#QVvrY
Czwartkowy wieczór, siedzę sobie w domu i naszła mnie ochota na papierosa. Nie myśląc za wiele ubrałem buty, kurtkę i wyszedłem na dziedziniec. Odpalam, stoję sobie ładnie pod daszkiem, gdy nagle słyszę naprawdę (nie przesadzam) potężnego i ultra głośnego bąka... Rozglądam się i widzę przy wejściu do innego bloku kobietę, ładnie ubraną, na oko może po pięćdziesiątce. Spojrzała na mnie... zrobiła się czerwona jak burak i na cały głos powiedziała ''Co za chamstwo, ludziom już się nawet w spokoju wypierdzieć nie dadzą''. Po czym wściekła jak osa zniknęła za drzwiami do bloku..
Czy tylko ja mam to szczęście i dostaję ochrzan za niewinność? :D
No jak tak można? Jeszcze jej papierosem nasmrodziłeś! 😀
Jak to za niewinność??? Przecież nie dałeś się jej w spokoju wypierdzieć! No chamstwo jak nic :D
Potwierdzam ! :D
Przeprosiłeś chociaż?;)
Puściła bombę i musiała odejść z dymem. Aby jeszcze tupnąć nóżką i dumę zachować.
Trzeba było ja opiepszyć, że zakłóca ciszę nocną swoim pierdem
Byłeś winny ubierania butów...
I kurtki :)
W mordę jeża... Przeczytałem na początku "... I naszła mnie ochota na pampersa". Najlepsze jest to, że jakoś zdanie "Odpalam, stoję sobie ładnie pod daszkiem, gdy nagle słyszę naprawdę (nie przesadzam) potężnego, i ultra głośnego bąka" nie wzbudziło moich podejrzeń... Dopiero dalsza lektura wywołała znaki zapytania... :D
Czy ubrałeś buty w kurtkę czy odwrotnie?