#Oze1c
Była całkiem inteligentna, przy tym tak cholernie miła, cicha i nieśmiała. W dodatku prześliczna, kręcone, ciemne włosy, duże niebieskie oczy i śnieżnobiała cera. Czytała dużo książek, kochała malować i grać w siatkówkę. Chodziliśmy na długie spacery, na których potrafiliśmy godzinami rozmawiać. Miała sporo problemów, pomagałem, kochałem, starałem się uszczęśliwiać. Widziałem, że daje jej to naprawdę sporo i że czuje się lepiej. Odwdzięczyła się – równie piękną i szczerą miłością. Miłość, o której wielu marzy, wszystko idealnie, prawda?
Było jedno „ale”.
Miałem 21 lat, a ona 14. Brzydziłem się sobą, myślałem o sobie jak o pedofilu, mimo iż nic nie zrobiłem, i broń boże pedofilem nie byłem. Krzywe spojrzenia ludzi, gdy szliśmy razem za rękę, nie pomagały, po czasie „o nas” wiedzieli już wszyscy. A bo wiecie, koleżanka kolegi widziała. Nie wstydziliśmy się siebie, ale woleliśmy poczekać z tym wszystkim, póki ona nie skończy 15 lat. Moi znajomi nazywali mnie idiotą, który przecież zawsze miał jakieś „odchyły”, głupie żarciki i zgryźliwe komentarze co do mojej Ali były normą. Z jej strony było jeszcze gorzej, jej znajomi uważali mnie za pedofila, zapewniali, że ją wykorzystam i powinna znaleźć sobie kogoś młodego (a nie takiego „dziadka” jak ja). Ograniczyliśmy kontakty ze swoimi znajomymi, ale nie było wcale lepiej.
Czy to moja wina, że pokochałem kogoś młodszego, i jej wina, że pokochała kogoś starszego? Czy powinienem przestać kochać tylko dlatego, że innym to nie pasuje?
Wiadomość o moim „związku” dotarła do mojej mamy, ktoś życzliwie doniósł. Bałem się, że wyrzuci mnie z domu, że każe mi się wynosić i że przestanę być jej synem. Zrozumiała, Alicję polubiła, i nie miała nic przeciwko, by ta czasem do nas przychodziła. Wreszcie nie musieliśmy spotykać się w kawiarniach, bym mógł pomóc jej w nauce. Mamie dziękuję za zrozumienie i przeogromne wsparcie, a mojej Ali za to, że mimo wszystko zawsze była i nadal jest, mimo przeciwności.
Pewnie czekacie na zakończenie w stylu „mamy teraz 848484 dzieci”, no ale nie.
Aż tak się nie zestarzeliśmy! :D
17-letnie bydlątko właśnie leży obok mnie na kanapie w jednorożcowej piżamce, zajadając się czipsami. Nie wyobrażam sobie pokochać kogoś innego i nie żałuję niczego. To pokazało, ilu mamy prawdziwych znajomych i przyjaciół, a ilu fałszywych.
Ja mialam 15 lat, a mój już obecnie mąż 22 lata jak zaczęliśmy sie spotykać. Tez mieliśmy mnóstwo problemów, tylko, ze my nie mieliśmy przez pierwszy rok w ogóle wsparcia rodziny, a wręcz przeciwnie. No ale w tym roku mija 11 lat razem i 3 lata po ślubie 😊 a mój tata uwielbia mojego męża chyba bardziej niż mnie 😊
Fajny masz nick. :D
Dziękuję ☺
7 lat to wcale nie tak dużo :) życzę dużoo miłości :)
To nawet nie chodzi o te 7 lat, a o jej wiek, podejrzewam. Inaczej sie patrzy na pare 20/27 l a inaczej 14/21l. Nie dziwie sie znajomym/nieznajomym, sama pewnie bym krzywo spojrzala. Nie ze zlosliwosci. Ale sami wiecie-tyle sie mowi o roznych niefajnych wydarzeniach z udzialem mlodych dziewczyn i starszych mezczyzn.
Ale ale: nie hejtuje, fajnie ze jestescie ze soba caly czas i ze to naprawde milosc. I oby tak dalej 😊
Shell
Rozumiem w pełni- dużo starszych chłopaków wyrywa sobie głupiutkie, naiwne dziewczyny. Tylko bolało w oczy to, że to nie byli dalecy znajomi, a raczej przyjaciele, tacy których próbowaliśmy jakoś z tym oswoić, spotykaliśmy się na zmiany (ja i jej znajomi, ona i moi znajomi), myślę, że to nawet było widać, że nie chce zrobić jej krzywdy zwłaszcza, że było widać, że obie strony się starają. I w sumie też po nawet 1,5 roku każdy miał takie samo/gorsze zdanie. Chciałem tylko pokazać, że DA SIĘ, i nie każdy taki związek to porażka i nie każdy chłopak mający młodszą dziewczynę nawet w dosyć młodym wieku to pedofil (niestety, wiem, że większość ma takie zapędy, lub liczy na łatwą okazję).
I dziękujemy :)
Miałam trochę lat temu podobną sytuację. Ja 14 lat on 21. Tylko okazało się, że dla niego jestem głupią dziewczyną, która się bawił.
