#PAfVQ
W nocy reszta dziewczyn się bała, że im namiot cały obrzyga. Więc co zrobiły? Wywlokły ją spać na zewnątrz, razem ze śpiworem. Mama nad ranem się budzi, dalej źle się czuje. Otwiera zamek od namiotu, wsadza głowę, wymiotuje ''na dwór'' i idzie dalej spać.
Później się budzi, dziewczyny piorą namiot w rzece. Wszystkie obrażone. Dopiero wtedy zdała sobie sprawę, co się stało. :D
Chamskie że strony tych koleżanek.
Dostaly nauczke ;D
Karma szybko wraca :)
Tu faktycznie wróciła karma, czy raczej kolacja
Z kobietami lepiej nie zadzierać😊
"koleżanek" 😄😌
w sumie nie ma ich co winić, też były pijane... chociaż ze strony organizatorów to trochę nieodpowiedzialne ktoś trzeźwy powinien być w razie jakby się coś poważnego stało
Wina tylko i wyłącznie"koleżanek" jakby jej nie wyniosly-zwymiotowala by na zewnątrz,a tak mają za swoje.
Jak w bajce Żegoty - przechytrzyły same siebie :D
Koleżanek wina, głupio i wrednie zrobiły
A ja współczuję mądrych pożal się Boże koleżanek.
Koleżanki powinny się cieszyć ze żadna nie spała koło zamka od namiotu 😊
Mogły ją wynieść trochę dalej w las :,D
Chyba mamy tą samą mamę XD Moja też taka biedna po 2 piwach
Dostały za swoje 😋😀
Napewno tylko dwa piwa?😏
To samo pomyślałam 😀 mama przecież nie powie: schlalam się jak świnia, wypiłam pół litra bez popity i rzygałam całą noc... ;)