#PGsCX

Przeżyłem wypadek motocyklowy, gdy przy 180 koleś zajechał mi drogę. Miałem jedynie złamaną rękę.

Przeżyłem wjazd samochodem w drzewo, przyjaciel, który kierował, zginął.
Poza potłuczeniem nic mi nie było.

Przeżyłem, gdy najebany myśliwy postrzelił mnie z wiatrówki w brzuch.

Potknąłem się na oblodzonym chodniku, złamałem kręgosłup i nie wiadomo, czy będę mógł chodzić.

Ach, ironia losu...
Empiror Odpowiedz

oby skończyło się dobrze, zdrowia!

HansVanDanz Odpowiedz

Myśliwy z wiatrówką? Na myszy polował?
Zabić tym człowieka to byłby wyczyn.
Jak popylasz 180km/h to sam się prosisz o śmierć.

StaryCap Odpowiedz

Nie takie rzeczy robił travis pastrana

Dodaj anonimowe wyznanie