Wiele osób dziwi się, że mam stolik oraz cały zestaw do hybryd w łazience. Nikomu nigdy o tym nie mówiłam, ale powiem Wam. Zawsze gdy robię cokolwiek z paznokciami, chociażby zacznę je obgryzać, to niekontrolowanie sikam... Dlatego przesuwam sobie stolik do kibla, po czym zdejmuję gacie, siadam na tronie i robię paznokcie. Nikt z moich znajomych i bliskich o tym nie wie.
Dodaj anonimowe wyznanie
2 w 1 choć tyle
Paznokcie zrobione, wysikana jesteś i super
Raczej wizyty i manicurzystki niewskazane 😉
"u" miało być 😉
Gratuluję pasji przy której można posikać się ze szczęścia :)
O kurcze, oduczyłabym się obgryzania w sekundę
jak sie potem podcierasz? Od razu, czy siedzisz obsikana aż to utwardzenia topu?
To tak pewnie z godzinkę siedzisz na tym kiblu. Współczuję, musi być niewygodnie 😁
Zawsze jak czytam i jest napisane “hybrydy” to pierwsza myśl jest taka, że ktoś się bawi w łaczenie DNA różnych gatunków domowymi sposobami. Dopiero potem sobie przypominam, że to chyba o jakieś paznokcie chodzi…
Zawsze jak czytam i jest napisane "hybrydy" to pierwsza myśl jest taka, że ktoś bawi się w łączenie DNA różnych gatunków domowymi sposobami. Dopiero potem sobie przypominam, że to chyba o jakieś samochody chodzi...
Tak to by brzmiało o wiele śmieszniej według mnie. A tak z innej beczki, fan StarCrafta? A łączenie gatunków wbrew pozorom nie jest takie trudne. Jak weźmiesz róże czerwone i białe, będziesz miał różową.
To nie wpadaj lepiej na pomysł wypadu na maniciure do profesjonalistki
Toż to nawet seksowne 😀