Nie zawsze, kiedyś przypadkowo puścili fragment ze studia, gdzie prezenterka sobie powtarzała tekst.
bobylon89
Czasem mają okazję przeczytać tekst przed wejściem na żywo.
karolina92
Może powtarzała, by sobie utrwalić, by nie popełnić błędu podczas czytania.
RickyMP
Prezenterzy w studiu najpierw czytają tekst przed wejściem na żywo, żeby "zostało w pamięci", by później nie strzelić byka przy czytaniu z promptera (zgooglujcie, fajny sprzęt, zawsze mi się podobał :D ) - kartki trzymają w rękach na wszelki wypadek, gdyby sprzęt zawiódł, ale też np. przy voice'ach (materiałach wideo, o których opowiada/komentuje prezenter w studiu) czytają z kartek, bo po prostu wygodniej niż z promptera.
Przy wejściach live z miejsca zdarzenia nie ma promptera, najczęściej nie mają też napisanego tekstu, raczej w miarę przemyślane co chcą/muszą powiedzieć o danej sprawie (choć oczywiście zdarza się mieć szkice czy inne pomoce, by zapamiętać wszystkie fakty).
Dlatego wejścia na żywo z terenu są trudniejsze niż czytanie newsów w studiu, bo są jakby freestyle'm, czy np.
rozmowami z ludźmi, gdzie musisz siedzieć w temacie i przede wszystkim słuchać o czym ktoś mówi, by zadać właściwe pytanie, nawiązujące do tematu który porusza rozmówca. No i dlatego czasem zdarzają się wpadki jak "tory były złe" :D
Po wyborze Trumpa na TVN było " i nie będzie już nikogo kto się zreflektuje, kto powie Donaldzie nie panikuj... Kto powie czytaj z promptera i nie dodawaj niczego od siebie..."
Nie zawsze czytają wszystko z ekranu.
Szyny były złe, a podwozie... a podwozie... eee... podwozie też było złe :)
A wiesz, że korespondent to nie to samo co prezenter?
Nie wiedziałam :)
Nie zawsze, kiedyś przypadkowo puścili fragment ze studia, gdzie prezenterka sobie powtarzała tekst.
Czasem mają okazję przeczytać tekst przed wejściem na żywo.
Może powtarzała, by sobie utrwalić, by nie popełnić błędu podczas czytania.
Prezenterzy w studiu najpierw czytają tekst przed wejściem na żywo, żeby "zostało w pamięci", by później nie strzelić byka przy czytaniu z promptera (zgooglujcie, fajny sprzęt, zawsze mi się podobał :D ) - kartki trzymają w rękach na wszelki wypadek, gdyby sprzęt zawiódł, ale też np. przy voice'ach (materiałach wideo, o których opowiada/komentuje prezenter w studiu) czytają z kartek, bo po prostu wygodniej niż z promptera.
Przy wejściach live z miejsca zdarzenia nie ma promptera, najczęściej nie mają też napisanego tekstu, raczej w miarę przemyślane co chcą/muszą powiedzieć o danej sprawie (choć oczywiście zdarza się mieć szkice czy inne pomoce, by zapamiętać wszystkie fakty).
Dlatego wejścia na żywo z terenu są trudniejsze niż czytanie newsów w studiu, bo są jakby freestyle'm, czy np.
rozmowami z ludźmi, gdzie musisz siedzieć w temacie i przede wszystkim słuchać o czym ktoś mówi, by zadać właściwe pytanie, nawiązujące do tematu który porusza rozmówca. No i dlatego czasem zdarzają się wpadki jak "tory były złe" :D
GFDarwin życiem ❤️
Ja też nie wiedziałam.
Spoko, jak Trump był w Polsce to tak gazety chwaliły, że cała przemowa z pamięci i dołączały zdjęcia Trumpa okrążonego teleprompterami.
ciesz sie moj brat do 18 roku zycia myslał ze mikołaj istnieje :D
Istnieje przecież w mroźnej "Japonii " 😂
A to Mikołaj nie istnieje?!
ja przez lata myślaĺam,że oni są tacy mądrzy i wygadani
Ja myślałam że mnie widzą przez kamerę.
Ja mam 25 lat i wlasnie mnie oswieciles... 😀
Po wyborze Trumpa na TVN było " i nie będzie już nikogo kto się zreflektuje, kto powie Donaldzie nie panikuj... Kto powie czytaj z promptera i nie dodawaj niczego od siebie..."
Czasem dodają coś od siebie, nie wszystko czytają. Ale tak niestety większość czytają :)