#PyLmt
Zaaferowani zobaczyliśmy, że nauczyciel zwija się z bólu, ledwo siedząc na krześle. Oczywiście karetki nie chciał, bo uważał, że nic mu nie jest, ale kazał koleżance pobiec do sekretariatu. Zdziwiliśmy się, że wróciła sama. Okazało się, że pomiędzy nią, a panią sekretarką wywiązał się taki dialog:
- Dzień dobry, panu od fizyki chyba wypadł dysk, mogłabym prosić o szybką pomoc?
- To niech pójdzie do informatyka.
Na szczęście, mieliśmy tyle rozumu, że inni poszli w tym czasie po dyrektora, wfistę i ktoś zadzwonił po karetkę. Jednak do końca roku szkolnego wszyscy się śmiali z tego dialogu.
panie z sekretariatu zaaaawsze pomocne :D mega historia :P
U nas pielęgniarka daje krople żołądkowe, nie ważne czy boli cie noga, ręką, brzuch czy gardło :|
U mnie w gimnazjum śmiali się, że boli cię brzuch - pielegniarka każe ci zjeść kanapkę, boli cię głowa - kanapka, złamiesz nogę - kanapka, urwą ci głowę - kanapka. Natomiast teraz w szkole średniej pielęgniarka jest 2 lub 3 razy w tygodni po jakieś 4 godziny...
to dokładnie tak jak u mnie XD może to ta sama? ;)
Ups nie zauważyłam komentarza i napisałam wyżej to samo xd krople żołądkowe najlepsze <3
U mnie jest wręcz odwrotnie. Kiedyś na lekcji złapał mnie taki kaszel, którego za nic nie da się zatrzymać, tylko przeczekać (na pewno wiecie, o co chodzi). Nauczycielka od razu chciała wezwać pogotowie, przez 15 minut ją przekonywałam, że nic mi nie jest. W końcu skończyło się na wezwaniu do szkoły mamy. A nauczycielka nie pozwoliła mi nawet nieść plecaka, sama go zaniosła aż do samochodu.
Z dwojga złego lepsze to niż zupełny brak reakcji.
W sumie słabo pamiętam tą sytuację, ale to było jakoś tak :P
u mnie, jak szło się do piguły z czymkolwiek (od bólu głowy po złamaną nogę) to zawsze następowało koronne pytanie "A ŚNIADANIE JADŁA???". Tak dzieci. Brak jedzenia śniadań powoduje wszelkie choroby :D
Ostatnia lekcja fizyki w roku szkolnym i wszyscy z sytuacji śmiali się do końca roku szkolnego? No to krótko dosyć :P
Przecież ostatnia lekcja mogła być w piątek, a zakończenie również w piątek zatem śmiali się np; przez cały tydzień. Dużo klas jeździło jeszcze na wycieczki w czerwcu i w ogóle, wiec to mogło być kilkanaście dni
Czepiasz się :P
Nie, nie czepiam się. Wyznanie zabawne, ale fatalnie sformułowane;)
U nas w szkole pielęgniarkę mamy od 11:30 do 14 i tylko od poniedziałku do środy :) zawsze się wygłupiamy, że"jeśli chcesz dziś złamać nogę poczekaj do 11:30" :D
To niech pójdzie do informatyka :D:D:D
Nasza pielęgniarka kazałaby mu zjeść kanapkę xD
Myślałem że coś wciągał na tyłach i dlatego zaczął kichać XD
Ale wredota. Zreszto u nas w szkole nie lepsza sukwa.
Zreszto niech se mowio co cho sekretarka wredoto zostanie ?
Chco*