#PS08I

Od dłuższego czasu pracuję z pewnym chłopakiem. Nasze kontakty ograniczały się tylko do pracy, raz zaczęliśmy rozmawiać o życiu i tak jakoś wyszło, że zaczęliśmy się kolegować. Wiem, że mu się podobam, ale nie naciska ze względu na to, że mam chłopaka. Ale nie to jest w tym anonimowe. Anonimowe jest to, że odkąd zaczęłam z nim więcej rozmawiać, zauważyłam, że zaczął drażnić mnie mój chłopak. Zauważyłam, że nie ma dla mnie czasu – praca, trening, nagle teściowa nie może sobie bez niego poradzić, a tutaj koledzy zadzwonią... i do domu wraca w sumie na noc. Wiecznie z pretensjami, czemu nie ma zrobionego prania, czemu nie ma ugotowane, co on ma zjeść, skoro wracam z pracy i siedzę w domu. 
Na początku myślałam – oj, no dobra, to tylko facet, normalne, że nie umie nastawić prania lub nie wie, jak kibel zalać środkiem czyszczącym. Ale odkąd zaczęłam bliżej poznawać chłopaka z pracy, zobaczyłam, że jednak to nie jest normalne. On mieszka sam i umie wszystko zrobić. A mój nawet nie wie, gdzie mamy pudełka plastikowe w domu... 
Czasem mam wrażenie, że nie mam w domu partnera, tylko rozwydrzonego nastolatka, który ciągle czegoś żąda. Poza tym wszystko z nim w porządku – normalny, kochany człowiek.
coztegoze3 Odpowiedz

Normalny, kochany człowiek nie ma ciągle pretensji, że nie ugotowanie, pranie nie zrobione bo po prostu potrafi sam ogarnąć pranie, zrozumieć że ktoś ma gorszy dzień i zrobić jedzenie dla Was obojga.

anonimowe6692 Odpowiedz

W tej sytuacji, podobnie jak w każdej innej związkowej sytuacji, musisz po prostu porozmawiać z chłopakiem na temat obowiązków domowych. Musisz wyznaczyć granicę, okreslic swoje oczekiwania i musicie to razem rozpracować. On się nie domyśli, że coś Ci nie pasuje w obecnym systemie, skoro do tej pory nie narzekałaś. Możesz zacząć go wdrazac stopniowo, np on robi obiady w piątki czy soboty i odkurza, potem stopniowo angażować go coraz więcej. Moi rodzice mają podział na tygodnie w gotowaniu - jeden tydzień tata gotuje, kolejny mama, ale jak któreś ma wolne czy tak jak teraz chwilowo tata jest na emeryturze bez żadnego zatrudnienia, to się wyreczaja nawzajem. Na zakupy chodzą razem, każde sprząta na bieżąco po sobie, odkurzanie schodów (bo z tym roomba sobie nie poradzi) i ścieranie kurzy jest na mamie, a mycie łazienek na tacie. Jak jedno robi obiad, to drugie zazwyczaj myje po tym kuchnię. Też wdrażali to stopniowo, bo mój tata nie umiał gotować jak się poznali, ale mama zagoniła go do kuchni, żeby mógł czymś zająć myśli w domu, zamiast się stresować pracą i teraz bardzo lubi to robić i się rozwija kreatywnie w gotowaniu. Musicie sobie z partnerem ten równy podział po prostu wypracować

MalinoweGofry Odpowiedz

Norma, trawa po drugiej stronie płotu jest zawsze bardziej zielona.

HansVanDanz Odpowiedz

W czym jest kochany? Facet żyje swoim życiem, mieszkanie to jego nocny hostel z prywatną służącą. Jego wkład to pewnie, że czasem cię przeleci.
Jeżeli takiego chcesz życia, to może jednak jesteście siebie warci.

wyzwoIonaa Odpowiedz

Ja bym się z nim tylko bzykała z doskoku, a z tym kolegą z pracy weszła normalnie w związek. A swojemu obecnemu facetowi powiesz że to tylko kolega i żeby się nim nie przejmował

Dodaj anonimowe wyznanie