#QMINH
Uczelnię skończyłem piętnaście lat temu. A dziś przypadkiem spotkałem Patryka - kolegę z roku. Pogadaliśmy sobie trochę, powspominaliśmy stare czasy, no i powrócił temat mojego przezwiska. „Stary, przykro mi, że tak cię nazywaliśmy. To było dość okrutne i dziecinne” - wyznał mi Patryk. Powiedziałem mu, że nie ma sprawy, że wcale mi ta ksywa nie przeszkadzała i że zdaję sobie spraw, że mój kinol ma kolor dojrzałej maliny, kiedy się opijam. „Co? Chłopie, my nazywaliśmy cie tak dlatego, że regularnie przyprawiano ci rogi! Na studiach spotykałeś się z tą wywłoką, która zdradzała cię na lewo i prawo. W ciągu dwóch lat większość z nas ją zaliczyła!” - przerwał mi Patryk.
Zaśmiałem się i zrobiłem wszystko, aby jak najszybciej skończyć rozmowę i nie dać po sobie poznać, że ta informacja mnie ruszyła.
Właśnie od czterdziestu minut stoję przed klatką schodową mojego mieszkania i czuję, że całe moje życie runęło w gruzach. „Wywłoka”, o której mówił Patryk, to moja obecna żona. Mamy dwójkę dzieci, wspólne kredyty i plany na przyszłość. Nie miałem pojęcia o jej skokach w bok.
O, chłopie... Testy na ojcostwo.
I co potem?
jak to co, rozwod i zaprzeczenie ojcostwa
@bazienka jeśli dzieci mają kilka lat, to i tak będzie musiał na nie łożyć i prawnie są jego. Chociaż fakt, to rozwiąże sprawę zaufania. Są jego- może rzeczywiście kumpel jest zazdrosny. Nie są- zależy od jego podejścia do zdrady i jak dzieci bardzo kocha
Ano wlasnie, dzieci ot tak porzucic? Zniszczyc wszystko i patrzec na zgliszcza dotychczasowego zycia? Mozna, pewnie ze mozna. Czy to sensowne? Dla jednego tak, dla drugiego nie. Zalezy od czlowieka. Ale to juz zupelnie inna historia.
liv, w malzenstwie jest domniemanie ojcostwa, jesli chce sie wywinac, to trzeba to ojcostwo zaprzeczyc
Pustek no zalezy co autor zdecyduje w kwestii tej kobity, czy sprawdzi gdzies to info np., czy tez bedzie udawal, ze nic sie ne stalo
ja bym nie chciala codziennie budzic sie z kims, do kogo czuje obrzydzenie i dzieci nie bylyby tu argumentem- odchodzac od kobiety moglby z tymi dziecmi utrzymywac kontakt jesliby chcial
Na zaprzeczenie ojcostwu jest krótkie okienko w małżeństwie. Kilka miesięcy po narodzinach dziecka. Potem dziecko może po 18stce złożyć wniosek samodzielnie.
Malzenstwo (para) a rodzice (dwoje) to sa rozne osoby, majace niewiele ze soba wspolnego. Mimo ze sa to ci sami ludzie.
Nikt nie mówi o porzucaniu dzieci. Warto natomiast sprawdzić co i jak, żeby w razie "w" mieć na małżonkę haka. Podejrzewam, że on kocha te dzieci, dlatego możliwe, że dla niego nic to nie zmieni. A możliwe, że zmieni wszystko - zależnie od tego jakim typem faceta jest nasz autor.
@Zmineralizowana No tak wywłoka popełniła bład, ale to ojciec ma się teraz męczyć ze szlora dla dzieci. ale jak dochodzi do rozwodu z winy tatusia i dochodzi do awantur to lepiej by nie cierpiały. Podwójna moralność.
@Zmineralizowana Przestań pisac głodne kawałki, coś się w jego zyciu skończyło. Jezeli stracił miłość i zaufanie to może teraz robić za meczennika ku cudzej wygodzie i dobremu samopoczuciu nie wazne kogo, zony czy dzieci. Ale takie rzeczy duszone nawet w zarodku moga potem uderzyć ze zdwojana siłą. Moze komus wyrzadzic krzywdę.
Takie niekiedy bywaja konsekwencje cudzych wyborów, którym nie kazdy potrafi podołac, i jeżeli nie ma na to siły to nic go nie przymusi. Jezeli jednak tak sie poczuwa i da rade to powinien tak zrobić, szlore kopnac w tyłek i zaopiekować sie dziecmi.
