W grudniu tamtego roku wracaliśmy z kumplem z kina z miasta obok, jesteśmy już w pociągu i jedziemy dobre kilka minut. Po niedługiej chwili podchodzi do nas kanar i prosi o bilety, patrząc na nas dziwnym wzrokiem przez dłuższy czas, a chwilę później, mając wciąż nasze bilety w rękach, odzywa się do nas i mówi coś w stylu: „I co teraz?”. My z kumplem patrzymy zdziwieni na siebie, a po chwili kolega odpowiada: „Nie wiemy”. Na to kanar podnosząc głos mówi, że on nas zna, że kilka dni temu zrobiliśmy burdel w jednym z przedziałów i że uciekliśmy na jednej ze stacji xD. My z kolegą znowu patrzymy na siebie zszokowani, a ja tłumaczę szanownemu panu, że chyba nas z kimś pomylił, a konduktor się skrzywił i powiedział, żebyśmy z niego debila nie robili, a po chwili dodał, że jak jeszcze raz nas zobaczy, to nas wyrzuci z pociągu i dalej będziemy musieli z buta wracać do domów i odszedł. My wciąż w małym szoku, po krótkiej chwili mówię do kumpla: „Stary, ale ja dopiero pierwszy raz jechałem pociągiem...”. Mam 17 lat i może być to dla niektórych dziwne, że dopiero w tym wieku, ale nie było potrzeby, żebym wcześniej podróżował naszymi kolejami :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Dla mnie nie jest to w ogóle dziwne. Pierwszy raz jechałam pociągiem jak miałam ok. 6 lat i to było jako "atrakcja". Drugi raz w życiu pojechałam koleją dopiero po studiach :) Ale pochodzę z południowo-wschodniej Polski, tu kolej właściwie nie istnieje, dojazd jest wyłącznie w formie lokalnych busów i to nawet do najbliższych wojewódzkich miast. Jeździć pociągami zaczęłam dopiero kiedy się przeprowadziłam na zachód Polski. Tu te proporcje są dokładnie odwrotne - jeździ się niemal tylko koleją, a busy czy autokary niemal nie istnieją.
też tego doświadczyłam. w tramwaju. wsiadłam na swoim przystanku i poszłam do kasownika. był zepsuty, więc zaczełam isc do drugiego. w międzyczasie pojawili się panowie kanarowie... kasownik zablokowali a mnie powiedzili, ze widzieli jak wsiadałam do tramwaju kilka przystanków wcześniej. dziady.
Ja wsiadałam do autobusu na przystanku z dworca kolejowego, dużo ludzi, ustawiła się kolejka do biletomatu na dobre 5 osób (ja kupiłam bilet w aplikacji). Na następnym przystanku wsiada kanar i prosi o bilety, 2 osoby ciągle są w trakcie kupowania, chciał im wlepić mandat i gdyby cały autobus nie zaczął na niego psioczyć to pewnie by to zrobił.
I co teraz?
Nie wiem na czym polega pana praca. Ale jak pan nie wie to proszę nam oddać Bilety i sobie iść xD
Ja mam prawie 17 lat i nie zapowiada się, bym jechała pociągiem. xD