Niedawno zakończył się mój wieloletni związek z partnerem. Bardzo to przeżyłam, ale nie było sensu już tego ciągnąć ani wracać do niego, to wiedziałam na pewno, ale nie o tym wyznanie. I tu część anonimowa, żeby poradzić sobie jakoś po rozstaniu i poczuciem samotności zbudowałam sobie manekina ze starej bluzy i spodni dresowych, które powypychałam poduszkami, kocami i innymi ciuchami, których nie używam, tak jakby ktoś naprawdę koło mnie leżał. Nie eliminuje to całkowicie poczucia pustki albo samotności, ale w pewnym sensie mi pomaga.
Gdy jest mi naprawdę smutno, to wtulam się w mojego manekina i wyobrażam sobie, że naprawdę przytulam się do kogoś, a gdy zasypiam kładę głowę na ramieniu manekina i owijam się rękawem tak jakby naprawdę ktoś mnie przytulał. Przynajmniej teraz jestem w stanie cokolwiek zjeść i w miarę się wyspać w nocy. A gdy wiem, że ktoś ma przyjść w odwiedziny, cóż, chowam manekina pod kanapą. Takie moje anonimowe dziwactwo, które pomaga mi z bólem po rozstaniu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Przynajmniej nikt w nocy nie zabiera kołderki ;)
Wow, pozytywne myślenie, dokładnie to czego potrzeba w trudnych chwilach :'D
Takiego manekina można sobie kupić za grube pieniądze, a Ty sobie go sama zrobiłaś. Cóż, plus za pomysłowość, to na pewno.
Ale tak sobie teraz myślę, że naprawdę anonimowo mogłoby być, gdyby ktoś "przydybał" Was razem, albo przyuważył, że coś w kształcie ludzkiego ciała leży pod Twoją kanapą...
Sprytne! Troszcz się o siebie. Nowy i odpowiedni partner się znajdzie na pewno. Zwłaszcza, że po wyznaniu widać, że jesteś zaradna i mądra.
Już nie słodźcie sobie tak. Nie widać po tym wyznaniu że jest zaradna i mądra.
Zupełnie jak Lili w "Jak poznałem waszą matke"
Nie kojarzę tego wątku! Pamiętasz może który odcinek albo chociaż sezon?
Sznurowka trochę późno ale to było w 6x18, 6x24 i 9x4 ;)
Każda metoda jest dobra byle była skuteczna. Szybkiego pozbierania się po rozstaniu ;)
w Japonii placa za takie uslugi- jak kogos przytulisz, zupelnie bez seksu
#tylestraconychszans
czuje, ze zrobilybysmy kariere :)
O tak, ja widziałam wywiad z zawodowym przytulaczem (właściwie to była ona), tyle że tutaj, w Polsce. Mówiła że fajna praca, bo w przeciwieństwie do wykonywania większości zawodów jej praca zamiast stresować - odstresowuje. Ciekawie by było wykupić sobie usługi kogoś takiego, choćby tak na raz, z ciekawości ;d
Robiłam podobnie, tylko mój sposób to wielki pluszowy miś w starym dresie i rękawiczkach :D
ja mam koldre 2/2,20 i robie formuje wala z koldry jak akurat nie ma faceta- ot lubie sie tulic :)
jeden moj byly naciagnal sobiie na poduszka moja bluze i tak sppal
sa tez tulace poduszki
Ale to urocze! :) Trzymaj się autorko, będzie bolało, a z dnia na dzień może być tylko lepiej! :)
To nie jest urocze. Jak jest infantylne.
Trzymaj się autorko! Dobrze, że znalazłaś jakiś sposób, ważne, że Ci pomaga. A wiadomo jak coś jest głupie, a działa, to nie jest głupie, tak ? ;)
*jak coś WYDAJE SIĘ głupie, ale działa, to nie jest głupie.