Mam 28 lat i nie umiem się podcierać. Zawsze zostaje pas startowy na majtkach, mimo że staram się jak mogę, żeby dokładnie wytrzeć tyłek. To moja zmora.
To myj się po każdej kupie. A jak nie, to kup sobie chusteczki nawilżone dla dzieci.
Agatorek
albo nawilżony papier toaletowy (też w formie chusteczek). W przeciwieństwie do chusteczek "dla dzieci", ten "papier" można wrzucać do muszli.
psxh
Od zawsze wyrzucam husteczki i jeszcze nigdy się nic nie zatkało. To jest tak napisane dla picu, żeby nie wyrzucić całej paczki. Jak wrzuci się jedną z końcowego etapu to nic się nie stanie. Swoją drogą nie rozumiem jak można się nie umyć po, ja husteczki traktuję już bardzo awaryjnie (poza domem i jak nie ma umywalki w kabinie). Jak mi się pechowo zdarzyło kilka razy w życiu nie mieć ani tego ani tego to wkładałam sobie kawałek papieru między poslady dopóki nie ogarnęłam. Chociaż to i tak tylko dla psychicznego komfortu bo jeszcze pluję na ostatni raz na zwykły papier :p fujka
Mam znajomą, która nie potrafi jeździć na rowerze - potrafię to zrozumieć, było tu wyznanie kogoś, kto nie potrafi nawiązywać butów - to też jeszcze jakoś mogę zrozumieć, ale nieumiejętności podcierania tyłka za nic w świecie nie zrozumiem.
Kurina3
Nie dostałam roweru na komunię, bo cała rodzina wiedziała, że nie umiem jeździć :D Nauczyłam się dopiero w wieku 10-11 lat.
To myj się po każdej kupie. A jak nie, to kup sobie chusteczki nawilżone dla dzieci.
albo nawilżony papier toaletowy (też w formie chusteczek). W przeciwieństwie do chusteczek "dla dzieci", ten "papier" można wrzucać do muszli.
Od zawsze wyrzucam husteczki i jeszcze nigdy się nic nie zatkało. To jest tak napisane dla picu, żeby nie wyrzucić całej paczki. Jak wrzuci się jedną z końcowego etapu to nic się nie stanie. Swoją drogą nie rozumiem jak można się nie umyć po, ja husteczki traktuję już bardzo awaryjnie (poza domem i jak nie ma umywalki w kabinie). Jak mi się pechowo zdarzyło kilka razy w życiu nie mieć ani tego ani tego to wkładałam sobie kawałek papieru między poslady dopóki nie ogarnęłam. Chociaż to i tak tylko dla psychicznego komfortu bo jeszcze pluję na ostatni raz na zwykły papier :p fujka
Mam znajomą, która nie potrafi jeździć na rowerze - potrafię to zrozumieć, było tu wyznanie kogoś, kto nie potrafi nawiązywać butów - to też jeszcze jakoś mogę zrozumieć, ale nieumiejętności podcierania tyłka za nic w świecie nie zrozumiem.
Nie dostałam roweru na komunię, bo cała rodzina wiedziała, że nie umiem jeździć :D Nauczyłam się dopiero w wieku 10-11 lat.
Wycieraj się tak długo aż papier jest brązowy
Oczywiście nie cały czas tym samym
@WildDiamond xD
haha :) jeszcze dopisz, w którym dokładnie miejscu ma się podcierać ;) bo może w tym jest problem :)
XDDDDDDD jeblem
Kup papier nawilżany... I po problemie.
Polecam popracować nad techniką samego "skupiania". Będzie mniej do podcierania :)
Polecam nawilżany papier toaletowy. Córka się na nim uczyła gdy miała niecałe 4 latka.
albo kup sobie bidet
Mame zawołaj.
Może wycierasz w złym miejscu 😁
To popros mamę o korepetycje