#Pq8Ka

Czytałem na tym portalu wiele historii o zdradach. Nie sądziłem, że kiedyś i mnie to spotka...

Mam 27 lat, mieszkam i pracuję w Warszawie. Zarabiam dobrze, mam własne mieszkanie, w którym jeszcze tydzień temu mieszkałem z moją byłą już narzeczoną. Do tego interesuję się wszelkiej maści gadżetami szpiegowskimi, mini kamerki i inne tego typu bajery. To tak słowem wstępu.

Od pewnego czasu moja była zachowywała się dość dziwnie. Chowała telefon, wychodziła do drugiego pokoju, gdy ktoś dzwonił. Podzieliłem się swoimi rewelacjami z kumplem, który zasugerował mi, że może szykuje coś na naszą rocznicę. Uspokoiło mnie to trochę, bo fakt, takowe wydarzenie zbliżało się wielkimi krokami. Ale dalej coś nie dawało mi spokoju.

Okazja do sprawdzenia teorii nadarzyła się 2 tygodnie temu. Szef wysłał mnie na 4-dniowe szkolenie po za miasto, więc chcąc, nie chcąc musiałem wyjechać. Ale przed wyjazdem, zainstalowałem kilka mini kamerek w domu. Sądziłem, że to głupie, tak własną narzeczoną śledzić. Nie mieć do ukochanej osoby odrobiny zaufania. Ale moje cholerne przeczucie się nie myliło.

Zjechałem do domu kilka godzin wcześniej niż planowano, więc miałem akurat chwilę, by przejrzeć z grubsza nagrania. Przy okazji rzuciła mi się w oczy nowa pościel w sypialni. Moja była nie wróciła jeszcze wtedy. Dzwoniła, że musi dłużej zostać w pracy.
Więc zabrałem się za oglądanie. Na początku było zniesmaczenie, że tak ją podglądałem, ale później kopara mi opadła. Moja narzeczona zabawiała się z jakimś fagasem w naszym łóżku w sypialni, podczas mojej nieobecności...

Wiedziałem, że to koniec. Ale znając moją niedoszłą, przyszłą teściową, musiałem to zakończyć w taki sposób, by nie była w stanie wybronić córeczki. Wiedziałem do czego ta baba jest zdolna. Więc zmontowałem co ciekawsze kawałki w całość i zabrałem ze sobą, gdy pojechaliśmy do jej rodziców na coniedzielny obiad. Wykorzystując moment, zaproponowałem, że pokażę filmik, który montowałem od jakiegoś czasu

No cóż, reakcje przyszłych niedoszłych teściów przeszły moje oczekiwania. O ile ojciec byłej zachował się jak facet z jajami i próbował mnie przeprosić za to, co zrobiła jego córka. Nieudolnie, bo nieudolnie, ale było mu cholernie wstyd. A jego żona? Stwierdziła, że to moja wina, bo cytuję: "Gdybyś bardziej dbał o moją Olusię, to nie musiałaby Ci przyprawiać rogów"

Wstałem i pojechałem do mieszkania. Zapakowałem wszystkie jej rzeczy w torby na śmieci i wystawiłem za drzwi. Następnego dnia nie poszedłem do pracy, tylko wymieniłem zamki. I siedziałem cały dzień jak kołek. I siedzę tak nadal, od 5 dni. Myślę, czy nie wziąć z miesiąc wolnego w pracy i nie jechać do rodziców, by trochę odpocząć od tego wszystkiego. I spróbować oswoić się z myślą, że kobieta którą kochałem, zdradziła mnie w moim własnym łóżku...
ataksobieczytam Odpowiedz

A to zdzira. Dobrze zrobiles, ze zamontowales kamerki. Uchroniles sie w ten sposob przed zyciem ze zwykla szmata, pozniejszym rozwodem i przed wieloma problemami. Postepowanie matki dziewczyny zalosne ale pewnie mamusia zna to z autopsji.

