości.
Że ja facetem? Jestem stuprocentową dziewczyną ?
Może to typowa blondynka z kawałów i nie rozumie. Sama nie raz miałam sytuacje, w których nie potrafiłam wprost powiedzieć chlopakowi, że mi się nie podoba. Ale tutaj niewiadomo do końca co dziewczynie w głowie siedzi ;D
Przepraszam, czy to taki problem powiedzieć komuś szczerze "nie, nie będziemy parą"? Czy naprawdę uważacie, że to normalne udawać głupią? na miejscu chłopaka zerwałabym kontakt nie z powodu friendzone, tylko właśnie przez taki debilny tekst. Przecież to oczywiste, co chłopak miał na myśli, skoro czegoś takiego nie rozumie, to jest serio głupia. A ona nie dość że udaje głupią co jest samo w sobie nienormalne, to jeszcze robi to dlatego, że jest tchórzem i boi się powiedzieć wprost "nie". Taką samą przykrość sprawiłoby mu powiedzenie wprost. Unikanie tematu? Też bardzo dojrzałe.
Ojej :c Troche mi Ciebie szkoda :) Ale wazne ze wyznales jej swoje uczucia :)
Dziewczyny też mogą być w "friendzonie", wiem to z własnego doświadczenia. Swego czasu strasznie podkochiwałam się w moim przyjacielu. W końcu zebrałam się na odwagę i mu o tym powiedziałam, lecz on nie czuł do mnie tego, co ja do niego. Teraz, po pewnym czasie, sądzę, że może i tak lepiej. Teraz jest dla mnie najlepszym przyjacielem i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Nasze relacje nie uległy pogorszeniu, a chyba nawet się polepszyły. Traktuje mnie jak młodszą siostrę, a ja go jak starszego brata i taka relacja mi odpowiada. Często sobie mówimy, że się kochamy, ale doskonale wiemy, że mamy na myśli miłość siostry do brata i odwrotnie. ;)
Przyjaźń dziewczyny z chłopakiem...ja mam świetnego przyjaciela, z którym dobrze się rozumiem, mamy wspólne pasje, zainteresowanie. Znamy się praktycznie od zawsze, ale nie wyobrażam sobie byśmy byli razem, bo traktuję go jak..brata. Ostatnio wyraźnie próbuje jednak powiedzieć mi, że czuje coś więcej, a ja nie wiem jak się zachować, nie chcę go stracić ;(
Nie stracisz go skoro mu na Tobie zależy, ale jeżeli Tobie również na nim zależy musisz go uwolnić od siebie, żeby mógł pójść dalej ze swoim życiem i żeby był szczęśliwy a nie żył ciągłą nadzieją że go pokochasz. Dobrze wiem jak to jest ..
Też mam bardzo bliską przyjaciółkę, znamy się od zawsze i nie jest to friendzone, jesteśmy jak rodzeństwo i ani ja ona nie chcemy aby było inaczej. :) I dla niedowiarkow przyjaźń damsko-męska istnieje, choć moim zdaniem opiera się ona na relacjach jak u rodzeństwa.
aż mi Ciebie szkoda.. :)
Może po prostu nie czuje do Ciebie nic więcej. Nie chciała Ci tego bezpośrednio powiedzieć. I odpowiedziała tak, aby rozładować sytuację?
Trzymaj się brachu też miałem kiedyś podobną relacje
Jasne, fajnie się narzeka na dziewczynę, chłopak biedy bo "w friendozone". A co ona temu winna? Przecież nie można nikogo zmusić do miłości. Nie raz jest przecież tak, że lubi się tą drugą osobę, ale nie kocha - wtedy nie ma sensu udawać, że jest inaczej i wchodzić w związek.
Owszem, ta dziewczyna użyła dość dziwnego jak dla mnie sposobu, żeby mu dać do zrozumienia, że nic z tego nie będzie, uważam, że powinna mu to powiedzieć wprost. Ale nie można mieć do niej pretensji o to, że go nie kocha.
Współczujecie mu? Świetnie. Bo teraz nagle zrobiła się moda na współczucie wszystkim nieszczęśliwie zakochanym chłopakom. Tak, taka jest prawda. A ten problem istnieje już od zawsze i warto zauważyć, że w nim nie ma winnych, są tylko poszkodowani. I tak dla przypomnienia dodam, że są też nieszczęśliwie zakochane dziewczyny, naprawdę.
Dokładnie, już mnie irytuje to, że faceci są och-jacy-biedni w tym "friendzone" a kobiety są te złe co wykorzystują facetów. To jest tak debilne... Jak tylko jakakolwiek dziewczyna wspomni tylko że ma przyjaciela, już wszyscy krzyczą FRienDzOne !!1!!1 BIEdNY CHłOPaK !!11!1 UCZcIJmY GO MINUtoM CisZY !!!11!111!!1
Zastanawiam się czy ta dziewczyna powiedziała to specjalnie czy dla beki :D