#POgPl
Od małego brzdąca interesowała mnie motoryzacja. Fascynowało mnie wszystko, co miało silnik i koła. Wiadomo, po zdaniu prawka auta, później motocykle. Nie jestem brzydka ani głupia, ale szczęścia w miłości brak. Związki oparte na szantażach (po to, abym pozbyła się motocykla) kończą się bardzo szybko. Ostatni związek przepłaciłabym życiem, gdyż mój cudowny ukochany mężczyzna rozwalił mi układ hamulcowy w firebladce. I tu dochodzę do sedna historii.
200 km na blacie... brak hamulców. Dobrze, że zbiłam prędkość... ale złamane dwie nogi, ręka, żebra itd.
To miało mnie ponoć nauczyć i pokazać, że takie maszyny są niebezpieczne.
I teraz tak siedzę i myślę... K***a, do czego ten świat zmierza? Ważniejsze są własne przekonania niż ludzkie życie?
Możesz go pozwać za umyślne spowodowanie wypadku
Umyślne!
Ja bym na miejscu autorki raczej podpiela to pod usiłowanie zabójstwa.
Ja bym to uznała za usiłowanie zabójstwa
Umyślne spowodowanie wypadku
Wszystko zależy, na jakiego trafi się sędziego, i czyim jest się znajomym...
Accio nie wszyscy tacy są
Tylko, że to akurat sprawa prokuratury, wiec pewnie w sądzie się skończyło
@Pablito, o ile autorka złożyła doniesienie do prokuratury, czy w najbliższym posterunku policji o popełnieniu przestępstwa.
A jeśli ją zapytają dlaczego miała 200 km/h na liczniku? :P A żeby kogoś pozwać za usiłowanie zabójstwa to trzeba mu udowodnić że chciał ją zabić, a myślę że to nie byłoby aż tak łatwe, bo gdyby na tym samym odcinku jechała przepisowo to pewnie byłaby w stanie wytracic prędkość. Oczywiście to faceta nie usprawiedliwia, ale jednak trochę się zmienia punkt widzenia
@smyczkova, jak jechała 200, to nie po polnej drodze tylko co najmniej autostrada/ekspresówka. Ograniczenie masz 140/120. Oczywiście autorka wyznania jechała za szybko, ale z wyżej wymienionych prędkości i tak by nie zbiła tyle, żeby się nie połamać. I, nie oszukujmy się, mało kto na autostradzie jeździ poniżej 140, chyba że ma taki samochód, który przy tej prędkości cały się trzęsie i rozpada.
mogła jechać na torze, tam ograniczenia ruchu drogowego nie obowiązują.
Niech on lepiej trzyma prącie w kącie,
Ziemia nie jest gotowa na spotkanie z jego potomstwem
Nic tylko takiego idiotę pozwać.
No nienormalny..
dziwne, że do momentu rozpędzenia nie miałaś okazji użycia hamulców... a jeśli spod samego domu od razu rozpędziłaś się do takiej prędkości to szacuneczek. silnik tego motocykla to musiała być zdrowizna.
Nie zawsze usterka układu hamulcowego ukazuje się od razu.
Peter134 chyba nigdy nie jeździłeś motocyklem i nie wiesz, jak działa tu układ hamulcowy. Wymyśliła bajeczkę ale troszkę w niej nieścisłości :)
Potwierdzam. :)
Takie maszyny nie są niebezpieczne. Zagrożenie stwarzają ludzie.
A gościa pozwij za usiłowanie zabójstwa/umyślne spowodowanie wypadku.
pomijając głupotę gościa, uważasz że jazda 200km/h na motocyklu jest bezpieczna? W samochodzie (pasy, poduszki i karoseria - które coś tam ochronią) przy takie szybkości zostaje z człowieka praktycznie miazga, to co się dzieje na motocyklu?
@kla567 Jej wybór, jazda rowerem też może być niebezpieczna. Gdyby nie pewien idiota, prawdopodobnie nic by jej się nie stało
@kla567 nie uważam, że przekraczanie prędkości jest bezpieczne, ale to nie zmienia faktu, że motocykl sam się przecież nie rozpędził. Czyli tak jak mówiłam, zagrożenie stwarzają ludzie.
To Był Psychopata
Po pierwsze to Fireblade. :) A dokładniej Honda CBR 1000RR Fireblade.
Wiesz nie chce mi się w to wyznanie wierzyć. A wiesz czemu? Bo, na litrowym motocyklu powinno się sprawdzać hamulce, nawet złapać za klamkę czy hamuje. Nad prawą prawą manetką, masz takie coś jak zbiorniczek wyrównawczy, gdzie ładnie widać czy płyn hamulcowy jest, czy go nie ma. Chyba ślepy by go nie zauważył. To nie jest zbiorniczek płynu hamulcowego tylnego hamulca, który jest schowany. A płynu hamulcowego nie ma dużo w motocyklach. Bo to nie samochód, że układ hamulcowy jest dość rozbudowany. Więc na pewno byś zauważyła, że go brakuje. Po za tym co on jeszcze by zrobił, wyją klocki hamulcowe? :D Ale to idiota by się skapnął. Ale, jeżeli już po odpaleniu motocykla grzejesz 200km/h pewnie na zimnych oponach to gratuluje rozumu.
Kolejna sprawa. Jak zbiłaś prędkość? Hamulcem tylnym? Który notabene w motocyklach jest tylko pomocniczym, bo hamuje się przodem. I zanim byś z tych 200 wyhamowała tyłem, to byś już nie pisała na anonimowych. Ale z opisu wynika, że całkowicie nie miałaś hamulców. Hamowałaś silnikiem? Owszem można, ale to jest jeszcze mniej skuteczne od hamowania tyłem. Po za tym, zanim byś zbijała biegi i od 6 do 1 to droga jaką wytracałabyś prędkość była by bardzo dużo. Wiec przestań wciskać kit ludziom na tej stronie.
Po za tym gratuluję jeszcze raz rozumu, jak nie sprawdziłaś podstawowych mechanizmów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Weź sprzedaj ten motocykl. Bo przez takich jak ty, mówią na nas dawcy.
Poza tym fireblade nie nadaje się według mnie dla dziewczyny, jest to duży, mocny motocykl i ciężki. Są mniejsze motocykle idealne dla kobiet.
A tutaj jest ten zbiornik płynu wyrównawczego co pisałem wcześniej:
Oglądajcie od 14 minuty. A dla ciekawskich polecam cały film. :)
Doprowadzić do wypadku żeby zrozumiała że to niebezpieczne i żeby zrezygnowała... I niech mi ktoś jeszcze raz powie że to kobiet nie da się zrozumieć.
Autorko, polecam szukać facetów wśród miłośników motoryzacji :-P
Przecież to jest ewidentna i standardowa wymówka zjeb*. Gwałcone sa uczone skromnosci czy leczone z homoseksualizmu, okradzieni ucza sie lepszego zarzadzania pieniedzmi, zamordowani sa ocalani przed piekla, etc itp. mozna tak w nieskonczonosc poniewasz prawda (generalnie) jest jedna a klamst nieskonczenie wiele...
"Co to za liczba? (5)"
Qeha weź ty się jebnijw ten cymbał, bo ewidentnie jesteś przyjebana...