#Qdvaj
Postanowiłam, że zrobię sobie z kogoś jaja. Padło na moją siostrą i jej narzeczonego, bo ja taki śmieszek jestem :D
Zaprosiłam ich do domu i powiedziałam do nich, żeby usiedli na kanapie. Siedzą odwróceni do szafy i w tym momencie do nich mówię: "Kurczę, kawa się skończyła będę musiała znowu iść do Łucji". Nie reagują. Wchodzę do szafy, nie widać mnie bo ciemno jak nie powiem gdzie, po cichu rozsuwam drzwi, wchodzę do środka, zamykam drzwi już w "Narnii" i czekam na reakcję. Pukają, stukają, a ja się nie odzywam. Spryskałam się sztucznym śniegiem i wzięłam kawę. Oni chyba już całkiem zdezorientowani usiedli na kanapie. Tymczasem ja wychodzę i mówię: "Kur*a, jak zimno, mogłam wziąć kurtkę". Dostali oczy jak pięć złotych, a ja już dłużej nie mogłam wytrzymać ze śmiechu. Powiedziałam im o wszystkim.
Trochę potrwało spełnienie mojego największego marzenia, ale warto było. Do dziś wkręcam ludzi :D
Jakbym miała taki pokój (zazdroszczę) to w życiu bym nikomu o nim nie powiedziała
Nawet przyjaciołom czy bliskim? Czemu? (czysta ciekawość)
Jakoś ciężko mi w to uwierzyć
Dlaczego? Myślę, że sporo osób marzy o takim ukrytym pokoju (czy to wzorowany na Narnii, czy ogólnie), więc wśród tych osób mogą być tacy, którzy to marzenie urzeczywistnili.
Czytalem w internecie, ze podobno istnieja ludzie, ktorzy urzeczywistniaja swoje marzenia. Ot taka legenda miejska.
Z pokojem całkiem fajna sprawa. Jako dziecko, również bardzo lubiłem Opowieści z Narnii.
1. Siostra musiałaby nigdy wcześniej nie być w tym mieszkaniu i nie wiedzieć z ilu pomieszczeń się ono składa.
2. Punkt pierwszy jest wątpliwy, bo w nowym mieszkaniu raczej nikt nie nazwie pomieszczenia bezużytecznym - to wychodzi dopiero podczas użytkowania.
3. Jeżeli nikt wcześniej tam nie był, to po co zamurowywać drzwi, skoro wystarczyło w tym miejscu postawić szafę?
4. Nikt nie dziwił się od razu, gdy autorka wchodziła cała do szafy?
Komuś Narnia weszła za mocno
Komuś kij wszedł w d00pę za mocno... Co w tym złego? Ja też zawsze chciałem mieć "sekretny pokój" nie koniecznie stylizowany a "Narnię" ale taki, właśnie "za szafą" lub za ścianą, gdzie nie widać łączenia. Niestety wyrosłem z marzeń... Proza życia...
To, ze ta historyjka to ściema nastoletniej pannicy😂 zaczniesz dzieciątko zarabiać, zakupisz własne mieszkanie, to zrozumiesz, o czym mowa. A teraz szybciutko do łóżeczka, bo jutro pierwsza matematyka
Fritz tez maił takie pomieszczenie.
Też marzę o takim pokoiku. Ale nie wiem czy lepiej z oknem. Czy w piwnicy a'la bunkier.