#PkAD1

Odkąd pamiętam wszyscy powtarzali mi, że jestem nieufna, a wręcz opryskliwa w kontaktach towarzyskich. Pewnie zdziwiliby się, słysząc, że czasami taka opryskliwość jest ogromną zaletą.

Miałam może 9 lat, był zwyczajny, słoneczny dzień, poszłam do osiedlowego sklepu, a mama obserwowała mnie z okna. Zrobiłam te zakupy, akurat złożyło się że na ulicy było pusto, ruch zamarł. Nagle zza rogu wyłonił się wysoki mężczyzna z gazetą pod pachą i jak, teraz już wiem, przesadnie szerokim uśmiechem pedofila. Wtedy wydawał mi się uśmiechniętym, miłym panem i pamiętam, że nawet pomyślałam, że mógł się zgubić...

Zaczął do mnie coś mówić, pytać, czy nie chciałabym zobaczyć wesołego miasteczka (!!!), a mówił jakoś śmiesznie (zapewne był to niemiecki akcent, chociaż tego nie mogę być pewna). Rzuciła mi się za to w oczy jego gazeta w obcym języku. Ale najbardziej zdziwiło mnie kółko wycięte na okładce gazety. Skojarzyło mi się, że szpiedzy na filmach używali takich gazet do śledzenia. Uśmiechnięty pan chwycił mnie za rękę i powiedział, że nic się nie stanie jak później wrócę do domu.

Wiecie co zrobiłam? Pchnęłam bramę domu obok, kompletnie obcego domu i krzyknęłam "Mamo, jakiś pan do ciebie!", wyrwałam mu się i wlazłam do obcego ogródka, który na szczęście był gęsto obrośnięty drzewami, przyczaiłam się pod jakimś drapiącym krzakiem i obserwowałam go.
Facet z miejsca ruszył biegiem do samochodu, który stał na włączonym silniku, kilka metrów od miejsca, gdzie próbował mnie złapać.

I tutaj apel. Uczulajcie rodzeństwo, dzieci na takie sytuacje! Wystarczy moment nieuwagi albo dziecięcej naiwności. Ufać trzeba bliskim, a nie miłym panom na ulicy...
ASD01 Odpowiedz

Ciekawa jestem ile dzieci on skrzywdził.

Agaz99

lepiej powstrzymać ciekawość ile mógł skrzywdzić,bo aż przykro

bagnate

aston122, właśnie też się zastanawiam...

MonocerosCoelum

Może chodziło o przejście przez ulicę. U mnie tak było :)

Gaborone Odpowiedz

pedofile powinni być kastrowani i do ciężkiej roboty fizycznej za bochenek chleba!!
a dla ciebie brawo :)

CukierPuder

A po co im ten bochenek?

JaneUmbridge

@CukierPuder coby za szybko nie umarli. Tak to miło byłoby popatrzeć jak się męczą w ciężkiej robocie

CukierPuder

To szklankę wody, cytrynę i cebulę. Od czasu do czasu.

JaneUmbridge

Ewentualnie najostrzejszą papryczkę co trzeci dzień na śniadako

GeddyLee

Pedofile to w większości niewinni ludzie, którym po prostu podobają się dzieci. Nawet nie wiecie ilu wśród was jest pedofili, po prostu nikt się nie przyznaje. Na samo bycie pedofilem nie ma się wpływu i większość nawet nie ruszyła dziecka. Gwałciciele są źli, nie pedofile!

GeddyLee

Ta, minusujcie. Pedofobia jest w społeczeństwie tak silna, że nikt się nie przyzna do tego, co go męczy. Żaden pedofil nie sięgnie po pomoc przez to, że zaraz zostałby zwyzywany od najgorszych i odrzucony od społeczeństwa.

ToTylkoJa90

@GeddyLee Czy Ty się dobrze czujesz? Mamy gloryfikować pedofilii, bo mają ciężkie życie i są odrzucani przez społeczeństwo? Co w tym dziwnego? Gwałciciele, sadyści i mordercy również. Ich również bronisz? To jest coś niepojętego po prostu. Uważasz dziewczyny chodzące na dyskoteki za dziwki, a bronisz ludzi, których podniecają dzieci.

GeddyLee

Nie gloryfikować, po prostu nie wrzucać do jednego worka hebe- i pedofili razem z gwałcicielami.

GeddyLee

A gwałciciele, mordercy i inni zbrodniarze POPEŁNILI ZBRODNIĘ. Tu jest różnica.

ToTylkoJa90

Teoretycznie- masz rację. To, że ktoś jest pedofilem, nie oznacza, że musi gwałcić dzieci.
Czytałam o facecie, który dostał 25 lat za zgwałcenie i zabicie dziecka. W więzieniu dostawał leki, które hamowały jego popęd. Gdy nadchodził koniec jego kary, błagał o to by zostawili go w więzieniu, albo refundowali mu te środki farmakologiczne, bo wiedział, że w końcu i tak znowu skrzywdzi jakieś dziecko. Pedofile to ludzie, których podniecają dzieci. Nawet jeśli ich nie wykorzystują, to oglądają ich zdjęcia, fantazjują o nich, podglądają, obnażają się przed nimi. Naprawdę uważasz, że "pedofobia" jest czymś złym?

