#OwGgl
Pomyślcie tylko: piękny ślub, wesele, przystrojona sala, nadobni goście, państwo młodzi całujący się przy torcie, wszyscy robią zdjęcia i w tym momencie w kadr wpadam ja (!), jednocześnie potykając się o czerwony chodnik i wypieprzając tacę z 60 kieliszkami do szampana prosto na młodych.
Nikomu na szczęście nic się nie stało, ale nikt nie chciał ryzykować jedzenia tortu z kawałkami szkła.
Zatem gdybyście się zastanawiali, czy coś może spektakularnie pójść nie tak w tak „prostej” pracy, no to już wiecie. Nie dziękujcie.
Kelner to ciężki kawałek chleba. I nie do pomyślenia dla mnie wysłać świeżaka z OGROMNA taca z 60 kieliszkami przed parę młodą. Coś mi się tu wydaje podkolorowane
Pewnie jakiś janusz biznesu, daje głodowe stawki i nikt z doświadczeniem nie chciał pracować