Jak ktoś, komu życie nagle legnie w gruzach, potrafiłby w niecałą godzinę potem opisać to i wstawić na anonimowe. Tyle nagle do przemyślenia, lata małżeństwa, dzieci, kredyty, co dalej z tym zrobić, o szoku nie wspomnę, a ten na anonimowe :D Z dialogami jeszcze i nawet całkiem składnie jak na takie przeżycia.
W sumie ja jestem jedną z tych osób, które potrzebują się wygadać, wtedy łatwiej sobie poukładać chaos w głowie. Tylko ja to robie(już teraz) anonimowo na odpowiedniej grupie na fb. FB z losowymi ludźmi czy anonimowe, dla wielu bez różnicy.
Hmm, widocznie kompletnie inna jestem. Wygadać rozumiem, ale to są już raczej przemyślane przez Ciebie sytuacje, jak układasz chaos. Tu nagle pada 17 lat życia z dodatkami, zupełnie nowa sytuacja, nie zastanawiasz się najpierw sama nad tym co się zdarzyło? Pół godziny to chyba trochę mało jak na powagę sytuacji, ale ok, może zbyt niedzisiejsza jestem, nie mówię za innych.
Nie jesteś nie dzisiejsza, po prostu jesteś inna ode mnie.
Wejście napisanie wszystkiego, potem przeczytanie mi pomaga na silne emocje, w których nie chcę podejmować decyzji. Przeczytać ponownie, poprawić powtórzenia i można składać w świat po rady lub wsparcie.
Nawet gdy staram się zastanowić, nie umiem bez wylania tego spojrzeć bez emocji i umykają mi fakt, albo biorę emocje za dowody.
Chyba ciężko to wytłumaczyć.
Ja też uważam że 30 minut to trochę szybko żeby pisać wyznanie na anonimowych gdy twoje życie się wali ale może dla roczników 2000+ to bardziej normalne żeby od razu opisywać takie sytuacje w internecie
A skąd wiesz, że to prawda akurat i cię znowu w wała nie robi?
Troche to wszystko dziwne, w dobie fejsa kolega nie spojrzał, że w między czasie żyjesz z tą wywloką? I ot tak sobie nagle o tym gada jak gdyby nigdy nic. Słowo przeciwko słowu. Pogadajcie...
ja tam z pierwszych studiow mam na fejsie 2 osoby...
@DeMonica69 możliwe, że autor to typowy Kozioł ofiarny i jego koledzy nie brali go na poważnie jednocześnie rypiąc jego żonę, reasumując nikt się z nim nie liczył co zdrada kolegów i żony jednocześnie dowodzi
Dużo ludzi po 30 nie ma fejsa.
I prawie nikt ponizej 20.
I nikt nie napomknął że się mylisz skoro pierwszy raz powiedziałem komuś że to przez nos.
@Agatulka kumple udawali specjalnie, że chodzi właśnie o nos, aby mogli swobodnie się z niego nabijać, pewnie mieli jeszcze więcej zabawy, kiedy autor śmiał się sam z siebie. Sprytnie wymyślili aby otwarcie mogli nazywać to rogaczem
No to nabijali się a teraz nagle postanowił być powazny jeden z nich
Lata minęły... ludzie się zmieniają... szczenięce zabawy po czasie nie zawsze wydają się tak same zabawne jak kiedyś...
To że trzymasz w domu wywłoke to jedno. ale takich kumpli to ci pozazdrościć, jechali ze szmata i nic ci nie powiedzieli. Teraz musisz opuscic jednych i drugich. I pół biedy że ktoś nie powiedział o zdradzie, moze nie lubił wtykac nosa w nie swoj4e sprawy, ale wtykanie penisa w te sprawy jest karygodne.
No to już masz
Nawet jeśli ta "wywłoka" była by przeszłością, to powinieneś dać temu "koledze" w mordę bo zaliczył twoją ówczesną dziewczynę. A z żoną musisz porozmawiać o tej sprawie i nawet jeśli nie zdradziła cię po ślubie i dzieci są wasze, to trzeba się zastanowić czy jest sens ciągnąć to dalej.
Kurna, nie wierzę !! Gość pisze, że od 40 minut stoi pod drzwiami mieszkania, po takiej wiadomości i co ?? Pisze na jakimś telefonie posta na anonimowe ???? Prawdziwe to jak cycki modelek :D