#Ptb8Y

O czym chciałam napisać? O tym jak bardzo życie może się zmienić w przeciągu kilku miesięcy.

Na wstępie powiem, że od zawsze miałam pewna pasję (związaną ze sportem, ale nie do końca). Od kiedy skończyłam 9 lat (tak wiem, mały berbeć) wiedziałam co chce robić i zawsze miałam wiele przeszkód. Najpierw rodzice, którym się to nie podobało i nie pozwalali mi trenować, potem zgodzili się na jeden trening tygodniowo. Było to dla mnie mało, ale udało mi się wkręcić i poza treningami zostawałam by pomagać w organizacji zajęć i utrzymaniu, jeździłam nawet na 6 rano. Dojazd też był kiepski bo autobusów mało i kosztują, więc jeździłam 11km rowerem, dwa razy dziennie w dwie strony. Potem skończyłam 16 lat, poszłam do pracy, stać mnie było na więcej treningów.

I co się stało? Najpierw po kłótni straciłam dostęp do konta, a co za tym idzie wypłaty, potem zmieniło się szefostwo w pracy, które zlikwidowało umowy zlecenie, straciłam pracę. Wtedy rodzice zaczęli mnie nawet rozumieć, opłacali mi dwa treningi w tygodniu. Przez miesiąc. Na początku stycznia zaczęłam się kiepsko czuć. Po trzech tygodniach lekarz zalecił głodówkę, powiedział, że przejdzie. Pogorszyło się, wylądowałem na kilka tygodni szpitalu. Dostałam diagnozę nieuleczalnej, przewlekłej choroby. W dodatku nowej, która nie wiadomo skąd się wzięła (przy moim trybie życia to bardzo dziwne, prawdopodobnie geny) i nie do końca wiadomo było jak to leczyć. Kilka miesięcy leczenia, po pół roku wróciłam do treningów. Trzy tygodnie później nawrót choroby. Dużo cięższy przebieg, kiepskie wyniki, ledwo żyłam. W tym momencie nikt nie wierzył że wrócę do mojej pasji.

Skąd to wyzwanie? Szczerze nie wiem, chyba mówiąc wprost chciałam się pochwalić. Pomimo walki, braku wiary innych postawiłam na swoim. By nie obciążać zbędnie organizmu rozwinęłam firmę, pracując zdalnie, zarobiłam na prawo jazdy, samochód i niezwykle drogie kursy i mając 18 lat odebrałam legitymacje instruktora (oczywiście w pasjonującej mnie kategorii) i na znalazłam pracę, na razie wyjazdową w wakacje. Nie wiem co przynieście przyszłość, ale dziś wierzę, że się ułoży. Wystarczy chcieć...
PiratTomi Odpowiedz

Brakuje mi tu info o tym, że twoi szkolni oprawcy chcą się u ciebie zatrudnić.

Dustfromcoffe Odpowiedz

Lubię i podziwiam sukcesy innych pomimo przeciwności. Ale nie lubię przechwałek. No i co to ostatnie zdanie, lol, wystarczy chcieć - czasem się nie da :)

Imaginarium

I nie zawsze móc to znaczy chcieć. Wkurza mnie ten tekst, jest koszmarnie oklepany.

Hypnosis

@Imaginarium wystarczy chcieć a przy okazji mieć jakiś rodziców co pomogą...

Dragomir

JakiCHś.

TylkoRaz Odpowiedz

Tak jakby nie można było napisać po prostu, że chodzi o jazdę konną, tylko takie kalambury utrudniające czytanie.
Co do samej treści wyznania- fajnie, że jakieś tam wydarzenia w swoim osiemnastoletnim życiu uważasz za swój sukces i jesteś zadowolona z tego co robisz, ale to wciąż przedsmak życia więc chyba trochę za wcześnie na takie ogólnikowe gadki motywacyjne skierowane do obcych ludzi. Są sytuacje gdzie niestety nie wystarczy chcieć i stawka jest większa niż zajęcia jeździeckie.

PoraNaPiwo Odpowiedz

Zasmuce Cię, połowa koniar z małych pipidów dojeżdżało tyle do stajni. Ja w wieku 13 lat wywalałam gnój, żeby chwilke pojeździć. A co do instruktora, to jeśli to legitymacja pzj, to możesz się chwalić. Ale jeśli to rekreacji ruchowej, to cóż, chwalić się nie ma czym, bo wiadomo jaki jest poziom tych kursów.

ohlala Odpowiedz

"Wystarczy chcieć..."
Jedyne, co mogę napisać, to: HAHAHAHAHAHAHAHAHA.

milA00 Odpowiedz

Uwielbiam wyznania tego typu. No wlasnie skąd to wyznanie tutaj? Mamy Cię pochwalić, że super że Ci się udało , że byłaś taka wytrwala, że jezdilas 11 km rowerem na treningi, że Ci się powiodło? No to Cię chwałę w takim razie i glaskam po główce.

Rokusana Odpowiedz

Lekarz zalecił głodówkę :O

bazienka Odpowiedz

ale ze jak stracilas dostep do konta i wyplaty? twoje pieniadze to twoje pieniadze i tyle, idziesz do banku i prosisz o wyplacenie srodkow

i nie, nie wystarczy chciec
trzeba miec jeszcze farta, albo znajomosci

AngelaAngelaAngela Odpowiedz

A Tobie autorko, trzymam kciuki 🤞👍
Miło czytać, jak komuś się coś udaję

WielkieGie4 Odpowiedz

Jak to wszyscy na anonimowych maja swoje firmy...

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie