#QLUZx
Ja: ucząca się, pracująca, niezwracająca na siebie uwagi, rozmowna, w wolontariacie, wrażliwa, opiekująca zwierzętami w domu
Według rodziców jesteśmy takie same.
Nie mówię, że jestem idealna, bez winy, bez wad. Ale to jednak boli, gdy starasz się być jak najlepszą córką, pilnie uczysz, unikasz problemów, a rodzice ostatecznie mówią, że niczym nie różnisz się od siostry. Siostry, która ma wszystkich i wszystko w dupie. Ani razu nie podniosłam na nich głosu. Ona ich wyzywa, bije, rozwala rzeczy w domu. A oni po takich sytuacjach zaczynają wypominać mi to, że nie wzięłam awiza i nie odebrałam dzień wcześniej paczki z poczty. Faktycznie jesteśmy identyczne.
Przestań się starać, skoro to nic nie daje.
jak bedziesz miala okazje to wyprowadz sie, niech sie uzeraja z nia sami
gdyby każde dziecko posiadające rodzeństwo wyprowadziło się tylko dlatego, że poczuło się niesprawiedliwie potraktowane, to mielibyśmy same samotnie mieszkające dzieciaki...
No tak, lepiej siedzieć na dupach i jojczeć jak ty. Weź się lecz na nogi, bo na mózg za późno.
Mają obniżać Ci obowiązujące standardy bo twoja siostra jest buntowniczką?
Mają pewne oczekiwania od was obydwu i jest to naturalne. Nie radzą sobie z temperowaniem jednej z córek, ale nie jest to powód oby "odpuścić" drugiej w próbie wyprowadzenia jej na ludzi.
Bo co to za argument że np. "czemu na mnie krzyczycie za 4 w szkole, skoro moja siostra ma ledwo 2?" albo " moja siostra nic nie załatwia a mnie wypominacie że nie odbieram awiza (a miałam to zrobić)"
Z twojego (nastoletniego) punktu widzenia jest to dobre pytanie i jawna niesprawiedliwość, ale z punktu widzenia rodzica bzdurne - widocznie widzaą, że na więcej Cię stać i nie pozwalają Ci spocząć na laurach. Nie chcą byś "równała w dół".
Oczywiście wyznanie bardzo emocjonalne, ale po przeczytaniu go wydaje mi się że rozumiem twoich rodziców.
Nie jest dobrze być ani ta gorsza z sióstr, ani lepsza.... Jesteście różne, inne i tak rodzice mogliby to puentowac. Nie da się porównać Asi do Kasi. Tak jak sosny do dębu.... Nie da się, a nawet nie wolno!
Staraj się sama dla siebie bo ich nie zadowolisz. Ty sobie poradzisz a siostra skończy w patologii jeśli się nie ogarnie
Bierzesz udział w wyścigu szczurów, ale biegniesz w nim sama. Wygrywasz .... Ale siostra nie podjęła walki, na szczęście.... Bądź sobą, jeśli chcesz zachowywać się tak jak to robisz dotychczas to ok, a jeśli nie to rób inaczej.
Chyba imponuje im komunizm i chcą traktować wszystkich rowno. Ale sprawiedliwie nie zawsze znaczy po równo, ale wedle potrzeb.