Gdy idę wieczorem ulicą, zaglądam ludziom do oświetlonych mieszkań. Oglądam pokoje, jak je mają urządzone, myślę o tym, co bym zmieniła... Kilka pokoi było dla mnie inspiracją przy remoncie swojego domu. Uwielbiam urządzanie wnętrz, nie zajmuję się tym zawodowo, a chciałabym.
Dodaj anonimowe wyznanie
Właśnie po to mam rolety zewnętrzne w oknach, co by mi nikt wieczorem nie zaglądał za firankę, jak światło zapalę
Jest w necie tyle stron i profili skupiających się na wystroju wnętrz, a ta chodzi i się ludziom w okna lampi.
Niech zasłaniają. A jak pokazują, to po to są gały, żeby się patrzały.
pojedz na Majorke, tam ludzie maja mieszkania przy samym chodniku i to bez zaluzji, idac sobie chodnikiem normalnie widzisz, co w tym mieszkaniach maja
W Holandii też często są odsłonięte okna, i też dekoracje, ozdoby w oknach przy samym chodniku:)
Co do Holandii, duże okna bez firanek mają historyczny rodowód.
Brak zasłoniętych okien i duże okna oznaczają, że mieszkańcy domu nie mają nic do ukrycia. (Mam przyjaciół w Holandii - zawsze się czuję w ich mieszkaniu jak na wystawie ;)
Ciekawostka z sieci:
"Swego czasu wprowadzono w Holandii podatek od firanek. Był to przejaw wojny religijnej między katolikami i protestantami. Protestanci w tamtych czasach nie mieli firanek w oknach, w przeciwieństwie do katolików."
Masz rację Frog. Wiem akurat o tych faktach, mieszkam w Holandii już kilka lat, nie chciało mi się po prostu tego pisać xD
Oglądał ktoś "Usłane różami"? xD Choć bohater tamtego filmu miał inną motywację.
W twoich stronach ludzie nie znają firanek?
Pewnie znają, i w dodatku myślą, że firanka sprawi że nie będzie ich widać z ulicy ;)
Bo firanka w warunkach oświetlonego wnętrza i ciemnego zewnętrza rzeczywiście fantastycznie zasłania widok - widok ulicy z mieszkania, nie na odwrót.