#PDCIK

Ja naprawdę czegoś tu nie rozumiem...

Jestem w związku z moim chłopakiem od 5 lat. Pierwsze 2 lata to była ciągła walka - miał problem z alkoholem i narkotykami, depresja, lęki i parę innych problemów, przez co nie pracował i był na moim utrzymaniu. Po tych 2 latach walki udało mu się w końcu zacząć terapię i w końcu zaczynał żyć normalnie, dzięki czemu udało mu się znaleźć pracę związaną z jego pasją i w tej chwili zarabia więcej ode mnie.

Odkąd z nim jestem, przewija się przez nasze życie grupka znajomych, jeszcze z czasów szkolnych mojego chłopaka. Zawsze powtarzali, jaka ja nie jestem wspaniała, że tak mu pomogłam, że tak dbam cały czas o niego, niektórzy nawet wprost nam mówili, że zazdroszczą nam tak wielkiej miłości. Ale... Kilka dni temu mój chłopak mi się oświadczył (oczywiście powiedziałam TAK :)). Na social media nie jestem za bardzo aktywna, jednak tym wydarzeniem postanowiłam się podzielić że światem i...

Tyle hejtu, ile otrzymałam w ostatnich dniach, nie doświadczyłam przez całe życie. Zostałam hieną, materialistką, panią do towarzystwa - a to najłagodniejsze z określeń. Zarzucają mi, że traktuję mojego chłopaka jak bankomat, że pewnie będzie ślub i zaraz potem rozwód, żebym mogła mu zabrać majątek i dom, gdzie ten dom jest mój - dostałam go w spadku po siostrze mojej mamy. Mówią to ci sami ludzie, którzy znają doskonale naszą historię i nie raz jego nazywali pasożytem, a teraz to ja nim zostałam. Naprawdę nie potrafię pojąć tej nagłej zmiany nastawienia. Tak nam kibicowali, a teraz obrzucają mnie błotem? Generalnie w innej sytuacji bym jak zawsze po prostu olała to co mówią, ale teraz, kiedy niszczą moje szczęście, to po prostu boli. Nie wiem skąd w ludziach tyle nienawiści i nie wiem jak sobie poradzić z tą sytuacją. Chyba pozostaje tylko rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady...
raindancemaggie Odpowiedz

Eee... Zerwać kontakt z takimi ludźmi? Bez sensu tracić czas i nerwy.

Ciężko jest zerwać znajomość z kimś, z kim łączą cie kontakty zawodowe. Ani ja, ani mój narzeczony nie możemy sobie pozwolić teraz na zmianę pracy czy tym bardziej przeprowadzkę więc czy chcemy, czy nie musimy znosić ich obecność w naszym życiu.

Inetta

W takim razie pozostaje tylko nie przejmowanie się tymi ludźmi. Życzę szczęścia i powodzenia ;)

Esamip Odpowiedz

Zastanów się czy aby twój narzeczony nie jest za blisko z tymi ludźmi i im czegoś nie sponsoruje - wyjścia, imprezy, jedzenie - i teraz, kiedy weszliście na nowy etap związku, czegoś im nie utnie. To jedyne logiczne wytłumaczenie ich zachowania.

sinusoidazemniejest Odpowiedz

A gdyby tak rzucić wszystko i wyjechać do Kisłowidzka...

KrulWafel

Zimno i powietrze pewnie nie za czyste bo węgiel tam wydobywają :( No i ludzi dużo. Mówię o Kisłowodzku, a nie Kisłowidzku xD

sinusoidazemniejest

Ups, literówka. Sorry Bułhakow... 😂

Franz1983 Odpowiedz

A ja nie rozumiem dlaczego kobiety wchodzą w związki z pijakami i ćpunami. Bo łobuz kocha najbardziej? Twój akurat wyszedł na prostą, ale to raczej rzadko przypadek.

Moim zdaniem robią tak dlatego, że dostrzegają co na prawdę siedzi w człowieku. Widzą poza barierą etykiety ćpun/alkoholik, chcą im pomóc i głęboko wierzą, że każdy może się zmienić.

PrzezSamoH

KraKre - a co z tymi kobietami, które "dostrzegły co na prawdę siedzi w człowieku" i skończyły pobite, okradzione, wykorzystane itp? Super, że wam się udało, życzę wam dużo szczęścia, ale dla mnie związek z taką osobą to proszenie się o kłopoty.