Lodzik123

Jak dla mnie to trochę jak "zdrady"

UsmiechnijsieBoWarto

Zgadzam się... Dobrze, że się wydało. Chociaż postawa "mamuśki" faktycznie troche rodem ze "Zrdad" czy "Słoików".....(nie twierdze że zmyślona xD)
Uśmiechnij się. Zobaczysz- warto ;{)

Gravity

Ta, 27 lat, ma pracę i pisze "poza" osobno. Zmyślone wyznanie ;)

JuzNieAnonimowy

@Gravity, o tak, bo na podstawie błędu ortograficznego można stwierdzić, że wyznanie jest zmyślone... Ja też często z rozpędu wciskam za szybko spację w niepotrzebnych miejscach, ale lubię parę razy przeczytać wypowiedź, żeby zobaczyć czy jakichś błędów nie porobiłem. Autor wyznania może tak nie robi.

jelonek90

"sprawdzenie" wierności narzeczonej/narzeczonego jest jak najbardziej wskazane ale tylko i wyłącznie przed ślubem. Tak nam tłumaczył ksiądz na naukach przedmałżeńskich. Nawet podał kilka sposobów :)

Anonimka098 Odpowiedz

Szczyt bezczelności :/ I ze strony "narzeczonej" i mamusi

zulugula

I z jego strony tez. Powinien powiedziec o kamerach, powienien za to beknąć

Tardiss Odpowiedz

A to suka.

vanitasek Odpowiedz

Z autopsji wiem, że pewne przeczucia nie kłamią. Może i takie szpiegostwo wydaje się śmieszne, ale pomyśleć, ile ludzi jest oszukiwanych latami, bo ufało za bardzo... Na mnie już teraz widmo zdrad ciąży do tego stopnia, że wszystko jest dla mnie podejrzane - nowa koleżanka, nieodzywanie się od paru godzin. Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie i znajdziesz wartościową osobę :)

Quellyn Odpowiedz

Ciekawi mnie czy jej mamusia też takie rzeczy wyprawiała. Szczyt bezczelności, jedynie ojciec i ty się dobrze zachowaliście. Tobię życzę powodzenia. Mam nadzieję, że trafisz na tą jedyną. 😉

Rillianne Odpowiedz

Nie usprawiedliwiam zdrady, jestem zdania, że jak komuś związek nie pasuje to powinien się normalnie z partnerem rozstać zamiast zabawiać się na boku. Myślę, że zachowanie Olusi nie wymaga komentarza - chyba wszyscy się zgodzą, że dziewczynie należał się kop w zad. Ale nigdy nie zrozumiem wywlekania zdrady przed rodzicami i puszczanie im filmików z ich córką/synem w akcji. Żaden rodzic nie chce tego oglądać to raz, dwa, nagrywanie w sytuacji intymnej, nawet takiej wrednej flądry, a potem pokazywanie tego wszystkim nie jest okej. Nie można było tego załatwić między sobą? W końcu jesteście dorosłymi ludźmi.

lubiegrubychpanow

Zgadzam się, w ogóle zdziwiło mnie, po co to wszystko wywlekł przed jej rodzicami zamiast przed samą narzeczoną. Przecież to nie z nimi był w związku. I właściwie to nie ich sprawa, co ich córka wyprawia w łóżku i z kim. Myślę, że autor może chciał się jakoś zemścić, upokorzyć ją jak tylko się da zanim każe jej spie*dalać.

sobieczytamhistorie Odpowiedz

Sama jestem kobietą i tego nie rozumiem, jak się nie chcę z kimś być to się odchodzi ale nie zdradza...

sickofit Odpowiedz

Łóżko też wymień

KarolinaDarien Odpowiedz

Na Twoim miejscu wzięłabym wolne żeby odpocząć ale na max dwa tygodnie, żebyś w jakąś depresję nie popadł, a łóżko sprzedaj i kup nowe, jakieś zajebiste :)

softkitty Odpowiedz

Zawsze mnie dziwi zdrada. Pomijając moralność, jest to zwyczajnie kłopotliwe. Skoro wiesz, ze lubisz zmieniać partnerów lub partnerki to chyba wygodniej zostać singlem? I nie oklamujesz nikogo, i nikt nie może mieć pretensji, unikasz rozwodów, kłótni itp.. A jeśli już jestes w związku, a ewidentnie marzy ci się inny lub inna, to rozstań się, zdobądź się na chwilkę szczerości i leć do nowej czy nowego choćby godzinę po zerwaniu. Ale do cholery najpierw się rozstań.

Zobacz więcej komentarzy (26)
Dodaj anonimowe wyznanie