Cieszę się, że Wam się udało :) Życzę Wam wszystkiego co najlepsze :)
Dla jednych to dużo dla innych bało. Nieraz dorośli ludzie są dziecinni, tak samo jak 14latka może być mega dojrzała. Ja miałam 14 lat, kiedy weszłam w pierwszy związek, wtedy z 22letnią kobietą. 8 lat w tym wieku to niby mega dużo, ale naprawdę miło wspominam tamten związek i uważam wręcz, że dzięki tamtej dziewczynie trochę dorosłam, inaczej spojrzałam na pewne sprawy no i przede wszystkim zaakceptowałam dzięki niej swoją orientację, było wiele rozmów i miłych chwil. Rozstałyśmy się po 3 latach z kilku powodów, ale nadal utrzymujemy przyjacielskie kontakty. Jeśli tylko dwie osoby się dogadują, to nawet taka różnica wieku nie jest w stanie tego zmienić :)
Moja mam jest młodsza od swojego partnera o 13 lat
A macocha mojego taty była starsza od mojego dziadka o 15 lat.
Z czasem ta granica zanika i nie ma takiego problemu.
Ja jestem starszy od mojej żony o 6 :)
Okej, ale tak jak Shell powiedziała, tu nie chodzi o różnice wieku, raczej chodzi o to że autor wszedł w związek z dzieckiem, nie ważne jak dojrzałym emocjonalnie, bo fizycznie i w dużym stopniu raczej też mentalnie dalej była dzieckiem.
Nic dziwnego że nawetj najbliżsi przyjaciele nie wspierali, gdyż o zapędach pedofilskich raczej nie mówi się nawet rodzonemu bratu, a tu koleś przedstawia nieśmiałą, kruchą 14-latkę jako swoją dziewczynę. Jednak szansa na to że koleś albo leci na dzieci, albo chce wychować sobie dziewczynę, a tylko zgrywa opiekuńczego była całkiem realna.
Mam tylko szczerą nadzieję że to co piszesz to prawda, i nic nie zatajasz i naprawdę poczułeś do niej platoniczne uczucie jako do po prostu osoby, inaczej autorze, byłbyś gównem a nie człowiekiem, jak przynajmniej przez myśl przeszło ci że podoba ci się jej ciało lub że młoda to jeszcze "pomożesz" ukształtować jej charakter.
Przepraszam że się rozpisalem, lub jeśli brzmię jak hejter, po prostu wolę nie normalizować takich związków, uważam że dla bezpieczeństwa dzieci lepiej by jedna para musiała się wstrzymać te 3 lata by być ze sobą, niż by dorośłe osoby wykorzystywały młode, jak tu kilka osób przywołało przykłady.
Znam pewną Alicje też ma 17 lat i ten opis pasuje do niej idealnie :P Czy Ala mieszka niedaleko Płocka?
Ps. Życzę wam szczęści, myśle, że wiek nie ma znaczenia. Zostało poczeać kilka lat i wszystko będzie wyglądało już całkowicie normalnie :)
Niestety, nie te strony :D
I dziękujemy! ^^
Mam 21 lat i nie wyobrażam sobie zadawać się z kimś kto ma 14, przecież to jest przepaść umysłowa...
Bydlątko? O.o
Moze od tych chipsów 😬
Tak zartobliwie to - nawet to urocze jest ;d
Mój nazywa mnie bydlakiem, oponką lub grubasem. Bydlątko to przy tym pikuś, ale ja się nie obrażam, bo nie mam za co. Takie mamy poczucie humoru, co kto lubi :D
Mój też miał 21 jak się poznaliśmy, a ja 14. Obecnie mam 18 a on wkrótce 26. Wyzywa mnie od małp, a ja go od osłów i starchów. Ale kocha c:
A mój mówi grubasku, ale wiem, że żartuje, bo może mnie objąć dwa razy. :D Powiem nawet, że wolę takie przezwiska, niż "kochanie", "misiu" itd bo według mnie to takie urocze :D
pauli767
Był od ciebie starszy o 7 lat, a nagle jest starszy o 8?
Naprawdę bardzo się cieszę, że wam się udało :-) Mnie samej podoba się pewien facet, ale on jest ode mnie o 10 lat starszy. Oboje kochamy biologię i chemię i moglibyśmy godzinami o tym dyskutować, on jest bardzo inteligentny. Zauroczył mnie, bo ciężko jest spotkać ludzi o takich zainteresowaniach (w mojej klasie biologicznej jest może 1 osoba). Niestety w tej sytuacji rozsądek wygrał. Mam dopiero 16 lat, staram się go unikać, choć to boli.
A pierdzielisz, mój facet jest ode mnie 17 lat starszy :p
Ale raczej nie jestes przed wiekiem inicjacji seksualnej, a to robi roznice
Ja tez bylam w takim zwiazku :-) 4 lata. Ale nie udalo nam sie, juz gdzies kiedys pisalam dlaczego. A Wam powodzenia zycze :-)
W sensie, co by nie było to zakochałeś się w dziecku, trochę pedofilią to zajeżdża. Nawet jak było to zakochanie w niej, a nie że względu na wiek to ona i tak miała tylko 14 lat, nic dziwnego że społeczeństwo krzywo reagowało.
Dobrze że się wam udało, ale poczekanie ten rok czy dwa z manifestowaniem związku byłby dobrym pomysłem.
Lol, 14 i 21 lat to może dziwne, ale np. 19 i 26 to całkiem normalne
Bo to nie sama różnica wieku jest problemem, a wiek młodszej osoby gdyż ta jest jeszcze dzieckiem. W dorosłym wieku to nawet różnica 10 lat nie ma znaczenia, ale jak już 19 latek interesował by się 9 latką to już oczywiście widać że coś jest nie tak.
14-latka to dalej łatwowierne, emocjonalne dziecko które przez chormony może czuć pociąg do "dojrzałych" facetów, co ci mogą łatwo wykorzystać.