Zobacz więcej odpowiedzi (16)
Falcone Odpowiedz

jedno mnie zastanawia, jakim cudem mama, która obserwowała Cię z okna tego nie zauważyła?

zurawinka Odpowiedz

Skoro mama obserwowała Cię z okna, to nie widziała co się dzieje?

Gryfonka Odpowiedz

Wow, brawo!
Ja zawsze, gdy widzę wieczorem jakichś pijanych Sebków to skręcam do pierwszego lepszego podwórka i czekam aż przejdą :D

dywankrzeslomaslo Odpowiedz

Często chodziłam wieczorem do domu słabo oświetloną drogą, którą jeździły niebezpieczne typy. Zawsze, gdy auto zwalniało i towarzystwo coś do mnie mówiło, skręcałam do pierwszego lepszego domu, wyjmowałam telefon i mówiłam: "No, tato otwórz jestem przed domem".
Ta sama technika

Accio Odpowiedz

Może moja uwaga będzie nie na miejscu, ale być może ten koleś wcale nie był pedofilem... (tzn. mógł np porwać dla pieniędzy).

Demonika

O, jak tak, to spoko 😉

Vstorm Odpowiedz

Mnie życie nauczyło, że najlepiej nie ufać nikomu. Wiem, że dostanę minusy, ale zrozumcie, że taka jest smutna prawda. Tym bardziej zostanę shejtowany, pewnie przez jedną anonimową użytkowniczkę, jak napiszę, że szczególnie nie ufam kobietom.

NienawidzeCie

Ale czemu? Co my ci takiego zrobiłyśmy? :((

ToTylkoJa90

Wiesz co? Naprawdę mi Ciebie szkoda. Nieustannie rozpamiętujesz przeszłość, nie dajesz sobie szansy na związek ani normalne życie. Cały czas wypisujesz o tym, że nie ufasz kobietom, że każda chodząca na dyskoteki dziewczyna to szmata, że seks bez zobowiązań to kurestwo. Wydaje mi się, że najzwyczajniej w wiecie zazdrościsz ludziom tego, że są szczęśliwi w związkach, relacjach międzyludzkich i mają udane życie. Zapomnij o przeszłości i zacznij żyć.

askdef

No trzeba być ostrożnym z tą ufnością, ale jakbym nie ufała nikomu to bym chyba oszalała. ;)

Vstorm

ToTylkoJa90
Wiesz powiem Ci tak. Po kilku można by powiedzieć w skrócie przykrych doświadczeniach z dziewczynami. Wolę stosować zasadę ograniczonego zaufania i szczególnej ostrożności. Tak jak na drodze. Uwierz ja już sobie dawałem szanse i za każdym razem było ciężko. Za każdym. Nie chce po prostu więcej przez to przechodzić co kiedyś. Napisałaś, że pewnie zazdroszczę osobą w związkach. Otóż nie. Kiedyś tam na początku tak. Ale z czasem jak ilość tych niepowadzeń rosła to mi tym bardziej przechodziła ochota na związek. A po ostatnim razie, to definitywnie stwierdziłem, że to już absolutnie koniec. I przysięgam Ci z całego serca, że będę sam po za tym ja tak czuję w sercu. Po za tym ja już jestem przyzwyczajony do samotności. W zasadzie to można by powiedzieć, że jestem już w tej samotności zahartowany, w tej miłosnej jak i tej przyjacielskiej, braterskiej. Ale o tym za chwilę.
Co do dziewczyn i mnie. Jak to rapował Słoń w utworze "Szczerze" (osobiście polecam przesłuchać)
"nie rób sobie krzywdy na rzeczy, na które nie masz wpływu" I tego się trzymam. Na imprezach staram się nie poznawać dziewczyn, nie zakochiwać się, a jak jakaś by się chciała przymilać czy zagadywać. To kulturalnie i z szacunkiem bym się oddalił od niej, czyli olał. Nie wszystkim jest pisana miłość, zawsze powtarzałem i powtarzam, że są ludzie którzy umarli samotnie, są starzy ludzie i całe życie samotni, a byli/są fajnymi ludźmi i są sami. Co do przyjaciół, to powiem tak. Bardzo zmniejszyło mi się z czasem ich grono. A z przyszłości zawsze należy wyciągać wnioski. Lepiej dmuchać na zimne i uczyć się na swoich i cudzych błędach.

ToTylkoJa90

Bardzo lubię tę piosenkę, o której wspominasz. :)

surykatkaa Odpowiedz

Hahaha sprytna byłaś:D Ale takim jak on to trzeba od razu jaja uciąć.

m0nis022 Odpowiedz

Przerażające wyznanie... :( strach pomyśleć, co by było gdyby...

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie