#GOv9B
Lat temu 10, mając lat 16, kiedy szykowałam się do pierwszego razu z chłopakiem, który dziś jest moim mężem, postanowiłam rozstać się z owłosieniem w miejscach, których nie wystawia się na światło słoneczne zbyt często. Jakiś czas wcześniej zamówiłam środek do depilacji, coby pozbyć się włosów z miejsca, którego z przyczyn naturalnych wzrokiem nie dosięgnę (lustro się nie liczy). Mama zawsze mówiła: „czy będziesz chciała nałożyć farbę, czy się pomalować, pamiętaj – zawsze zrób próbę, czy nie dostaniesz jakiejś alergii”, ale gdzie tam, zbyt pochłonięta byłam myślami o tym, co ma się stać. W domu byłam sama, aplikacja poszła gładko, ale reakcji mojej skóry po zabiegu nie przewidziałam – piekło, szczypało i paliło żywym ogniem, kebab na ostro to przy tym pikuś. Z każdą chwilą było coraz gorzej. Co robić? Ano schylić głowę i tuptać po pomoc do ośrodka. Gdy znalazłam się w ośrodku, to poruszałam się jak Morticia Adams, dosłownie.
Pan doktor był bardzo miły, na tyle miły, że zdradziłam mu sekret, jak doszło do tego i po co doszło do tego – i kolejna wtopa. Zawsze sprawdzajcie, czy doktor, u którego stoicie bez ubrań od pasa w dół, to nie jest ojciec waszego wybranka...
Koniec końców historia ma happy end. Teściu słowem nie wspomniał nigdy, że taka akcja miała miejsce, tylko czasem przypomni, jak wychodzę do fryzjera, żeby zrobić próbę na alergię :)
16 latka sama do ginekologa poszła? Jakoś nie wierzę.
To mógł być lekarz pierwszego kontaktu czy tam rodzinny, czy jak się to teraz nazywa. Ale dziwne że miała iść z chłopakiem do łóżka a nie wiedziała że jej ojciec jest lekarzem?
Dragomir no nie? I nazwisko zapewne zbieżne z nazwiskiem chłopaka też jej nic nie powiedzialo...
Ginekolog nie przyjmuje nieletniej bez obecności rodzica/matki na ogół. Ba, nawet zachęcając by matka była obecna w gabinecie.
W ten sposób chcą zapobiegać "niejasnym sytuacjom".
Pacjentka i lekarz mają mieć poczucie bezpieczeństwa.
Mnie niebieska farba do włosów też powodowała alergię, ale na szczęście zmieniłam na różową
Na których włosach?