#Pt9Hp
W podstawówce raczej nikt mi nie dokuczał. Zaczęło się w gimnazjum, gdy inne dziewczyny zaczęły przybierać na wadze, nabierać krągłości. Ja pozostałam płaska. I się zaczęło - wyzywanie, dokuczanie, że płaska. Że za niska, nie wyglądam na gimnazjum. Teraz mam 19 lat, a ludzie dają mi 15-16, jednak trochę kształtów nabrałam, ale to nic w porównaniu do osób, które ważą więcej.
Uprzedzam pytania - po prostu nie mogę przytyć. Nie jem jakoś dużo, tzn. nie opycham się, ale też nie głoduję. Nie stosuję żadnych diet - bo po co? Miałam robione badania krwi, moczu, tarczycy. Wszystkie wyniki książkowe. Więc jak ktoś mówi, że wyglądam na anorektyczkę - wcale nie ma racji. Nie mam zapadniętych policzków, psychika zdrowa, nie chodzę ospała.
Idąc ulicą, czasami słyszę komentarze - same kości. Osoba mówiąca to nawet się do mnie nie odwróci, tylko minie mnie, pokaże na mnie palcem i do swoich znajomych powie jakiś komentarz obrażający mnie. Czasami również w sklepie odzieżowym sprzedawczynie komentują mój wygląd "w tym nie wyglądasz, za chuda". A czy gdybym była grubsza, to wszystko by na mnie pasowało?
To boli, bo mam wyraźny kompleks z tego powodu. A osoby, które nie powstrzymują się od uwag tylko to potęgują. Wiem doskonale jak wyglądam - po co te uwagi?
Osobiście ja jak widzę ludzi przy kości czy za chudych, to nawet źle o nich nie pomyślę, a co dopiero na głos obrazić. Bo wiem, co ta osoba może czuć.
Może to nie jest wyznanie, które jest uważane przez niektórych z Was za anonimowe - wstydliwe dla większości. Ale jest anonimowe, bo duszę to w sobie. Mam nadzieję, że chociaż część z was zrozumie.
Pamiętaj jedną rzecz - ludzi nawet jak będziesz całowała po dupie to i tak ci powiedzą, że robisz to źle, bo masz zimne usta.
Nie przejmuj się tym.
Ot i mądrego warto posłuchać - muszę ten cytat zapamiętać 😉
Ludzie, którzy niepytani komentują wygląd innych, są po prostu chamami. Część zasłania się troską, ale to w większości gówno-prawda. Po prostu chcą sobie poprawić humor. Trzeba mieć na nich wyłożone, bo ludziom nigdy nie dogodzisz.
Mysle, że część komentarzy jest spowodowane tym, że inni Ci zazdroszczą. Ja bym popatrzyła z zazdrością na Ciebie, bo wiek robi swoje i teraz wyrastam z rzeczy...
Nie przejmuj się, mi tez dokuczali bo miałam 160 cm wzrostu i nazywali "skrzat", a teraz ten sam skrzat ma sie świetnie, jest wykształcony, jest pilotką w zagranicznych liniach lotniczych, mowi 3 językami i dalej ma buźke dziecka i wszyscy daja mi max 23 lata a mam juz ponad 30. A kolezanki ktore mi dokuczaly facjatę mają na spokojnie 40+ 😉 pozdrawiam i głowa do góry
O to to, ja mam 158 cm, do zestawu tzw. "baby face" tak samo jak Ty i mimo kobiecy ch kształtów często pytają mnie o dowód, choć 26 w tym roku stuknęło. Jak jestem w zwykłym t-shircie i spodenkach, bez makijażu to spokojnie mogłabym uchodzić za 15-latkę 😅🤣
@Aaalicja - trochę poleciałaś z tą pilotką międzynarodowych linii lotniczych: Obecnie za sterami samolotów LOT-u zasiadają 33 kobiety-piloci, z czego 11 pełni funkcję kapitana, a 22 pierwszego oficera. Z tego 24 mniej niż 6 lat.
Drobne kości? Serio?
No chude, co w tym dziwnego? Ja z siostrą mamy praktycznie identyczną wagę (około 45 kg) i identyczny wzrost (158 cm), ale jej nadgarstek jest węższy. Ogólnie jest chudsza niż ja mimo tej samej wagi i wzrostu.
Tak, istnieje coś takiego. Moja przyjaciółka ma poziom tkanki tłuszczowej mniejszy niż ja, mięśniowej podobny do mnie, a ja jestem przy niej drobna. W przedszkolu i szkole była wyraźnie większa od innych dziewczynek mimo, że gruba nie była nigdy. Taka budowa. I nie jest jedynym przykładem, ale ją znam od zawsze.
Ja byłam nastolatką o pełnych biodrach i też nasłuchałam się na ten temat komentarzy. Byłam bardzo szczupła - same kości. Przytyłam - zapuściłam się i nagle się okazało że wcześniej jednak "wyglądałam idealnie". Jeśli Tobie Twoje ciało się podoba to szczerze olej opinie innych ludzi. Mnie zawsze podobały się dziewczyny o figurze jak Twoja. I do tego lepiej wyglądasz w większej ilości ubrań. Nie musisz wszystkiego dobierać do sylwetki. Ciesz się tym że jesteś szczupła i nie musisz być ciągle na diecie żeby utrzymać zdrową wagę. Jak będziesz miała 30 lat i wiele Twoich rówieśniczek już przytyje wtedy będą Ci zazdrościć.
Niestety, ludziom nie dogodzisz. Zawsze będziesz za chuda, za gruba, za wysoka, za niska, za krótkie włosy, za długie włosy, za dużo makijażu, za mało makijażu... Ogólnie długo by wymieniać. Najlepiej nauczyć się mieć wyjebane w zdanie innych i nie dać się im zdołować. :)
Jeszcze chwila i będą Ci zazdrościć drobnej figury i wyglądu młodszego niż w metryce. I też będą komentować, tym razem z zawiści. Głowa do góry, ciesz się tym co dostałaś w genach bo naprawdę masz czym :)
proszę bardzo - wyznania jak z taśmy w fabryce.
Tutaj chuda , powyżej gruba ze skoliozą a jeszcze wyżej kolejna gruba co się chciała chłopakiem pochwalić.
Autorko zmień może te postacie bo to już nudne jest.
Ciesz się, że jesteś szczupła i zdrowa. Wyglądasz przecież bardziej estetycznie od tych z 50 kg nadwagą. Dostałaś od losy ten lepszy wariant.