#PFMx8
No i gdy w końcu nadszedł ten czas, wślizgnęłyśmy się w śpiwory i zaczęłyśmy z ciekawością czytać. Niestety wtedy wpadł nam do głowy TEN pomysł. Postanowiłyśmy odtworzyć zabawy z tej opowieści. Najpierw kuzynka robiła mi dobrze, potem ja jej. Kolejnym krokiem było to, że kładłyśmy się na sobie i wykonywałyśmy posuwiste ruchy i tak kilka razy powtarzałyśmy te czynności... Do dzisiaj pamiętam, jaka czułam się po wszystkim zażenowana, a kuzynka następnego dnia mówiła, że źle się czuje i wróciła wcześniej do domu. Od tamtych wakacji już więcej nie nocowałyśmy u siebie nawzajem, a ja nadal na myśl o tym wydarzeniu czuję się tak samo zażenowana jak wtedy. Nie pamiętam, ile wtedy miałyśmy lat, nie wierzę też w to, że kuzynka tego nie pamięta. Cieszy mnie tylko fakt, że widuję się z nią raz na kilka lat, bo mieszka teraz za granicą.
Ale były nożyce?
Co masz na myśli że zrobiłyście sobie dobrze?
Wyczesały sobie włosy, curwa.
Mogły użyć dłoni lub języka. Czego się spodziewałeś? Uczestnictwa konia i clowna karła?
Albo nożyce 😄😄😄