Marzy mi się ślub w sekrecie. Chcę aby była z nami tylko najbliższa rodzina czyli rodzeństwo i rodzice. Nikogo więcej! Zostajemy małżeństwem i wtedy dowiaduje się reszta. Ja mam tylko mamę i siostrę. Narzeczonego los obdarzył większym szczęściem bo ma dwóch braci, siostrę, obydwojga rodziców, dziadków.. Jemu marzy się wesele z poprawinami. Impreza z orkiestrą. Dla mnie ten szum jest zbędny.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jeśli nie jesteście w stanie wypracować kompromisu na etapie planowania wesela i każde ciągnie w swoją stronę, to może lepiej sobie odpuścić. Trudniejsze życiowe kompromisy do wypracowania będą przed Wami w małżeństwie
Wiem co czujesz. Ja jeśli miałbym wziąć ślub, to po prostu miałby formę kilku intymnych, wyjątkowych chwil z najbliższych osobą.
Niestety nie spotkałem jeszcze kobiety, która nie chciałaby co najmniej dwóch z trzech opcji: ślubu w kościele + wesela + miesiąca miodowego. Z tego co zrozumiałem z tłumaczeń, dla wielu kobiet liczą się bardziej wspomnienia, zdjęcia, uroczystość, biała suknia niż sam ślub.
Nie raz i nie dwa było mi z tego powodu smutno.:(