To może jednak mam u cb szanse. Kupuję rzeczy w lumpeksie i sprzedaję na licytacjach na allegro. Zyski idą w jakieś 2000 zł miesięcznie. A śmietniki swoją drogą. Jak widzę potencjalny zysk to biorę :-)
HerbatkaZMiodem
xeinap jak sprzedajesz głównie ciuchy to polecam Vinted
low
HerbatkaZMiodem, moim zdaniem Vinted jest przereklamowane, wszyscy tam sprzedają, a mało kto kupuje. W dodatku trochę zmienia się to w market buticzanek. Żeby nie było, korzystałam i sprzedałam tam dużo rzeczy, ale parę lat temu.
Vnulka
Xeinap jaki masz nick na allegro? Chętnie wpadnę 😊
Niby śmieszne ale z tego co widze:
- spodnie powycinane / poprzecierane że żul by nie założył bo by się wstydził za kilkaset PLN
- strój kompielowy Gucciego za kilkaset złotych który już w opisie ma że nie nadaje się do pływania,,,,
to mam dziwne wrażenie że światowe marki podłapały ten patent już jakiś czas temu
Super inicjatywa jeżeli chodzi o śmietnikowe skarby są Facebookowe grupy Uwaga, jedzie śmiecira! dla danego miasta, gdzie ludzie robia zdjęcia fajnych rzeczy (głównie mebli), które są wystawione na śmietnik z adresem gdzie można je konkretnie znaleźć i zabrać :))
Gorzej jeśli ktoś przez Ciebie dostanie teraz jakiejś grzybicy stóp czy bóg wie czego, skoro nie wiadomo dlaczego buty znalazły się przy śmietniku i kto je wcześniej nosił. Pomyślę o tym wyznaniu gdy będę chciała kupić coś używanego.
Jeśli były w dobrym stanie - to czemu nie. Ja się z jednym schroniskiem dla zwierzat umówiłam, że "przygarniam" wszelkie poduszki, czy kołdry z pierzem (wsadzenie czegoś z pierzem psu skutkuje, że po chwili pierze jest wszędzie przez następne pół roku, więc często tego typu rzeczy bywają przygarniane przez pracownikow - dla siebie)
Jeśli zawartość starej pościeli jest akurat w dobrym stanie, po prostu szyję nową powłoczkę i poducha jak ta lala. A często bywa tak, że ktoś oddaje poduszkę, bo została czyms zalana, część pierza w środku się niszczy - część jest ok.
Takich właśnie ludzi podziwiam.
To może jednak mam u cb szanse. Kupuję rzeczy w lumpeksie i sprzedaję na licytacjach na allegro. Zyski idą w jakieś 2000 zł miesięcznie. A śmietniki swoją drogą. Jak widzę potencjalny zysk to biorę :-)
xeinap jak sprzedajesz głównie ciuchy to polecam Vinted
HerbatkaZMiodem, moim zdaniem Vinted jest przereklamowane, wszyscy tam sprzedają, a mało kto kupuje. W dodatku trochę zmienia się to w market buticzanek. Żeby nie było, korzystałam i sprzedałam tam dużo rzeczy, ale parę lat temu.
Xeinap jaki masz nick na allegro? Chętnie wpadnę 😊
A już myślałam, że jesteś typem idioty który proponuje 1/4 ceny i że odbierze dziś
Niby śmieszne ale z tego co widze:
- spodnie powycinane / poprzecierane że żul by nie założył bo by się wstydził za kilkaset PLN
- strój kompielowy Gucciego za kilkaset złotych który już w opisie ma że nie nadaje się do pływania,,,,
to mam dziwne wrażenie że światowe marki podłapały ten patent już jakiś czas temu
Super inicjatywa jeżeli chodzi o śmietnikowe skarby są Facebookowe grupy Uwaga, jedzie śmiecira! dla danego miasta, gdzie ludzie robia zdjęcia fajnych rzeczy (głównie mebli), które są wystawione na śmietnik z adresem gdzie można je konkretnie znaleźć i zabrać :))
Gorzej jeśli ktoś przez Ciebie dostanie teraz jakiejś grzybicy stóp czy bóg wie czego, skoro nie wiadomo dlaczego buty znalazły się przy śmietniku i kto je wcześniej nosił. Pomyślę o tym wyznaniu gdy będę chciała kupić coś używanego.
Moj brat poszedł wyrzucić smieci. Na śmietniku znalazł 20 zł
Byznesłomen
To nie jest januszowanie. Janusz biznesu to by wydębił coś za darmo po czym wystawił na sprzedaż.
Amatorka ;-)
Wyglądając przez okno gdy je odsłaniam rano jestem w stanie mieć ok 500 zł rocznie na meblach z PRLu. Taki ze mnie Janusz z blokowiska.
Co to jest 500zl rocznie..
Jesteś w stanie, ale tego nie robisz, a autorka owszem, zarobiła.
@bialamurzynka Ależ robię to.
Jeśli były w dobrym stanie - to czemu nie. Ja się z jednym schroniskiem dla zwierzat umówiłam, że "przygarniam" wszelkie poduszki, czy kołdry z pierzem (wsadzenie czegoś z pierzem psu skutkuje, że po chwili pierze jest wszędzie przez następne pół roku, więc często tego typu rzeczy bywają przygarniane przez pracownikow - dla siebie)
Jeśli zawartość starej pościeli jest akurat w dobrym stanie, po prostu szyję nową powłoczkę i poducha jak ta lala. A często bywa tak, że ktoś oddaje poduszkę, bo została czyms zalana, część pierza w środku się niszczy - część jest ok.