#Q2nIt

Jestem jedną z nielicznych kobiet w mojej firmie na stanowisku inżynieryjno-technicznym i szczerze mówiąc, znam się na swojej robocie. Mimo to wręcz boję się odwiedzać firmową kuchnię, ponieważ każda, nawet krótka wizyta w tym pomieszczeniu kończy się szczegółowymi pytaniami na temat moich aktualnych zajęć, ocenianiem mojej pracy lub sugerowaniem, że to nie jest praca dla mnie.

Mówcie, co chcecie, ale mimo że świat idzie do przodu, wiele miejsc pracy wciąż wypełniają stereotypy lub zwykły szowinizm.
anonimowe6692 Odpowiedz

To do dziwnej firmy trafiłaś. Też jestem inżynierem, obecnie przerabiam swoją trzecią pracę, w każdym moim zespole byli prawie sami faceci i zawsze byłam traktowana przez nich jak równa, a nawet trochę lepiej niż inni koledzy (innym kolegom też pomagali, ale byli przy tym trochę mniej mili). Nikt mi nigdy nie odmawiał kompetencji

karlitoska

Pomagali bardziej? Czyli zadowolone z siebie męskie ego, że może pomóc nieporadnej kobiecie. Ciekawe, że wspomniałaś akurat o tym aspekcie, bo on właściwie potwierdza to co autorka - skoro tobie chętniej pomagali, to znaczy, że uważali, że ci się pomóc należy, a tamtym nie, bo chłop powien to wiedzieć.

SceptCyn

@karlitoska
Napisała, że pomagali wszystkim, tylko byli dla niej "trochę bardziej mili". No dziwne, facet jest trochę milszy dla kobiety.
Zdejmij klapki.

Dragomir Odpowiedz

Na szczęście @wyzwoloona jest ponad to, bo ani szkoły nie skończyła, ani pracy nie ma a tylko puszcza się wirtualnie i nie tylko. Nowoczesność i postęp, a nie jakieś tam studia inżynierskie i praca po nich.

wyzwolonaa

Czyli co, uważasz że ci faceci dobrze traktują autorkę? A co do mnie: skończyłam liceum, teraz studiuję, prowadzę zarejestrowaną działalność gospodarczą. Coś jeszcze?

Dragomir

Tak, pokaż c!pę.

SamoZycie Odpowiedz

Trzymaj się.

Dodaj anonimowe wyznanie