MamFajnegoKota

KraKreMija Powodzenia. Znaczy, powodzenia w życiu z kimś uzależnionym. Będzie ci bardzo potrzebne. I naiwna wiara, że on się zmieni, że jest w nim dobro... przyszłości nie przewidzisz i typ może po latach abstynencji wrócić do nałogu. Jego nałóg i terapia będą zawsze przed tobą... I nie, że jestem wredną zazdrośnicą, że czarnowidz, bo ja znam życie w takim piekle. Jestem żoną alkoholika, który przestał pić... jak go poznałam to był normalny, zaczął pić zalewając smutki, bo ciężko mu było oglądać życie na trzeźwo... Gdybym wiedziała to wcześniej, nigdy nie zostałby moim mężem. Nie mogę ci się nadziwić, że wiedząc o uzależnieniu pchasz się w małżeństwo. Ja bym spieprzała, tylko kurz by się za mną unosił.

jankostanko33

Bo im się włącza tryb "zbawicielka". Marzą sobie, że będzie jak w filmie albo w Harlekinie, gdzie on się dla niej zmienia i żyją długo i szczęśliwie.

Novara

@KraKreMija
Naiwne, tacy ludzie rzadko kiedy się zmieniają, a znacznie częściej nawet jak się trochę ogarną to później wracają do nałogu.

taftowy

PrzezSamoH - bo "ćpun i pijak" to nie jest kompletna definicja żadnego człowieka. Można być uzależnionym od alkoholu socjopatą i patusem, albo porządnym gościem, który wpadł w pułapkę samoleczenia lęków i depresji (autorka to wspominała).

CoWiadro

przezabawne te "życiowe" komentarze i rady dotyczące życia z osobą chorą ... :) nie macie pojęcia o czym mówicie. powodzenia autorko, trzymam za Was kciuki!

bazienka

tez mnie to uderzylo- depresja to tam jeszcze, zdarza sie kazdemu, ale chlop od poczatku zwiazku chclal, cpal i 2 lata byl pasowytem... niezle trzeba miec przestawiony system wartosci, zeby w cos takiego wejsc
szczescie, ze sie odbil, a nie ona zostala z rozkradzionym majatkiem, jakims chorobskiem i nachodzacymi smutnymi panami

bazienka

autorko- robia tak dlatego, ze maja uwarunkowania pod gleboki syndrom sztokholmski i zludzenia w stylu "moja milosc go zmieni"
to sie leczy

No klasycznie, ćpun to ćpun i zawsze nim będzie.

No właśnie nie. Każdy człowiek zasługuje na szansę żeby żyć normalnie, szczególnie jeśli nigdy takiej nie miał. Związałam się z moim narzeczonym bo widziałam w nim siebie z przeszłości i wiedziałam, że potrzebuje osoby, która mu pokaże, że życie może wyglądać inaczej niż dotychczas. Poza tym nigdy wcześniej tak mocno i tak szybko nie zakochałam się w kimś, jak w nim i nie mogłam tego tak zostawić. Musiałam spróbować. Na prawdę nie żałuję ani sekundy spędzonej z tym czlowiekiem i nawet jeśli się potknie i problemy wrócą, to będę przy nim by mu pomóc się pozbierać.

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
Luckaaa Odpowiedz

Ludzie widzą co tylko najgorsze w innych

milA00 Odpowiedz

Ale po co się przejmować ludźmi? Jesteś szczesliwa, więc nadal badz, a ludźmi się nie przejmuj. A tak a pro po chwaleniu się zaręczynami na portalu społecznościowym to dla mnie to trochę żenada, tak samo jak np. pisanie życzeń urodzinowych mężowi czy żonie to już totalny kretynizm i pokazówka bo przecież życzenia można złożyć osobiście w domu. Czasami po prostu warto coś zachować dla siebie, a nie obwieszczać się ze wszystkim jak leci.

micbea Odpowiedz

Taka juz ludzka natura - kibicujemy ludziom, którym powodzi sie gorzej od nas...ale tylko do czasu, gdy nie zacznie im sie lepiej powodzic. Bo wtedy to oni automatycznie staja sie zwyklymy ch***mi. Taki male lechatnie wlasnego ego...

Qehayoii Odpowiedz

Jako osoba dosyc podstepnach zasugeruje cos takiego: a nie jest tak ze ktoras z waszych psychopatycznych kolezanek go sobie upatrzyla i jak juz odwalilas cala brudna robote chce go dla siebie (a juz najlepiej zeby jeszcze skapnelo od ciebie troche kasy ~ stad chore/szalone oskarzenia o materializm itp. (uwazaja ze twoja kasa nalezy sie im, stad urojenia, ze po takich oskarzeniach poczujesz sie winna i im ja oddasz (moze tez faktycznie jakies wielkie ciapciaki oddaja swoje pieniadze zeby wrocic do lask))).

Sytuacja ktora opisalac mocno traci knowaniami su* tego rodzaju...

vFuchsberg Odpowiedz

Serio, ludzie, skąd Wy takich znajomych bierzecie? Naprawdę macie krąg znajomych, którzy są tak nudni, ze ich jedynym zainteresowaniem są inni ludzie?

fcklogic Odpowiedz

Ludzie to generalnie chvje.Nie wiedziałaś?

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie